Strona główna Kultura Trzemeszno pamięta o Powstańcach Warszawskich

Trzemeszno pamięta o Powstańcach Warszawskich

1808
22

Dzisiaj pod pomnikiem Jana Kilińskiego odbyły się uroczystości 73. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Organizatorami obchodów było stowarzyszenie „Trzemeszeńscy Patrioci”, prowadził je przewodniczący TP, radny Kacper Lipiński. Uczestniczyli w nich przedstawiciele władz samorządowych oraz mieszkańcy.

Jak podkreślił burmistrz Krzysztof Dereziński, dzień wybuchu Powstania Warszawskiego to data, która zapisze się na trwałe w historii naszej Ojczyzny. Nawiązał do czasów PRL-u, kiedy to o powstaniu nie mówiono prawdy, podobnie jak o Żołnierzach Wyklętych czy Katyniu.

Starano się nam, młodym Polakom w czasach PRL-u powiedzieć, że przywódcy Powstania popełnili błąd i skazali na śmierć 200 000 osób. […] Nasza braterska, bohaterska Armia Czerwona stała po drugiej stronie Wisły i patrzyła jak Warszawa krwawi. I chciała tego, żeby Warszawa krwawiła, bo już wtedy w niektórych głowach rodził się plan czwartego rozbioru Polski. […] Prawda jest taka, że przywódcy państwa podziemnego nie mieli innego wyjścia. Musieli o tę Polskę walczyć. Cześć i Chwała Bohaterom” – zakończył swoje wystąpienie burmistrz.

Podziękował też Trzemeszeńskim Patriotom za pamięć o tych wydarzeniach.

Przewodniczący Rady Miejskiej Sławomir Peno wspomniał, iż zawsze gdy jest w Warszawie, odwiedza kwaterę powstańczą na Powązkach.

Są tam dzieci i młodzież. To mogliście być Wy. Na szczęście historia potoczyła się tak, że możemy dzisiaj o tym spokojnie rozmawiać’’ – zwrócił się do obecnych na pl. Kilińskiego młodych ludzi S. Peno.

Do zebranych przemówili też Andrzej Leśniewski oraz członek TP Szymon Łukowski. Odczytał on fragment wspomnień uczestnika tamtych wydarzeń – Zbigniewa Dębskiego. Przybliżył też historię batalionu Armii Krajowej ”Kiliński”.

Punktualnie o godzinie 17:00 zawyły syreny, a członkowie TP odpalili biało czerwone race. ”Cześć i Chwała Bohaterom” – zabrzmiało nad trzemeszeńskim rynkiem.

22 KOMENTARZE

  1. Panie Burmistrzu IV rozbiór Polski był w 1939 roku gwoli ścisłości. Sowieci i Niemcy podzielili Polskę jako sojusznicy.

  2. Rozumiem pana Burmistrza jako polityka. Mówił to co większość tam obecnych chciała usłyszeć. Ale jak magister historii opowiada, że decyzja o wybuchu powstania była słuszna to ja może jednak spuszczę zasłonę milczenia.

  3. Czy Wy ciągle musicie pałac ta nienawiścią. Ciągle macie jakieś ale…
    Moim zdaniem wszystko przebiegło tak jak powinno…byłam z córeczką i mężem parę chwil a tak wiele emocji…

    „Cześć i chwała bohaterom”

  4. „Na ulicy w powstańczej Warszawie
    Sprzedawano blaszane Orzełki
    Zanim dziecko Virtuti dostanie
    Niech Orzełkiem na czapce się cieszy.

    Nie chciał nikt, żeby dzieci walczyły
    Nie chciał nikt, by co dnia umierały…”
    /fragm. piosenki Natalii Sikory/

    Nikt tego nie chciał? Nikt?
    Tragiczne powstanie!

  5. Bingo!!!!!!!!!!!!!!!Tak jest. Historyk powinien naświetlić to z przynajmniej z dwóch punktów widzenia. Tego nie mówił żaden historyk tylko nasz burmiszcz drogi.

  6. Dzień dobry
    Pamiętać i czcić poległych w Powstaniu Warszawskim to nasz obowiązek!
    Ale gloryfikować decyzję o jego wybuchu i bronić tezy o jej słuszności …
    To może robić tylko historyczny analfabeta, albo koniunkturalista…
    Wystarczy podać bilans walk i pacyfikacji:
    -straty Niemców-1.800 żołnierzy (!)
    -straty AK-18.000 żołnierzy (!)
    -straty wśród ludności cywilnej-około 160.000-180.000 osób (!)
    Czy naprawdę warto było skazać na śmierć prawie 200.000 ludzi a miasto na całkowite zniszczenie z którego nie podniosło się do dziś ?
    Czy ten bohaterski zryw ocalił nas przed czerwonym zalewem i zainstalowaniem w Polsce na 45 lat ustroju made in USSR ?
    Jakże inna mogła być Polska z tymi, najczęściej młodymi ludźmi-solą tej ziemi-poległymi w czasie Powstania…
    Chwała Bohaterom-żołnierzom wykonującym rozkazy, hańba tym, którzy go wydali…

  7. ,,Warszawa została zniszczona, spłonęła przeszłość i dusza Polski. Od człowieka, który przybył z Polski słyszałem: naród polski bez Warszawy już jest innym narodem, niż był, gdy Warszawa żyła. Jesteśmy po tej stracie narodowo, kulturalnie, duchowo ubożsi. Do Warszawy podczas okupacji spłynęły z całej Polski zabytki, pamiątki, amulety przeszłości, amulety narodu. Zginęły bezpowrotnie i tak jak nie można przywrócić życia człowiekowi, tak nie można wskrzesić tego, co z nim zginęło.

    Warszawa została zniszczona bardziej niż Berlin, niż inne miasta niemieckie, tak jak klęska Polski w tej wojnie, w której Polacy walczyli w obozie zwycięzców, jest większa od klęski Niemiec. Sowietom zależało na zniszczeniu Warszawy, a tak się pomyślnie dla nich składało, że dla tego zniszczenia nie trzeba było używać sowieckich armat ani pocisków. Od czegóż patriotyzm polski! Jest on wielki i wspaniały. Ale ma właściwość bezrozumnego dynamitu. Wystarczy do niego przyłożyć zapałkę prowokacji, aby wybuchł.

    Powstanie warszawskie bije wszystkie rekordy wytrzymałości. Przez wiele setek lat, dopóki istnieć będzie naród polski, każdy Polak będzie przyznawał, że powstanie warszawskie było samobójczym szałem, i będzie miał do niego synowską tkliwość i miłość. Będzie z niego dumny…”

    Stanisław Cat-Mackiewicz

  8. Zawsze warto walczyć!Nie zakładano klęski.Teraz,też mamy ciężki czas…Poprzednia ekipa się nie sprawdziła a ta dzisiejsza doprowadzi kraj do ruiny.Ludzie nie dzielą się na platwormiaków i pisuarów,a na mądrych i głupich.Powstanie związało siły wroga i w jakimś stopniu osłabiało niemców.Głupimi opiniami nie należy się przejmować.Głupich jest więcej i zawsze mają przewagę…liczebną.

    • Kasandro, skąd ty to wiesz? Wszyscy mający rozum i otwarte oczy i uszy wiedzą, że Polska się rozwija. I to stosunkowo dynamicznie.
      Oczywiście głupoty jest sporo, czego sama nieświadomie dowodzisz…
      Bądźmy więc czujni!

  9. Dzień dobry.
    Dla tych, którzy negują celowość Powstania Warszawskiego należy przedstawić dwa najważniejsze aspekty.
    Po pierwsze chodziło o to aby uzmysłowić Stalinowi i jemu podobnym, że Polacy nigdy się nie ugną i nie będzie możliwe wcielenie jej do ZSRR.
    Po drugie, nienawiść do okupanta była tak wielka, że i tak walki wybuchłyby w sposób niezorganizowany i ofiar było by jeszcze więcej.
    Tak więc dzięki bohaterom AK, ZWZ I NSZ oraz Cichociemnych i Żołnierzy Wyklętych istnieje Polska a nie polska republika radziecka.
    Polak

    • Polak za pieniadze wszystko zrobi a kto ich za pieniadze kupil ze czepia girami w bariery a kto im dal w lape te rozyczki a kto im dal w lape wklady do zniczy rusek im przywiozl i jeszcze zaplacil tym glupim ciemnogrodom przyjdzie tak ze jeszcze polske znowu sprzedadza ale zle mysla .

    • Szanowny Panie „Synu AK”
      Stalin doskonale znał (i nienawidził) Polaków, więc nie trzeba go było wcale uświadamiać w zakresie ich nastawienia dobolszewizmu. Wojna 1920 roku była lekcją , którą komuniści , z nim na czele, świetnie zapamiętali. To Polska stanęła na drodze rozlewającej się rewolucji bolszewickiej.
      Gdyby nie zwycięstwo i odparcie inwazji, Republika Rad kończyłby się w Lizbonie (tak zakładał sam Lenin)

      Po drugie-AK to było regularne wojsko i obowiązywała tam dyscyplina wojskowa (dlatego nie jestem w stanie oglądać debilnych filmów typu „Wojenne dziewczyny” -w którym ledwie co dorosłe i przyjęte w szeregi podziemnej armii panienki , notorycznie łamią rozkazy i zakazy swoich dowódców, organizują akcje zbrojne i egzekucje na własną rękę ,itd). A w wojsku -jak wiadomo-obowiązuje hierarchia :podwładny słucha i wykonuje rozkazy przełożonych. I właśnie ci przełożeni-dowódcy, mając rozeznanie i ogląd całości , winni zrobić wszystko, by nie dopuścić do wybuchu powstania i pacyfikować te entuzjastyczne, buńczuczne nastroje ! Realia były nieubłagane i żadne zaklinania rzeczywistości nie mogły zmienić faktów, że broń palną (zresztą bardzo różną od wojskowych karabinów po myśliwskie strzelby i damskie pistoleciki , skuteczne na odległość 5 metrów) miało co najwyżej 20 % żołnierzy !
      Reszta miała je zdobyć na wrogu !

      Prawda jakie to bohaterskie,jakie wzniosłe, jakie polskie?
      (takie samo zadanie -zdobycie broni na wrogu- otrzymywali wysyłani do okopów obrońcy Stalingradu i Leningradu, a posłuszeństwo tym idiotycznym rozkazom egzekwowali politrukowie, strzelający do każdego , cofającego się choćby o krok bezbronnego żołnierza. I tu już nasza perspektywa diametralnie się zmienia – zgodnie powiemy : przecież to barbarzyństwo, głupota i bolszewickie metody. A przecież cel i sposób rozumowania był dokładnie ten sam…)
      Ponadto tezie o masowym, bezkrytycznym poparciu zrywu , całkowicie nieprzygotowanego Powstania (dowództwo AK np wycofało krótko przed 01 sierpnia sporą część uzbrojenia z Warszawy) świadczy lektura wspomnień sporej części Powstańców, którym udało się przeżyć tę hekatombę .(polecam np rozmowę Stanisława Likiernika w książce „Made in Poland”, czy Lucjana „Sępa” Wiśniewskiego-” Ptaki drapieżne”)
      Na koniec retoryczne pytanie: czy z tymi 18 tysiącami poległych i kilkudziesięcioma tysiącami rannych w Powstaniu żołnierzy, bez wątpienia gorącymi patriotami, młodymi, dynamicznymi ludźmi, gotowymi walczyć o ten kraj i budować jego przyszłość (gdyby nie było Powstania i gdyby przeżyli) łatwiej, czy trudniej byłoby Stalinowi zwoje zbrodnicze ,w stosunku do Polski,plany realizować ?

      Jak długo trwać będzie pamięć o Powstaniu -tak długo toczyć się będą spory o jego sensowność.
      I dobrze -dopóki się spieramy-pamiętamy.
      Pozdrawiam

      • Mądra wypowiedz.
        To już się stało i nie odstanie. Winniśmy szacunek i pamięć wieczną niewątpliwym Bohaterom Powstania. Powstań. Jednocześnie obowiązkiem naszym jest wyciągać wnioski. Uczyć się z lekcji historii. „Tylko naród, który zna i szanuje swoją historię może rozumnie budować swoją przyszłość”. Otóż to, pamiętać należy i uczyć się należy. Nie popełniać błędów tych samych. Mieć świadomość, że patriotyzm obowiązuje również w czasie pokoju. Ojczyzna to nie jakaś abstrakcja. Ojczyzna to ja. Jaki ja będę, taka będzie moja ojczyzna. Gdyby każdy był tego świadom i zechciał tego się trzymać… Śmieci do pieca, do lasu, przez okno samochodu pod kola rodaka. Wulgarny język, szerzące się chamstwo, wrogie spojrzenia, ponure miny. Demolowanie wspólnego mienia, niszczenie publicznych dóbr. Kradzież na ogródkach, na cmentarzach, w pracy, czy w białych kołnierzykach. Kłamstwa, oszustwa, przekręty, na małą skalę i na wielka, w zaciszu domowym i w świetle kamer. Brud, smród, niedbalstwo, brak higieny… To wszystko i jeszcze więcej są przejawy patriotyzmu in minus. Nie zmienia tego okolicznościowe obchody, odpalone race i podniosły nastrój. Patriotyzm, to codzienna walka ze sobą, to kwestia mentalności.

        • Drogi „vigilance”
          Abstrahując od sprawy Powstania Warszawskiego .
          Sensowniejszych słów o patriotyzmie i umiłowaniu ojczyzny niż te o śmieciach w lasach i piecach, wulgarnym, ohydnym,codziennym języku używanym przez większość mieniącą się Polakami i niszczeniu naszego wspólnego otoczenia i majątku od dawna nie czytałem. Zwłaszcza na tym portalu… Gratuluję!
          Podpisuję się pod nimi obiema rękami.

          I dorzucam: bezsensowną wycinkę drzew, bezmyślne niszczenie i skażenie środowiska (a zrobię parę dziurek w zbiorniku szamba, po co wywozić i płacić co miesiąc-tak będzie kurs raz w roku z”grubym”) i bezinteresowną zawiść i niechęć do bliźniego oraz chamstwo i przemoc na drodze.
          Tak, katalog naszych wad narodowych jest długi…
          I pamiętajmy,że naprawianie świata powinniśmy zaczynać od siebie.

          Pozdrawiam serdecznie

  10. Nie potrafię opisywać rzeczywistości tak jak Stanisław Cat- Mackiewicz ale podpisuję sie pod tymi słowami obiema rękami. Nie zmienia to faktu, że walczyć chciało w Warszawie ok 50000 ludzi z czego zginęło ok 18000. Ludności cywilnej zginęło 150-200000 według różnych szacunków. Tyle kosztowało „uzmysłowianie Stalinowi”. Panie JK, to , że nie zakładano klęski to jest właśnie ten tragiczny błąd dowódców. Bo zwykły żołnierz jest od strzelania ale wyżsi dowódcy od przewidywania. Istnieje cos takiego jak strategia wojenna. I o tym należy mówić po to aby nie popełniać błędów naszych przodków. Oczywiście dyskutować, spierać sie ale na argumenty. Ale Pan woli podzielić ludzi na mądrych i głupich i oczywiście zaliczyć sie do tych pierwszych a mnie do tych drugich. Jakie to polskie….

  11. Panowanie Tomaszu, Czujny

    dla Was definicja patriotyzmu obejmuje dbanie o to by się regularnie kąpać i nie dziurkować zbiorników do szamba ?

    Gorszej dewaluacji, deprecjacji i obniżenia wartości tego słowa dawno nie czytałem … Od razu zapala mi się czerwona lampka, i przypominam sobie kampanijną definicję ruchu Palikota odnośnie patriotyzmu, jako sprzątania kup po swoich psach … To dość porównywalne …

    • Nie pisałem o definicji, tylko o patriotyzmie. Szkoda, że czerwona lampka nie zapala Ci się, gdy czytasz czyjeś wypowiedzi bez zrozumienia.

    • Szanowny MaciejuW.
      w zakresie czytania ze zrozumieniem wyręczył mnie vigilance.

      Jeśli chodzi o -jak napisałeś-deprecjację patriotyzmu, to pozwalam sobie zwrócić Ci uwagę,że nikt,nawet Ty, nie ma monopolu na patriotyzm ani jego definiowanie.
      Nie podoba Ci się uznawanie dbałości o nasze (napiszę” po Twojemu”) POLSKIE środowisko naturalne za oznakę patriotyzmu ? Masz do tego prawo, ale nie zabraniaj tego samego prawa, do własnej opinii, innym!
      Z całym szacunkiem dla bogojczyżnianych patriotów spod znaku TP, ale dla mnie sto razy ważniejsze od zapalania czerwonych rac z okazji rocznicy, jest codzienne dbanie o dobro naszej ojczyzny w bardziej praktycznych aspektach: od dbania o segregację śmieci, stan techniczny mojego samochodu (i jego katalizatora), dbanie o swoje obejście i otoczenie (czystość , kwiaty, rabaty itd), nie uleganie modzie na językowe wulgaryzmy i dbałość o moją i mojej rodziny polszczyznę, alarmowanie właściwych służb o zauważonych przejawach wandalizmu i łamania prawa, życzliwość dla innych użytkowników dróg, płacenie należnych państwu podatków, kupowanie w sklepach polskich produktów itd, itd.
      Nie odbieram prawa do innych form manifestowania patriotyzmu , ani ich nie wartościuję. Po prostu wybieram te , które uważam za najwłaściwsze dla mnie. Przy tym gorąco wspieram wszelkie przejawy dbałości o nasze dziedzictwo narodowe (np muzeum regionalne-ubolewam nad brakiem dla niego lokalu) i znajomość lokalnej historii.
      Amerykanie mają takie powiedzenie: czyny są głośniejsze niż każde słowa. Ja wolę działać.

      Pozdrawiam
      PS-jak powiedział klasyk: każda kultura zaczyna się od mydła…
      TD

      • Masz rację. Szkoda, że wielu tego nie rozumie, nie chce zrozumieć.
        Od siebie dodam, że przy całym szacunku do okolicznościowych patriotyzmu przejawów, są one stosunkowo tanie. Kosztują np.tyle, co race. Tymczasem codzienne zmagania o naszą ojczyznę i np.wywożenie szamba i to nie do jeziora,lub też nie wywożenie śmieci do lasu, ani nie spalanie ich w domowym piecu, kosztuje więcej. A ile kosztować musi sprzątnięcie po swoim psie, skoro przerażającej większości właścicieli nie stać na to?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj