Strona główna Kultura Historia trzemeszeńskiej poczty w kronice i na zdjęciach

Historia trzemeszeńskiej poczty w kronice i na zdjęciach

4730
17

W ostatnich dniach mieliśmy okazję zapoznać się z ciekawymi dokumentami i zdjęciami, dotyczącymi trzemeszeńskiej poczty. Jak się okazuje, zachowała się kronika, której pierwszy wpis dotyczy czasów od 1918 r.

Na stronie tytułowej zapisano jednak, że kronika została zaprowadzona w marcu 1945 r. Wszystko wskazuje na to, że jej autor cofnął się do lat wcześniejszych. Świadczy również o tym ten sam styl i charakter pisma.  Możemy w niej przeczytać m.in., że pierwszym naczelnikiem po odzyskaniu przez Polskę niepodległości był Stanisław Jakubowski. Po nim, w 1926 roku, funkcję tę przejął Kazimierz Górski.

Urzędowi pocztowemu podlegały agencje w Gościeszynie, Miławie, Jastrzębowie i Trzemżalu. Pocztę do agencji dostarczali posłańcy na rowerach, a na stację kolejową wozem konnym. Zapisano też, że urząd dysponuje dobrze utrzymanym budynkiem z 1895 r.

Możemy też się dowiedzieć (z załączonego, innego, przedwojennego dokumentu), iż w 1922 r. urząd obsługiwał 5841 mieszkańców, z czego narodowości polskiej 5573, niemieckiej 245, żydowskiej 23. W mieście działały 4 hotele: Victoria (P), Centralny (N), Pod Orłem (N), Royal (P). Nie wyjaśniono, co znaczyły tajemnicze litery przy nazwach. Być może oznaczały one narodowość właścicieli.

Poczta dysponowała wtedy 3 aparatami Morse’a, 2 rozmównicami publicznymi, a do centrali telefonicznej podłączonych było 47 abonentów. Oprócz agencji, w 1922 r., trzemeszeńska placówka obsługiwała pośrednictwa pocztowe (Ostrowite Prymasowskie, Raszewo, Krzyżówka, Jeziora, Piszcz). Jak widać, obszar jej działania był znacznie większy niż dzisiejszej gminy Trzemeszno.

Kolejny wpis w kronice pojawił się dopiero w 1933 r. Wówczas to, stanowisko naczelnika objął Stanisław Kuleszka i to on najprawdopodobniej rozpoczął pisanie kroniki po wojnie.

Po roku urzędowania musiał się zmierzyć z wielkim problemem. W sylwestrowy wieczór 1933 r. bandyci napadli na dyliżans, przewożący na dworzec kolejowy przesyłki i gotówkę. Skradziono wówczas 14.000 złotych, co w tamtych czasach stanowiło znacznie większą wartość niż dzisiaj. O szczegółach tej sprawy pisaliśmy |TUTAJ|.

Co ciekawe, wersja ówczesnego naczelnika różni się znacznie od opisanej w prasie. Gazety donosiły wówczas o wzorcowej wręcz współpracy naczelnika Kuleszki i komendanta policji Jaskółkowskiego, dzięki której udało się ustalić sprawców. Według naczelnika, komendant prowadził śledztwo ślamazarnie. Jak napisał w kronice, wskazywał policji od początku, kto może być sprawcą napadu. Zarzucił też komendantowi znajomość ze sprawcami i przez to niechęć do ich aresztowania.

Ostatni wpis z okresu międzywojennego datowany jest na 1937 r. Po wojnie naczelnikiem był nadal St. Kuleszka. Jeden z wpisów z roku 1945 informuje, że na zarządzenie radzieckich władz wojskowych zaprowadzono w centrali telefonicznej służbę nocną.

W 1952 r. naczelnikiem został Mieczysław Jara, który prowadził nadal kronikę. Jego poprzednik został naczelnikiem Urzędu Pocztowego Toruń 1.

Ważnym wydarzeniem było przydzielenie trzemeszeńskiej poczcie pojazdu elektrycznego. Stało się to w 1962 roku. Do tego czasu przesyłki wożone były na dworzec pojazdem jednokonnym. Co ważne, poczta nie posiadała przed, ani po wojnie, swoich koni, jedynie dyliżans. Usługę tę wykonywali prywatni przedsiębiorcy. Jeden z nich, już po zakończeniu współpracy, okazał się sprawcą wspomnianego napadu.

Poczta obsługiwała również radiowęzeł, który docierał do mieszkańców i instytucji. W 1959 r. było zarejestrowanych 413 głośników, zwanych czasem kołchoźnikami. W tym samym roku było zarejestrowanych 980 radioodbiorników lampowych i co ciekawe, zarejestrowano wtedy pierwsze telewizory, w liczbie 2. Rok później było ich 5 (3 w mieście i 2 na wsi), ale w 1965 r. już 260.

Oprócz kroniki udało nam się również dotrzeć do zdjęć z okresu powojennego. Możemy na nich zobaczyć m.in. naczelnika Mieczysława Jarę stojącego na tle wspomnianego pojazdu elektrycznego, kiedyś bardzo charakterystycznego dla naszego miasta. Kolejne zdjęcia zostały wykonane z okazji 1 Maja. Widać na nich m.in. budynek poczty i naczelnika z innym, niepodpisanym pracownikiem, a także grupę pracowników w pochodzie.

Kronikę udostępniła nam naczelniczka poczty Iwona Wolaszek, a zdjęcia Maria Jara. Obu Paniom bardzo dziękujemy.

17 KOMENTARZE

        • Prawdopodobnie nie był jedynym, tego z Trzemeszna nie pamiętam ale podobne widywałem w innych miejscach. Pamiętam że pod koniec lat 70-tych,w Trzemesznie do przewozu przesyłek na dworzec używano zwykłego wózka akumulatorowego. Trzeba dodać że w Polsce produkcja elektryków dostawczych ma się nieźle, gorzej z osobówkami.

  1. Bardzo ciekawy artykuł. Pamiętam ten pojazd elektryczny. Ciemnozielony z czerwonym pasem i białym napisem pośrodku cichutko poruszał się po mieście. Mam przed oczyma również obraz jego kierowcy i wydaje się , że pamiętam jego nazwisko (ale pewności, co do nazwiska nie mam).

  2. Nowak chował kase w nogach od stołu, ci co te 14 tysia przygernęli i za to balowali ,to korzenie tuska i jeszcze jeden drugiego okradł.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj