Strona główna Różne O bezpieczeństwie i organizacji ruchu w obrębie SP nr 1

O bezpieczeństwie i organizacji ruchu w obrębie SP nr 1

2544
83

Czytelnik naszego portalu Rafał Lukstaedt podzielił się listem otwartym, który skierował do Rady Rodziców Szkoły Podstawowej nr 1 w Trzemesznie, burmistrza oraz radnych. Porusza w nim problem bezpieczeństwa i organizacji ruchu w obrębie szkoły.

List publikujemy w całości i zachęcamy do dyskusji:

„List otwarty do Rady Rodziców Szkoły Podstawowej nr 1 w Trzemesznie, Burmistrza Trzemeszna i Rady Miejskiej w Trzemesznie.

Szanowni Państwo,

w ostatnich dniach rodzice samodzielnie dowożący dzieci do szkoły zostają nagabywani przez pracowników szkoły w chwili, kiedy wjeżdżają na plac za szkołą (byłe boisko asfaltowe) twierdząc, że nie wolno tam wjeżdżać. Trzeba oddać, że odbywa się to w sposób grzeczny i uprzejmy, choć sam nie wiem jak odbierać „straszenie” policją.

W dniu wczorajszym, pomimo że byłem całą sytuacją zbulwersowany, dostosowałem się i zaparkowałem auto za zatoczką manewrową dla autobusów (w polnej drodze), gdzie oczekiwałem na dziecko po zajęciach szkolnych i ku mojemu zdziwieniu podjechał do mnie patrol policji informując, że mam odjechać, ponieważ stoję w miejscu niedozwolonym i że jeżeli tego nie zrobię to dostanę mandat! Nie ukrywam, iż w tym momencie moja cierpliwość się wyczerpała.

Powiedziałem panu policjantowi, że nie odjadę i mandatu nie przyjmę! Całą sytuacją jestem już na tyle zbulwersowany, że postanowiłem poruszyć ją publicznie (być może nie mam racji), stąd właśnie forma listu otwartego, który mam nadzieję, że wywoła otwartą dyskusję w tym temacie.

Do tej pory zawsze uważałem, że szkoła jest dla uczniów i powinna dbać o bezpieczeństwo dzieci nie tylko w szkole ale również w drodze do i ze szkoły! Całe zamieszanie wokół dowożenia dzieci i tego, którym wejściem i kiedy mogą wchodzić do szkoły, trwa już jakiś czas. Rodzice (przynajmniej ja osobiście) z cierpliwością przyglądałem się wszystkim „dziwactwom” jakie są nam narzucane i do tego jak widać na rodziców nasyła się policję!

Przechodząc do rzeczy proszę, aby dyrekcja szkoły oraz władze miasta ustosunkowały się publicznie do poniższych kwestii:

1. Dlaczego w całym otoczeniu szkoły nie ma miejsca, gdzie w sposób bezpieczny można zatrzymać pojazd i wysadzić dziecko, które udaje się na zajęcia szkolne? Dodam, że gdyby wszyscy rodzice dostosowali się do znaków drogowych (choć są one niewłaściwe i ustawione w niewłaściwych miejscach) to parking przy sklepie całodobowym byłby zablokowany, a co za tym idzie zablokowany byłby dojazd autobusów do zatoczki!

A to już jawne stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa dzieci!

2. Dlaczego parking dla nauczycieli i pracowników szkoły został wyznaczony na boisku pokrytym asfaltem, a plac manewrowy dla autobusów został wyznaczony w miejscu gdzie są kałuże i błoto. Czy nie ma innego miejsca gdzie dzieci mogą wysiąść? Co na to sanepid?

3. Jaki szkoła chce osiągnąć cel wymuszając wchodzenie dzieci do szkoły od strony boiska szkolnego, a nie mogą wchodzić wejściem głównym? Czym one się różnią?

4. Czy dyrekcja szkoły dostrzega problem i jakie do tej pory podjęła kroki w celu poprawy bezpieczeństwa dzieci? Poza stawianiem znaków zakazu wjazdu na teren szkoły (nauczycieli i pracowników to nie dotyczy).

5. Dlaczego droga prowadząca na wprost wejścia głównego do szkoły jest jednokierunkowa (zresztą nie w tym kierunku co powinna)! Dodam, że jest ona szeroka i swobodnie wcześniej dwa pojazdy się tam mijały przez wiele lat.

Wydzielenie z tej szerokiej jezdni pseudo chodnika jest bardzo delikatnie mówiąc nieporozumieniem. Cały ruch został przekierowany na wąską drogę prowadząca od ul. Kopernika do oczyszczalni ścieków! Co za koszmar! Rano w okolicach godzin 7:30 – 8:15 codziennie odbywa się tam dramat.

W tym miejscu z ledwością mieszczą się samochody osobowe wówczas dzieci tam idące „wchodzą na płoty”, do tego jadą pojazdy z drugiej strony i o zgrozo ciężarówki i ciągniki do oczyszczalni! SZOK! Lub w druga stronę – o zgrozo wprost na plac manewrowy dla autobusów.

W otoczeniu szkoły oznakowanie drogowe pozostawia wiele do życzenia. Poniżej kilka przykładów absurdów drogowych:

Fotografia 1 i 2 przedstawia znaki zakazu ruchu i zakazu zatrzymywania i postoju. Której z dróg one dotyczą? Być może na zdjęciu nie jest to bardzo widoczne ale stoją one pod kątem 45 stopni do dróg! Pomijam fakt, że nagrodę „Geniusza Budownictwa” powinna dostać osoba, która w takim miejscu wkopała te znaki.

Fot 3. Znak B-43 ul. Kopernika przy numerze posesji 13. Gdzie jest strefa obowiązywania tegoż ograniczenia prędkości? Czy osoba, która zdecydowała o wstawieniu takiego znaku w ogóle orientuje się co on oznacza?

Fot 4. Brawo, brawo, brawo!!! Z jaką prędkością ma jechać kierowca pojazdu ciężarowego w obrębie szkoły?

To jest tylko przykład absurdów, których niestety jest więcej. Mam nadzieję, że tym listem rozpocznę dyskusję publiczną w konsekwencji, której znajda się rozwiązania praktyczne i bezpieczne bo przecież o to właśnie chodzi.

Liczę również, że mieszkańcy przestaną narzekać „pod nosem” i przyłączą się w sposób konstruktywny do wypracowania najlepszego rozwiązania.

Z wyrazami szacunku
Rafał Lukstaedt”


_______________________________________________________________________
Materiały partnerów:

83 KOMENTARZE

  1. W stu procentach Pana popieram.To co się dzieje w okolicy szkoły nr 1 to absurd. A jeśli jest sesja rady miejskiej, to w ogóle na parkingu 24h nie ma miejsca. Szok!!!

  2. Panu Rafałowi dziękuje za ten list i poruszone kwestie. Niestety problemem jest nie tylko szkoła nr 1 ale całe nasze miasto brakuje miejsc parkingowych w najbardziej strategicznych punktach miasta np Urzad pocztowy zaparkowanie tam auta bez naruszania przepisów graniczy z cudem tak samo urząd Gminy parking tylko dla Elity a co z petetami mają szukać parkingu pod kościołem lub pod Biedronką?

    • Taki problem przejść spod kościoła do urzędu albo na pocztę? W tyłkach już wam się przewraca od tego jeżdżenia wszędzie autem.

        • Jakby każdy z byle lenistwa nie jeździł wszędzie samochodem to miejsce by było dla tych co mają problem z poruszaniem się. Jeszcze wielkie wymagania odnośnie miejsc parkingowych w ścisłym centrum. Może jeszcze niech komuś chałupę rozwalą żeby można było auto zaparkować? Prawda jest taka że trzeba się nauczyć korzystać z innych form transportu bo będzie tylko coraz gorzej.

          • Domyślam się że Ty raczej samochodu nie masz. I powiedz mi czy parking przy urzędzie jest dla petentów czy dla pracowników?

          • Ja mam auto i też mnie czasami wkurzają problemy z parkowaniem, ale takie mamy czasy, ludzie się zrobili strasznie wygodni i na pieszo iść to dla nich ujma. Wystarczy popatrzeć w niedzielę jak jadą do kościoła gdzie większość ma 20 minut piechotą.

          • Dokładnie! Rano widać na przystanku: Trzemesznianie w drodze na autobus, dojeżdżają z miasta na przystanek i parkują blokując miejsca koło przedszkola oraz koło marketu na kilka, może i kilkanaście godzin.. Wspaniałomyślność! Rzeczywiście w egoistycznych d sie poprzewracało!

    • Nie pisz bzdur Trzemesznianinie gdyz przy urzedzie to nawet ELITA nie ma miejsca gdzie zaparkowac jak przyjezdzaja do pracy bo caly plac zajety przez mieszkancow i to stojace auta nawet po kilka dni i ztym zrobic porzadek bramki na karte i tyle bo zeczywiscie nawet interesanci na pare minut nie maja gdzie sie zatrzymac a o szkole nr. 1 to szkoda slow dlaczego nie wstawia duzej bramy i autobusy by wjezdaly do srodka jest tyle miejsca a nie same zakazy policja i jeden drugiego przegania dziadostwo i tyle wreszcie ktos poruszyl ta sprawe.

  3. Popieram Pana brak bezpieczeństwa w naszym mieście to chyba już norma???Nie ma parkingu kolo Urzędu, Poczty,oraz innych ważnych miejscach poza tym od Placu Kilińskiego do Pksu parkują auta ciężko jest minąć się! !!Bruk juz się zuzyl.Kiedy Burmistrzu i jego pracownik od dróg wezmą się za robotę a nie siedzieć za biurkiem!!!!

  4. Brak miejsc parkingowych w Trzemesznie to znany o wieków problem.
    Kwestia szkoły jest dla mnie szczególnie dziwna w zeszłym roku szkolnym gdy dzieci woziła inna firma nie było problemu z parkowaniem samochodów przez rodziców bynajmniej ja takich problemów nie obserwowałem dodam że jestem mieszkańcem osiedla w bezpośrednim sąsiedztwie szkoły za to mieliśmy ciągłe starcia z kierowcami autobusów którzy stawali tak że nie można było przejechać. Jeszcze wcześniej gdy woził pan Przybylski kierowcy po kilku utarczkach z mieszkańcami tak parkowali że nie było większych problemów. Za to w tym roku to już jest wolna amerykanka z nie znanych mi przyczyn pojawiło się mnóstwo pojazdów prywatnych stawianych jak komu pasuje i do tego kierowcy autobusów którzy stawiają autobusy tak że wielokrotnie zastawiają prywatne auta i w efekcie dochodzi wielu kłótni a nawet kolizji drogowych. Coś tu jest nie tak jest fakt że plac manewrowy jest oznakowany i jest znak zakazu zatrzymywania i postoju który dotyczy drogi i placu, kolejnym faktem jest to że jest to zrobione bardzo nieudolnie na co zwrócił uwagę pan Rafał, krzywo ustawiony znak zakazu, brak informacji że nie dotyczy on autobusów.
    Więc może wystarczy właściwie i czytelnie oznakować plac i ulice obok szkoły i problem zniknie więc tutaj nasze władze mają pole do popisu.

  5. Przejście ulicą bez nazwy w kierunku oczyszczalni to jest trudne, błoto dziury szambiarki a tu nasze dzieci których bezpieczeństwo powinno być ważne…Ulica przy posesji to tragedia ….

    • Dlatego jest wytyczony chodnik na drodze na wprost szkoły aby tamtędy chodzić ,różnica to 15 metrów dalej ale za to bezpieczniej i bez błota.

    • A co to kogo obchodzi? Ważne, ze droga na ulicy przy której burmistrz mieszka będzie! Taki zasłużony, zapracowany, nie będzie gnoił sobie butów błotem, nie stać go na nowe, pensja godna pożałowania, takie ochłapy zarabia.

  6. Plac manewrowy to nie jest to samo co plac parkingowy o czym kierowcy autobusów zapominają, to raz a dwa często jest tak że kierowcy autobusów stoją obok siebie blokując przez to wjazd do drogi „polnej” która w dalszej części prowadzi do posesji. Prawda też jest tak że rodzice dowożący dzieci do szkoły nie myślą i parkują jak się da i gdzie się da blokując przy tym przejazd innym. Parking na boisku szkoły ( na części asfaltowej) był pomysłem dobrym ale „mądrzy” rodzice podjeżdżali pod samo wejście do szkoły a kilak razy widziałem że samochód był tak zaparkowany że utrudniał wręcz wyjście/wejście do budynku. I jeszcze jedna kwestia. Sam jestem ciekawy dlaczego dzieci nie mogą wchodzić do szkoły np. wejściem bocznym czyli tym dawnej dziewcząt? Wchodzą tym wejściem dziecko ma bliżej do szatni. A co do wejścia wejściem głównym to faktycznie jest z tym problem. Gdyby dzieci wchodziły i wychodziły tym wejściem powstawał by „korek” na schodach. Moim skromnym zdaniem najlepsze rozwiązanie jest takie że wchodzimy do szkoły wejściem od dawnej pracowni lub dawnego Muzeum a wychodzimy wejściem głównym lub odwrotnie. A co do bezpieczeństwa to jest jeszcze sporo do zrobienia w tej kwestii zarówno w samej szkole jak i w drodze do/ze szkoły.

  7. Pan Rafał ma rację plac manewrowy ok niech by został w obecnym miejscu natomiast żeby dzieci były bezpieczne muszą być zmiany dzieci wchodzą tylnim wejściem te drzwi są otwarte cały dzień i każdy może wejść do szkoły wejście główne powinno być ściśle nadzorowane przez pracownika szkoły w momencie wyjscia i wejścia dzieci w czasie trwania lekcji każde wejściowe drzwi powinny być zamknięte boisko jest spore też można zrobić parking dla personelu szkoły i rodziców

  8. Uczę w kilku szkołach po za Trzemesznem i w każdej placówce jest parking wyłącznie dla pracowników szkoły a nie dla rodziców. W jednej z nich nawet straż miejska pilnuje i stawia mandaty za niedostosowanie się do znaku. Problem w tym że rodzice chcą wygodnictwa i stąd bałagan. A wystarczy auto zaparkować dalej i doprowadzić dziecko do szkoły. Szkoła to nie market a zakład pracy…

    • Ja również pracuję w kilku zakładach pracy i nikt mi parkingu nie wyznacza i nie pilnuje. Zakład pracy to nie supermarket gdzie ochrona pilnuje żeby parkowali wyłącznie klienci bo na tym muszą zarabiać. Ot znalazła się elita której trzeba wytyczać parkingi i ich pilnować angażując do tego cały aparat państwowej represji. A rodzice przecież mogą zaparkować na pl. Kilińskiego i iść z dzieckiem do szkoły bo w jej obrębie są zakazy zatrzymywania i postoju. Pewnie żeby ELITA mogła bez problemu dojechać do pracy.

      • Racja ! Święta racja czym sie różnią nauczyciele od zwykłego człowieka każdy zasługuje na chociaż odrobinę szacunku nie tylko wy !

    • Nie pisz takich komentarzy Jest on członkiem elitarnej ekipy jemu wolno to robić Ty masz chodzić pieszo i jaśnie Panu nawet na pasach ustępować pierwszeństwa. Jak się dowiedzą kim jesteś twoje dziecko może mieć problemy w nauce o czym jak jeszcze nie wiesz to się przekonasz że nagle do niczego się nie nadaje i nie ma szans w konkursach, nie ładnie recytuje, nie umie matematyki itd.

  9. U nas każdy by chciał dojechać pod próg obranego celu. Najlepiej wprost na korytarz szkolny , albo od razu do klasy ,albo do ławki szkolnej.
    Tak nie da!
    Do licha trzeba zaparkować tam, gdzie można i dalej zwyczajnie dojść. Trzemeszno ma te same problemy z parkowaniem ,co każde miasto. A z drugiej strony w Trzemesznie wszędzie jest blisko.
    Wszędzie można dojść.
    Zaznaczam, że z lenistwa jeżdżę do szkoły z córką samochodem, ale w każdej chwili możemy chodzić pieszo.

      • Proste dla osoby mieszkającej nie daleko. Nie wyobrażam sobie chodzić 4-5 km. z dzieckiem codziennie. Poza tym większość rodziców pracuje więc nie chodzi o wygodnictwo a odległość i czas. Nie chodzi nawet o parkowanie a o miejsce bezpiecznego zatrzymania i wysadzenia dziecka.

      • Rozwiazanie proste na terenie szkoly zrobic plac manewrowy i bedzie bardzo bezpiecznie a w obecnym miejscu to nie jest plac manewrowy tylko przystan dla wygody.

  10. Faktycznie duża brama od strony płotu mogłaby rozwiązać problem ciągłych inspekcji a także było by bezpieczniej dla dzieci bo byłyby już na terenie szkoły i nic złego by nie groziło Trzeba o tym pomyśleć to bardzo dobry pomysł tylko dopracować W końcu sensacje by się skończyły

  11. To jest brama wjazdowa a nie wejście do szkoły, czy dzieci powinny tam chodzić, w miejscu gdzie przejeżdżają samochody, czy to jest w celu bezpieczeństwa?, że nikt nie obawia się że może dojść do tragedii.łącznik przy sali gimnastycznej wąski, przejść nie idzie, ale niby bezpiecznie.

  12. Pracownicy szkoły wyjeżdżając z boiska nie zawsze skręcają w prawo, zgodnie z nakazem. Często skręcają w lewo, jadąc fragment „pod prąd” i wyjeżdżają obok placu manewrowego.
    Druga kwestia to wchodzenie do szkoły od strony boiska. Wejście jest obok szatni, gdzie uczniowie przebierają się na zajęcia WF. W krótkich spodenkach i koszulkach, spoceni kręcą się obok ciągle otwieranych drzwi wyjściowych.

  13. Jestem zszokowany niektórymi stwierdzeniem ludzie czy wy nie umiecie myśleć w żadnej szkole czy w przedszkolu rodzice nie wjeżdżając na teren szkoły ilu jest uczniow 700 i każdy przyjedzie autem wjedzie na teren szkoły czy wtedy będzie bezpiecznie ludzie wlaczcieswoje myslenie

    • A czy będzie bezpiecznie pod szkołą jak każdy z tych 700 uczni podjedzie pod szkołę samochodem? Bezpiecznie będzie wtedy kiedy będzie odrębny parking a do szkoły trzeba będzie dojść. ale że nie ma takich możliwości (chyba że wyburzymy okoliczne domy) to trzeba liczyć na rozsądek kierowców ale niestety i z tym bywa różnie. Niektórzy rodzice parkują jak u siebie na podwórku i wychodzą z założenia że najważniejsze że oni zaparkowali a inni niech się martwią.

    • Mysl logicznie chodzi o autobusy zeby zrobic wjazd na teren szkoly dzieciaki bezpiecznie wysiada i autobus odjezdza a nie problem robicie.

  14. Pan Lukstaedt nie zauważa, że źródłem niebezpieczeństwa wokół szkoły są tylko i wyłącznie nieodpowiedzialni rodzice. Zatrzymują auta na pasach, dzieci „wypakowują” gdzie tylko się im podoba! Robią niepotrzebne korki, zachowują się jak na pastwisku a nie koło szkoły.
    Jak już taki jest Pan troskliwy, to dlaczego nie poprosił Pan Policji o zwyczajne egzekwowanie od kierowców przepisów. Tak źle nie jest(pomijam te kuriozalne znaki, które można ponaprawiać w chwilę).
    Taki otwarty list , bez adresata do stróżów prawa? Rodziców z pretensjami nauczyć szacunku do innych ludzi,
    do znaków i do sytuacji drogowej w które się znajdują.

    • Ty glupku czytaj ze zrozumieniem byla policja a na zakazie nie stal i czego sie czepiali sami nie znaja przepisow tylko przeganiaja jak bydlo na pastwisku co to ma znaczyc sam nie wiem.

  15. Popieram działania Pani Dyrektor dot. zamykania drzwi. Dzięki temu w szkole nie ma kręcących się rodziców, którzy głośnym gadaniem destabilizowali prawidłowe funkcjonowanie szkoły.

  16. Na dzień teraźniejszy jest jak jest przepisy ruchu drogowego regulują ruch w obrębie w/w szkoły jeżeli pan L nie dostosować się do tych wymogów to słusznie został upomnienia przez policję po tym incydencie nagle szuka ratunku a dlaczego nie pisał listu otwartego przed tym zdarzeniem nie twierdzę że nie trzeba ulepszyć i poprawić bezpieczeństwo przy szkole

  17. Niebezpieczeństwo stwarzają tylko i wyłącznie rodzice swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem. Działania dyrekcji są jak najbardziej słuszne i zasadne! Rozwaga, spokój poszanowanie innych i wszystko będzie OK!Prosze zważyć na to….otóż Co maja powiedzieć rodzice uczniów z dużych miast, gdzie szkoły znajdują się przy bardzo ruchliwych drogach…?Trzeba dostosować się do możliwości i tyle 😊Panie Lukstaedt troszkę na wyrost ten Pana list. Pozdrawiam

    • Pierdołowy Klub Korytarzowy dyrekcja zamknęła i to się nie podoba. Z dziećmi i po dzieci przychodzi się na godzinę, a nie wystaje się na korytarzach. To jedno z Przedsięwzięć dyrekcji na rzecz bezpieczeństwa. Po jakim zakładzie pracy bezkarnie może każdy chodzić?

  18. Dyrektor wprowadziła wreszcie porządek. Dzieci nie wybiegają wejściem głównym prosto na jezdnię. Wychodzą już nie rozpędzeni, bo przejście po boisku znacznie ostudza ich żywioł. Jest o wiele bezpieczniej dzięki tej decyzji.
    Ja myślę, że ten list otwarty to nie jest za bardzo obiektywny.
    Pan np. nie widzi różnicy między wejściem głównym a wejściem od strony boiska!! Jeśli nie rozumie Pan i nie odróżnia tych wejść, to obawiam się ,że nie rozumie Pan jeszcze więcej.
    kamerun też co nieco Panu wyjaśnił.
    Doceniam troskę o dzieciaków.

  19. A KTO ROBI PLAC MANEWROWY GDZIE JEST DROGA PRZEJEZDNA DO MIESZKANCOW POLICJI BY SIE PRZYDAL MANDAT PROSZE SIE TYM ZAJAC GDYZ NIEKIEDY NIE IDZIE PRZEJECHAC GDYZ AUTOBUSY BLOKUJA PRZEJAZD A DZIECI BIEGAJA OD AUTOBUSU DO AUTOBUSU NIE PATRZAC ZE JEST TO DROGA PUBLICZNA AZ ZDARZY SIE NIESZCZESCIE TO NIE JEST MIEJSCE NA AUTOBUSY PANI DYREKTOR.

  20. Absurdów związanych ze znakami drogowymi w naszym kraju nie brakuje. Gorzej, jest ich w zasadzie pełno wszędzie. Cóż, jaki kraj, jacy mieszkańcy, taka organizacja. A co do miejsc parkingowych… Czy ludziom sie dziś w głowach nie poprzewracało? Wszyscy ci nauczyciele, pracownicy, rodzice i dzieci muszą dojechać samochodem? Naprawdę mam w to uwierzyć, że wszyscy? To jak radzono sobie jeszcze te dwadzieścia kilka lat temu, gdy nie było tylu aut?

    • Zgadzam się z Tobą, Kwik. Ja do pracy mam 5 km i chodzę pieszo, czasami jeżdżę rowerem. Rozumiem rodziców uczniów z okolic Trzemeszna, gdzie ze względów logistycznych łatwiej im dowieźć dzieci do szkoły autem. Ale nikt mi nie powie, że w naszym małym Trzemesznie uczniów od szkół dzielą odległości, których nie są w stanie pokonać pieszo. Wygoda i nic więcej. A większość tych samochodów przewozi puste powietrze (rodzic + jedno dziecko i trzy wolne miejsca)…

      • Głos rozsądku! Ale ilu nas jest, którzy dziś wolimy chodzić niż podjeżdżać? Jeszcze pamiętam czasy, gdy grupowo chodziliśmy do i wracaliśmy ze szkoły. Nikt nas nie odwoził. Klucze od domu na wstążce na szyi i tyle. Dziś te dzieci dorosły i muszą się niektóre przed dawnymi kolegami i koleżankami pochwalić autem.

  21. w 100% prawda, plac manewrowy owszem lecz autobus także nie może się tam zatrzymywać bo jest zakaz postoju (nie ma wzmianki kogo nie dotyczy) jeśli stanie tam autobus to dzwonie na POLICJĘ. Mam ten sam problem dojeżdżam z wioski i jest problem z zapakowaniem.

  22. PROSZE NIE ZASTAWIAC ULICY PRZEZ AUTOBUSY GDYZ STWARZAJA ZAGROZENIE DLA BEZPIECZENSTWA BEDZIEMY INTERWENIOWAC GDZIE TRZEBA TO NIE JEST PLAC MANEWROWY GDYZ Z KAZDEJ STRONY PRZYLEGAJA ULICE CZY KIEROWCY AUTOBUSOW O TYM NIE WIEDZA BEDZIE TRZEBA ZWOLAC KOMENDANTA ZWOLAC I NIECH WYTLUMACZY PRAWO O RUCHU DROGOWYM W TEJ SYTUACJI PAN RAFAL JEST NA PLUSIE TAK NIE MOZE BYC.

  23. To…..może zrobić drugą bramę wjazdową przy placu manewrowym i to autobusy wjeżdżały by prosto na teren szkoły Rozwalić stary plot i zrobić piękną bramę Może wtedy byloby lepiej?

  24. Z podwórka tez nie idzie wyjechać i bezczelnie staną auta w bramie kiedyś nagram wszystko w tyg 3razy spozniam się do przedszkola bo trzeba czekać aż ktoś odjedzie. Zgposilam. Dostałam ODP dzwonić po policje smiechu-warte. A dzieci aż szok ,ze któremuś się krzywda nie stała i na szczęście oczywiście ale nie każdego jedna Pani na tylu upilnuje

  25. Dodam ,ze do przedszkola po za gminę Trzemeszna. No i tam parking jest na terenie przedszkola dla rodziców i nauczycieli osobno dla autobusów . Dzieci jest koło 200 w przedszkolu i każdy stosuje się do znaków i jest porządek

  26. Pani dyrektor naprawde zrob z tym balaganem cos dobrego rozwal z trzy przesla i wstaw brame i autobusy swobodnie wjada na teren szkoly i wyjada i po sprawie wszyscy beda zadowoleni i jeszcze dodam przeciez pani dyrektor tez chodzila do tej szkoly i autobus tez jezdzil stanal pod glowna brama i bylo jak bylo glownym wejsciem dzieciaki wchodzily i bylo dobrze a autobus to nie osobowka potrzebuje wiecej miejsca zeby zawrocic naprawde zrobcie cos madrego i bezpiecznego dla nas wszystkich a ze akurat ten pan poruszyl ta sprawe to chwala mu za to i podziekowanie gdyz wszyscy tylko mruczeli za plecami tylko nikt tego nie zglosil glosno a niestety trzeba rozmawiac a nie sie klocic/

    • Jaki grzeczny i mądry wpis ojca. Na pewno po tej grzecznej prośbie Pani Balcerek postawi tam na przerwie 3 nauczycieli. Ojciec ma rację tam powinni w tej bardzo długiej szatni pilnować nauczyciele i to niejeden i patrzeć. Szatnia to raz a kolejne boksy to dwa-tam też trzeba pilnować. A w ogóle to szkoła jest ok.

      • ma rację, bo zdarzają się celowe przewieszanie kurtek. Dlaczego nie ma szafek wielki problem pomieścić szafki 700 szafek… tylko chęci, większe szkoły mają.

  27. Ta Pani dyrektor widać że zależy jej na szkole a zbiera cięgi. Za swoje dobrą robote. Władze miasta powinły się zainteresować i pomóc dyrekcji.

    • Nie odbieram tego jako cięgów. Jako rodzic potwierdzam, że za obecną dyrekcję robi się w szkole dużo, również dla bezpieczeństwa dzieci. Pan Rafał z pewnością przesadził, oceniając sytuację tylko ze swego punktu widzenia. Ale z drugiej strony, napisał to co twierdzi wielu rodziców. Dlaczego więc nie usiąść i po prostu porozmawiać? Rodzice, dyrekcja, nauczyciele, urząd? Myślę, że stało się dobrze , że wywołana została dyskusja. Rzecz w tym, aby sie nie okopywać na swoich pozycjach, tylko spróbować zrozumieć drugą stronę. Jako inicjatora dyskusji widzę tu burmistrza. Włączyć powinni się też radni.
      A co do uwag tu podnoszonych uważam, że dyrekcja na pewno ich nie zlekceważy, nawet jeśli niektóre mogą wydawać się absurdalne.

      • Burmistrza lepiej w to nie mieszać, kłamał rodzicom już wiele razy.. przypominam „6 latków” oraz „3 latków”, im mniej burmistrza tym lepiej.. przynajmniej nie będzie kłamstw

  28. Z tymi cięgami to źle się wyraziłem. Mi chodziło o to, że dyrektor żyje szkołą i stara się jak może, a za to się spotyka często z niezawinioną przez siebie krytyką. Powtórzę co napisałem o godz. 8.38- władze niech pomogą. Lepiej niż ja napisał o tym Słowik.

  29. W Trzemesznie jak na Dzikim Zachodzie ,,róbta co chceta,,.Wystarczy powiedzieć Władzy , że się mandatu nie przyjmuje i w majestacie prawa można popełniać dalej wykroczenia – Kary nie ma. To jest precedens na skalę światową.

  30. Kiedy dotrze do pewnych osób, że mamy XXI wiek i że większość osób ma samochody czy to rodzic czy też nauczyciel nie ma znaczenia… Dużo osób musi dojeżdżać do pracy we własnym zakresie jak i również dowodzić swoje potomstwo do miejsca, w którym się uczy? Tu chodzi o bezpieczenstwo naszych dzieci i na nic sugerowanie o dojściu (jak ktoś wyżej zasugerował) z pl. Kilińskiego. Tak na marginesie: tam się wbić to też jest sztuka:-/ Nie tędy droga! Trzeba to zaakceptować a nie piszczeć o lenistwie i poprzewracaniu w du.ach itp. Moim zdaniem tam jest bardzo niebezpiecznie. Mój brat na własne oczy widział jak szambiarka wciągnęła rower pod koła… Straszne

  31. Jaki masz pomył na rozwiązanie,? wnieś coś nowego,! a nie powtarzaj co już tu zostało napisane. Wiemy jak jest .Nie wiemy jak być powinno.

  32. Podłączę się pod temat:W drodze do szkoły,mijamy słynną „siłownię pod chmurką”.Obraz nędzy i rozpaczy!Czy tam musi być taki okropny bałagan?Smieci,śmieci i setki niedopalonych papierosów.”Wspaniałość”tego miejsca podkreślają połamane ławki,pokrzywione kosze itp.Czy twórcy tego miejsca,brali pod uwagę,że te tablice z regulaminem ośmieszają ich dzieło???Czy to rezultat nocnych imprez???Czy kogoś to obchodzi???

  33. Burmistrzu, proste rozwiązanie się samo nasuwa, masz to już przećwiczone – zlikwidować szkołę! I problem z głowy. Niech wożą dzieci do Gniezna, Witkowa, gdzie sobie chcą. Za to oczyszczalnię będzie można przy tej okazji powiększyć i to znacznie. Ile więcej gówna będzie można zwozić! Czysty zysk! Zatem taka recepta – dzieci wywozić do powiatu, a z powiatu zwozić nieczystości. Sam mówiłeś likwidując poprzednio szkoły, że to „ekonomia decyduje”. Więc kiedy znów okazuje sie, że szkoła to tylko problem, a teraz jeszcze, że gówno, to złoty interes – pomyśl o tym, „Inwestorze na medal”, a na pewno kolejny medal „dostaniesz”!

  34. A czy nie można zrobić chodnika na pasie zieleni na drodze na wprost szkoły. A w miejscu gdzie jest teraz narysowany chodnik zrobić pas postojowy z zakazem postoju powyżej 15 minut tak aby można było bezpiecznie podwieź dziecko pod szkołę i odebrać.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj