Strona główna Różne RSP Lubiń w Polskiej Kronice Filmowej

RSP Lubiń w Polskiej Kronice Filmowej

4650
13
źródło: Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych
źródło: Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych

Prezentujemy dziś ostatnie, a zarazem najstarsze, wydanie Polskiej Kroniki Filmowej dotyczące naszej gminy, które udało nam się wyszperać w archiwum Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych.

Tym razem cofamy się o ponad 60 lat, bo do roku 1962. Materiał zatytułowany „Na wsi” dotyczy w pierwszej części Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w Lubiniu.

Czy uda się rozpoznać znajome twarze? Być może, jednak to już raczej zadanie dla starszych Czytelników.

Początek relacji 1:18. Można ją obejrzeć |TUTAJ|.

13 KOMENTARZE

  1. I tak spod jednego buta trafiła nasza ziemia pod inny but. Jeszcze kiedyś historia oceni tych, którzy w sposób świadomy swoimi, nieodpowiedzialnymi decyzjami spowodowali, że polska ziemia trafiła w obce ręce.

    • wybór był jeden albo być z zachodnią Europą albo z Wchodnią – poki co widzisz jak wygląda zycie w Białorusi wiec chyba wybór był dobry. Jak chcialbys zasmakowac reżimu to pojedz pomieszkaj z rok na wchodzie bo tak pisac i mowic jesli sie gdzies nie bylo to kazden jeden potrafi.

      Dodatkowo przypomnę ze w Jałcie tez wielkiego wyboru nie bylo Alianci nas oddali pod wschód i widziales jak bylo mogles wyjsc na ulice w latach 80tych isc razem z górnikami – byles represjonowany ? masz kombatancka grupe ? czy tak tylko piszesz w cieplym fotelu ?

      • No właśnie dzięki takim ludziom mamy taką sytuację, w której to Niemiec a nie Polacy decydują o tym, co się dzieje na naszej ziemi.

        • Pamiętaj, że o tym jak się żyje, pracuje w danym miejscu decyduje prawo a nie Niemiec, Duńczyk, Fin itd. Jeśli właściciele RSP w Lubiniu mieli ochotę sprzedać swoją własność to to zrobili i tyle.

          • to zwolnij sie z izopolu paroca i RSP otworz wlasna dzialanosc czemu tego nie zrobisz ?

            Pisiory zaczynaja pisac na forum ze obcy kapital zly ale jakos Remondisowi jak gmina udzialy sprzedawala to nie widzialem was z tabliczkami krzyczacych ? jedynie pracownicy komunalki przyszli pod urzad mam jeszcze zdjecia na komputerze wiec sobie przypomnialem.

            Cwaniaki tylko pluć potrafia na wszystko ale sami nic nie zrobia krasc tylko i mydlic ludziom oczy niemcem, putinem Czechem i innymi nacjami

          • Oni byli właścicielami? Ilu z nich wniosło do spółdzielni swoją ziemię, którą nabyli w drodze kupna lub dziedziczenia do spółdzielni? Doucz się a dopiero później możemy podyskutować. Spółdzielnie rolnicze tworzyli komuniści, którzy nie tolerowali własności prywatnej więc Twoje stwierdzenie, że oni byli właścicielami jest delikatnie nazywając nieporozumieniem. Zaś co do tego, że decyduje prawo. Prawo zakazywało sprzedaży obcokrajowcom. A jaki jest finalny efekt? Każdy, kto chce dostrzec ten widzi, ten kto nie chce dostrzec ten udaje, że nie widzi.

  2. efekt jest taki ze brat ministra ciagniki dostaje , bez przetargow ziemie sie bierze taki mamy efekt przez 7 lat a ludzie cicho siedza

  3. Ludzi nie rozpoznaję. Jednak ciepło mi się zrobiło na sercu, bo są to czasy mojego dzieciństwa. Poczułam ciepło ówczesnego lata, zapach skoszonego zboża. Nie zazdroszczę jednak ludziom tej ciężkiej pracy na roli.

    • Poczułem to samo, chociaż była to inna wioska. Zapach koszonego zboża owszem ale zapach koszonej łąki to była ”poezja”. Dziś tego nie ma albo na starość zapachów nie odróżniamy, zwłaszcza po C19.

  4. Kiedyś ludzie i ich zdanie byli szanowani. Teraz? Jeśli nie szprychasz tak jak Tobie nakazują to Ciebie nie ma. Tego chcieliście?

  5. Ziemię sprzedali Niemcowi aktualni członkowie (de facto właściciele) Spółdzielni. Mieli takie prawo. Bo to ich własność. Pewnie dawał więcej niż inni chętni.
    Nic Ci do tego.

  6. Doucz się „patrioto” historii. Ziemię mogli dostać z reformy rolnej (było coś takiego – zabierano bogatym a dawano małorolnym lub bezrolnym. Parcelacji /podziałowi/ podlegały w Wielkopolsce majątki powyżej 300 ha). Mogli też wnieść do spółdzielni swoją ziemię. W 1956 roku, po powrocie Gomułki do władzy, Rolnicze Spółdzielnie Produkcyjne mogły się rozwiązać a spółdzielcy wrócić do gospodarowania indywidualnego. Widocznie w Lubiniu spodobała się taka forma gospodarowania. Bo widocznie na większym areale gospodarzyło się efektywniej niż na kilku hektarach. Lubiń zawsze był w czołówce spółdzielni – byli nowocześni i efektywni.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here