Strona główna Polityka Gmina chce walczyć ze swoją decyzją

Gmina chce walczyć ze swoją decyzją

2189
41

W Wymysłowie ma powstać ferma norek. Inwestor Paweł Hildebrański posiada już ważne pozwolenie na budowę wydane przez starostę. Aby móc je otrzymać, musiał wcześniej uzyskać decyzję o warunkach zabudowy, której wydanie leży w kompetencji burmistrza. Dokument został wydany 19 grudnia 2012 roku, ale dopiero niedawno, gdy na działce zaczęto wykonywać pierwsze prace, dowiedzieli się o tym mieszkańcy Wymysłowa.

Wywołało to wielkie oburzenie, a szczególnie ostro zareagowali użytkownicy działek nad Jeziorem Wierzbiczańskim. Ferma ma powstać w w niedalekiej odległości od nich.

W tej sytuacji sołtys Katarzyna Julkowska zwołała w ubiegłą środę zebranie wiejskie, na które zaprosiła burmistrza Krzysztofa Derezińskiego. Ze strony gminy wzięli w niej udział również zastępca burmistrza Dariusz Jankowski, pracownicy urzędu Katarzyna Byczkowska i Józef Tarnowski, mecenas Justyna Gałęcka oraz radni Maciej Dalewski i Przemysław Woźny.

Od początku obrady miały burzliwy przebieg. Ze strony mieszkańców padały ostre sformułowania, między innymi, że władze robią z tak pięknej wsi „gnojowisko”. Główny zarzut dotyczył jednak niepowiadomienia o zamiarach budowy mieszkańców sołectwa. Pytano, dlaczego nie zwołano takiego zebrania wówczas, gdy trwało postępowanie w sprawie wydania decyzji.

Wszyscy zgodnie podkreślali, iż obecnie bardzo trudno zaradzić tej sytuacji, ponieważ inwestor posiada dwie prawomocne decyzje, których uchylenie z punktu widzenia prawnego jest bardzo trudne. Burmistrz ubolewał, że sprawa została załatwiona nie po myśli mieszkańców. Jak przyznał, decyzję podpisał jego zastępca, a dokumenty przygotowywał „niepracujący już urzędnik”. Burmistrz nie był jednak zbyt precyzyjny w swej wypowiedzi, ponieważ przygotowanie decyzji o warunkach zabudowy leży w zakresie pracownika zajmującego się tematyką zagospodarowania przestrzennego i od lat jest nim J. Tarnowski. K. Dereziński zaznaczył jednak, że nie chce zrzucać na nikogo odpowiedzialności, gdyż zdaje sobie sprawę, iż wszystkie decyzje podejmowane w gminie idą na jego konto.

Pytano też, dlaczego nie zażądano od inwestora decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach przedsięwzięcia. Jak wyjaśnili urzędnicy nie była ona wymagana, ponieważ zadeklarowana liczba zwierząt była mniejsza od liczby, przy której wymaga się takiej decyzji.

W trakcie dyskusji zaczęto zastanawiać się jak wybrnąć z tej niekomfortowej – zarówno dla burmistrza jak i mieszkańców – sytuacji. Wskazano dwie drogi prawne. Pierwsza z nich to wznowienie procedury. Wniosek o to mogą złożyć  strony postępowania. Drugi sposób to stwierdzenie nieważności postępowania. Może to zrobić Samorządowe Kolegium Odwoławcze, ale tylko w przypadku stwierdzenia rażącego naruszenia prawa.

Ustalono więc, że wniosek o wznowienie postępowania złoży grupa mieszkańców. W tym celu powołano zespół, który ma się zająć jego opracowaniem. Gmina ma natomiast podjąć kroki w kierunku stwierdzenia nieważności decyzji przez SKO. Burmistrz będzie więc musiał wskazać rażące naruszenie prawa w decyzji podpisanej wprawdzie przez jego zastępcę, ale z jego upoważnienia. W trakcie dyskusji poruszono też wątek ewentualnych konsekwencji unieważnienia tej prawomocnej decyzji. K. Dereziński przyznał, że bierze pod uwagę możliwość odszkodowania dla inwestora.

Wśród uczestników zebrania nie zabrakło przedstawicieli Lasów Państwowych. Józef Popiel z Nadleśnictwa Gołąbki wyraził krytykę wydanej decyzji. Zwrócił się do obecnych na sali zapewniając ich, że wśród leśników będą mieć sojuszników. Powiedział również, że Nadleśnictwo Gołąbki nie było powiadamiane o trwającym postępowaniu. Zaprzeczył temu J. Tarnowski informując, że posiada stosowne potwierdzenia odbioru poczty. Okazuje się również, iż w aktach sprawy znajduje się korespondencja pomiędzy inwestorem, a nadleśnictwem w sprawie korzystania z drogi leśnej.

Na zebraniu nie było inwestora ani nikogo, kto by go reprezentował. Burmistrz poinformował jednak, że rozmawiał z nim i pytał, czy nie może po prostu zrezygnować z tej inwestycji. Otrzymał odpowiedź, że mógłby, ale tylko wówczas, gdy ktoś odkupi od niego ten teren.

41 KOMENTARZE

  1. Czy ta ferma ma być budowana w miejscu jak się jedzie na Witkowo i pierwsza droga w prawo w las? Tam juz od ponad roku teren był przygotowywany i krążyły ploty że mają tam być norki.

  2. Jestem pod wrażeniem swojej przenikliwości … Pan Burmistrz przeżywa drugą polityczną młodość, właściwie to trzecią bo to piękna aktywizacja pod kampanię … Bohaterska walka ze swoimi błędami została rozpoczęta, na wszystkich frontach … Skądś już to znam …

      • Mnie się wydaje Panie Baltazarze, że teraz to nawet Burmistrz jest w stanie regularnie pisać coś na swoim FB. W czasie kadencji, marazm i zapominanie swoich obietnic, unikanie spotkań i wieczna spychologia … Teraz praca jak na dwa etaty, godne podziwu czy pożałowania ?

  3. Czy w tym urzędzie pracują sami ułomni ludziach?!! Mieszkancy Wymysłowa nie pozwólcie na budowę fermy norek, smrod który tam sie wydobywa jest nie do wytrzymania a w porze letniej to istna masakra.
    Juz sam smród z wysypiska śmieci URBIS jest nie do wytrzymania ,a co jak jeszcze dojdzie z fermy norek ?!

  4. Czy zastępca Burmistrza to słynny p.Jankowski?Jeśli tak,to nie dziwię się!Ten pan dawno powinien odejść!Lista „sukcesów”tego pana,wydłuża się.

  5. Po raz któryś okazało się że pracownicy urzędu zamiast pracować na korzyść swojego szefa to rzucają mu kłody pod nogi. W każdej prywatnej firmie taki pracownik wyleciał by już dawno z roboty a w naszym urzędzie burmistrz jeszcze kryje pracowników. Po to są urzędnicy żeby przygotowywać burmistrzowi dokumenty a burmistrz ma to podpisać. Fakt, powinien sprawdzić co podpisuje ale na to nie zawsze jest czas. Nasz burmistrz za bardzo ufa swoim pracownikom a oni to wykorzystują i później jest jak jest. Wcale bym się nie zdziwił gdyby tym „nie pracującym już urzędnikiem” był Pan Piechowiak.

  6. Posiadam działkę w sąsiedztwie Wymysłowa… Na pewno złoże pozew przeciwko Miastu Trzemeszno o rekompensate za spadek cen… nawet nie zacznę budowy domu… tak zanieczyścić taki epiękne miejsce… debile…

  7. Do mieszkańca,weż tylko pod uwagę że ta decyzja z 2012 r która tak mgliście tłumaczy p.Dereziński była wydana na Pana J.Czarnego który ją sprzedał p.Hildebrańskiemu a Pan Pawel Piechowiak jako jeden z nielicznych urzedników przeciwstawiał się i jak mógł działalności p.Czarnego,odpady,norki.Wiem sam bo pisał na niego skargi że utrudnia jemu biznes,to bylo rozpatrywane na komisjach,na to są dokumenty.Byl uważany jako wróg i nie miał wsparcia ze strony burmistrza,dzisiaj mamy to co mamy.Burmistrz jest niepoczytalny skoro nie wie co podpisuje i zwala na byle kogo

  8. Do Złotej Księgi Naszej Gminy zapisać ostatnie zdanie z wypowiedzi Radnego poprzedniej kadencji. Pracownicy urzędu niech nauczą się tego na pamięć i w trakcie pracy niech chóralnie to powtarzają tak, by usłyszeli to interesanci. A jak Radny z poprzedniej kadencji nie ma racji, to mi o tym napiszcie w komentarzach. Bo ja nie chcę burmistrza niepoczytalnego.

  9. A co Wy Tak stękacie to wasza wina sami wybraliście tych ludzi to teraz macie buhahahahahhaaaaaa zarliscie kielbase wyborcza co wam dawali a wy glosowaliscie a teraz macie zapachyyyyyy

  10. Zaraz będzie decyzja o świniarni w Mijanowie. Proponuję przeprowadzić p.burmistrza i będzie sobie wciągał zapachy razem z asystentem. Ale będzie odlooooot ha,ha,ha.

  11. Takie bezmyślne nie przemyslane decyzje dla mieszkańców bez ich uprzedniej akceptacji podejmuje się właśnie w UMG Trzemeszno np. w Zieleniu ferma lisów zlokalizowano blisko zbiornika wodnego zapominając ze teren jest objety jako Rezerwat Przyrody

  12. Takie rzeczy dzieją się w UMG Trzemeszno np.w Zieleniu powstała ferma lisów blisko zbiornika wodnego gdzie jest objety jako Rezerwat Przyrody czy urzędnicy zdaja sobie sprawę z podejmowanych decyzji juz nie wspomnę o uciążliwym srodze dla mieszkańców itp.

  13. Czytam te wpisy i tak zadaję sobie pytanie ? W jakim celu niektórzy piszą te głupoty, nie mając pojęcia o stanie faktycznym. W zieleni np. o fermie lisów nie decydowali urzędnicy ale Rada Miejska podjęła uchwałę o przystąpieniu do opracowania planu zagospodarowania sankcjonującego tą fermę. Jeżeli Rada zatwierdzi ten plan to ferma zostanie zalegalizowana a jeśli nie, to ferma zostanie zlikwidowana. O lokalizacji tej fermy wypowiedziało się pozytywnie Zebranie Wiejskie w Zieleni. Tak więc, jak nie macie pojęcia, to nie piszcie głupot.

  14. Tak myślę że są wytyczne i ściśle nałożone przepisy określające powstawanie takich uciążliwych ferm które powinnyśmy respektowac

  15. a ja wam powiem ze ten caly Burmistrz to kolejna nieudana decyzje ma

    „K. Dereziński przyznał, że bierze pod uwagę możliwość odszkodowania dla inwestora”

    a kto za to zaplaci? no mieszkancy 🙂 – jak ja sie ciesze ze juz w tym calym trzemesznie nie mieszkam bo takie rzady to dziecko z podstawowki moze sprawowac no ale co tu duzo sie spodziewac na L4 lezal to nie wiedzial pewnie 🙂

    Vice Burmistrz oczywiscie w cieniu byl i nie mogl nic zrobic 🙂 poza tym ze 5-6 klockow na miesiac bierze z waszych podatkow 🙂

    Radni tez sa kolejna kadencje i pewnie tez nikt nic nie wiedzial 🙂

  16. Dziękuję za odwagę wymyslowa to jest korupcja władz miasta jacy są zdziwieni że wyszło szydlo z worka burmistrz jest w szczególności zaskoczony to ja byłem chory a oni podpisali się to ja to odkupie. Parok remondis leśny teraz norki czy to jest działanie pana Burmistrza pamiętam kto woził wyborców do czerwonej szkoły ludzie czas na tego człowieka aby stanol przed sądem i w Gebarzewie Peno miej jaja a radni niech go nie kryją tacy jak MACIOL WOZNY CHOJECKI DZIEL BO TO ONI SĄ WINNI ŻE MAMY TAKIE ZDARZENIE I POŚMIEWISKO

  17. Trzeba otwarcie powiedzieć że Trzemeszno i okolice toną w śmieciach i gnojówce a terenu którego nie idzie zatopić to wybiera się żwir,robi się dziurę i zasypuje różnym świństwem , wełną mineralną z Paroka .Wszystko to odbywa się za sprawą jednego inwestora wcześniej już wspomnianego wyżej w komentarzach .

  18. Hildebranski niech sobie wykupi 10działek na Roosevelta i założy firmę obok swojej chcjendy.Bedzie miał blisko aby dokarmiac,gazować,zdzierać futerka i liczyć kesz.Przeciez stać go, podobno każdy człowiek ma swoją cenę i jak twierdzi, to dziadostwo nie śmierdzi.Wymuslowo to teraz jeden wielki poligon.Wyjazd do lasu to prawie jak survival, albo przeżyjesz albo wyjdziesz z lasu i lecisz na ryj 20metrów w głąb zwirowni.Pytam się władz Wymuslowa, do czego Wy zejście tam dopuscili? Jeszcze trochę a zostawią Wam tylko drogi dojazdowe do waszych gospodarstw a reszta to będzie jedną wielka DZIURA!.

  19. Jezioro,piekny las ,spiew ptakow ,czyste powietrze,cisza w tej scenerii mial stac nasz dom .Dzialka kupiona,zagospodarowana,projekt I zgoda na budowe domu gotowa,pieniadze wydane I ta fatalna wiadomosc od wczoraj.Nie wierze,ekologiczne szambo w Wymyslowie niemozliwe,a scieki z hodowli norek w jeziorze?Nie rozumiem,zreszta jak wielu rzeczy w ty kraju.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj