Strona główna Polityka Kupią, nie kupią…

Kupią, nie kupią…

2808
16

Trudno doszukać się logiki w postępowaniu władz gminy, a w szczególności burmistrza, jeśli chodzi o budynki po „zawodówce” i po Domu Dziecka w Trzemesznie. Jak wiadomo, na koncepcje, dokumentację, ekspertyzy w sprawie obiektu przy ul. Mickiewicza 33 wydano już kilkaset tysięcy złotych.

Najpierw wydano 70.000 zł na koncepcję zagospodarowania byłej szkoły na potrzeby kultury. Dokumentacja ta trafiła do szuflady, po czym zaczęto prace projektowe w kierunku utworzenia tam Urzędu Miejskiego. Na ten cel pozyskano nawet dofinansowanie z programu Polski Ład w wysokości 6.300.000 zł. Gmina miała dołożyć tylko 700.000 zł. Przeprowadzone przetargi wykazały, że za planowaną kwotę nie da się zrealizować tej inwestycji. Najniższa oferta, już po negocjacjach, to 9.800.000 zł.

Drugim opuszczonym od dwóch lat budynkiem jest były Dom Dziecka. Stanowi on własność powiatu. Co jakiś czas pojawiały się głosy zarówno mieszkańców jak i radnych, aby gmina zakupiła tę nieruchomość. Władze gminy nie przejawiały jednak przez ten okres większego zainteresowania tą sprawą.

Sytuacja odwróciła się nagle na początku października. Burmistrz zwołał w trybie pilnym nadzwyczajną sesję Rady Miejskiej. Pisaliśmy o tym |TUTAJ|.

Zaproponował radnym zakup budynku od powiatu. Jak wynikało z jego wypowiedzi, był dobrej myśli w tej sprawie. Prosił tylko radnych o upoważnienie go do rozmów z powiatem. Twierdził, iż gmina będzie w stanie udźwignąć ten wydatek. Jak tłumaczył, pośpiech był spowodowany ogłoszonym przetargiem na sprzedaż wspomnianego obiektu. W przypadku zgody radnych zarząd powiatu miał odwołać przetarg. Do odwołania wprawdzie nie doszło, ale też nie było chętnych na kupno. Sprawa więc nadal pozostaje otwarta.

O to, jak sprawa sprzedaży budynku po Domu Dziecka wygląda z punktu widzenia powiatu, zapytaliśmy starostę Piotra Gruszczyńskiego. Potwierdził on, że rozmawiał na ten temat z K. Derezińskim. W rozmowie tej uczestniczył też Krzysztof Szapował. Według starosty, kwota sprzedaży została ostatecznie ustalona na 1.700.000 zł, a K. Dereziński zapewnił, że są w stanie ją zapłacić jeszcze w tym roku. W ocenie starosty burmistrz Trzemeszna jest gorącym zwolennikiem tego rozwiązania.

Jak wyglądają rozmowy z powiatem, do jakich upoważnili burmistrza radni, pytał na ostatniej sesji Grzegorz Koperski. Tym razem burmistrz Krzysztof Dereziński był już mniej optymistycznie nastawiony do tej transakcji. Potwierdził tylko, że starostwo uznało cenę 1.700.000 zł jako ostateczną i nie zgodzi się na jej obniżenie. Poinformował jednocześnie, że kluczową sprawą będzie rozstrzygnięcie, czy uda się się przesunąć środki z Polskiego Ładu przyznane na remont budynku po „zawodówce” na remont obiektów po Domu Dziecka. Urząd wysłał w tej sprawie odpowiednie zapytanie, a odpowiedź nadejdzie prawdopodobnie po około 5 tygodniach. Jak mówił, istnieje ryzyko, że gmina straci dofinansowanie i pozostanie z dwiema nieruchomościami nadającymi się do remontu.

Trzeba zauważyć, że w trakcie pilnie zwołanej na wniosek burmistrza sesji nadzwyczajnej, temat ten był wspomniany tylko na marginesie. Nie był na pewno przedstawiony jako kluczowy warunek podjęcia rozmów o zakupie.

Jaka będzie decyzja instytucji wdrażających program Polski Ład, nie wiadomo. Drugą przeszkodą, o której wspomniał burmistrz na ostatniej sesji, a o której nie było mowy na wcześniejszej sesji nadzwyczajnej, jest sprawa planu zagospodarowania przestrzennego. Obecny plan przewiduje na nieruchomości przy ul. Wyszyńskiego jedynie działalność w zakresie oświaty. Plan oczywiście można zmienić, leży to w gestii Rady Miejskiej, jednak procedura jego uchwalenia może trwać nawet rok i więcej. Wcześniej jednak nie będzie możliwe wydanie stosownych pozwoleń budowlanych. Przyjmując optymistyczny wariant, że uda się przerzucić środki z Polskiego Ładu na remont przy ul. Wyszyńskiego trzeba liczyć się z tym, że zagrożone mogą być wtedy terminy wyznaczone przez program.

P. Gruszczyński dodał, że oczekuje sygnału z gminy, jaka jest ostateczna decyzja w sprawie kupna. Jeśli gmina wycofa się z tego pomysłu, starostwo ogłosi ponownie przetarg. Tym razem jednak bez dalszego obniżania ceny. Jak dodał, na pewno w tej kadencji nie obniżą już ceny wywoławczej poniżej 1.700.000 zł.

Trudne więc decyzje do podjęcia będą miały w najbliższym czasie władze naszej gminy. Jak widać, wizja zakupu nieruchomości przy ul. Wyszyńskiego znowu się oddala. Oczywiście, można z niego zrezygnować na tym etapie bez konsekwencji finansowych. Wtedy pozostaje powrót do koncepcji urzędu po szkole zawodowej. Tam jednak trzeba będzie dołożyć minimum 2.800.000 zł, których gmina nie ma. Gdyby nawet burmistrz zaproponował jakieś przesunięcia w budżecie to musi uzyskać na to zgodę Rady Miejskiej. Biorąc jednak pod uwagę sceptyczny stosunek wielu radnych do tej inwestycji, przekonanie ich o przeznaczeniu na nią kolejnych milionów może być trudne.

16 KOMENTARZE

  1. Czy nasz burmistrz i nasza rada potrafią z pełną odpowiedzialnością podejmować decyzje? Mam wrażenie, że nasi włodarze reprezentują postawę ” chciałabym, ale się boję”.

  2. Ja myślę. Ze po tym domu dziecka. Zrobić. Urząd Miasta i gminy. Wszystko było by razem .Przemyskie radni.Naszej gminy..ps zawodówka to ruina.szkoda kasy wkładać w błoto!!!!!!

  3. Precz z kasą na urzędników. Zwolnić połowę urzędu i urząd może być w stodole. Przez tyle lat nic nie robią i tylko dla siebie chcą. Może tak najpierw drogi i coś dla mieszkańców.

  4. Bo z tym zakupem tego budynku jest jak z obietnicami mojego ukochanego , złotoustego i prawdomównego Donalda Donka Donusia Przed wyborami naobiecywali a po wyborach to wiecie Jest jak jest Szara rzeczywistość Żądam żeby nie mówić o moim kochanym Doneczku – Donald nic nie mogę Tusk To nie prawda Nikt ci nie da tyle co ci naobiecuje Tusk i jego partia

  5. Gmina da 3, 4 mln na urząd. Ciekawe ile da na inwestycje ? Połowa budżetu idzieidzie na urzędników i później wychodzi, że nie ma nawet miliona złotych na inwestycje przy budżecie prawie 70 mln. Człowiekowi podniosą podatki,a i tak nie doczeka się chodnika itp. Dodatkowo wszystkie gminy dostały dotacje zewnętrzne tylko nasza gmina sie o nic nie starała oprócz polskiego ładu z którego noc nie wyjdzie, ponieważ nie miała nawet bardzo małych kwot na wkład własny. Były konkursy gdzie przy kwocie 1 mln dostaliby z 5, 6 mln na drogi już w tym roku, to nie było na wkład własny, ale na urząd to jakoś ten 1 mln udałoby się poszukać, brawo urząd. Przez urzędników jesteśmy daleko w tyle. Żal widzieć jak wyglądają inne gminy.

  6. Ponury żart. 30 tys. ubezwłasnowolnionych świadomościowo co oddali głos na tego fircyka ,sprzedawczyka rolników -Kołodziejczaka . Jeszcze nie jest posłem, a sam po sobie robi orkę. Jachira zejdzie na dalszy plan .

  7. Po co kolejny budynek żeby pustoszał i straszył jak ten po ZSZ. Tam ziemię w koło budynku po domu dziecka są wyprzedane. Sam budynek jest tyle wart?GMINA tak dobrze stoi finansowo czy koleiny kredyt się szykuje? na zakup.

  8. Kupią i co dalej, jakie plany, skąd pieniądze na inwestycje. A może to jest tylko jakieś widzimisie. Gmina zadłużona po uszy i nie widać żadnego rozwoju. Dziura na dziurze. Panie burmistrz co dalej skąd kasa na inwestycje w ten budynek. Proste pytanie prosta odpowiedź chce.

  9. co ja czytam zadłuzon Rafako kupilo fortpian na prosb Lux Vritatis ojca Dyrktora ? a kto bdzi to spłacał ? a nich was doszczdnie pis wyr…a i zmadrzjcie

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj