Strona główna Różne Bieg im. Jana Kilińskiego nie tylko dla długodystansowców

Bieg im. Jana Kilińskiego nie tylko dla długodystansowców

2404
12

Już tylko niecałe trzy tygodnie pozostały do jubileuszowego, XXX Biegu im. Jana Kilińskiego. Ośrodek Sportu i Rekreacji przypomina, że wydarzenie te nie kończy się na półmaratonie z Mogilna do Trzemeszna.

Biegowi głównemu towarzyszyć będą rywalizacje na krótszych dystansach. To kategorie przeznaczone głównie dla dzieci i młodzieży. Pomyślano również o dorosłych, którzy dopiero zaczynają przygodę z tym sportem, lub po prostu lubią krótsze, ale za to szybsze bieganie. To dla nich odbędzie się bieg ulicami miasta na dystansie 3,5 km.

informacje zawarte są na poniższym plakacie:

12 KOMENTARZE

  1. Wpisowe 80 lub 90 PLN to przegięcie jednak. A potem jest wyczytywanie i dziękowanie kilkunastu sponsorom, a tak naprawdę największym sponsorem biegu są sami zawodnicy. Szkoda.

    • Ja nie potrzebuje splendoru , poklasku Biegam sobie sam , kiedy chcę , gdzie chcę i ile chcę Mówiąc wprost nie płacę nikomu za to że biegam 80 lub 90 złotych zostaje u mnie w kieszeni Wolę je wydać choćby na SIĘ POMAGA i tym samym wspomóc potrzebujących. A może by tak wprowadzić do wpisowego np. opłatę klimatyczną albo dla tych co mają daleko do miejsca startu i mety i przyjechali samochodem opłatę za parkowanie samochodu? To są zawody sportowe czy biznes ?

      • I po co te złośliwości? Biegasz sam, twój wybór. Ktoś chce sprawdzić się na danym dystansie, a może spotkać sie z innymi biegaczami i wziąć udział w fajnej imprezie. To jego sprawa. Dlaczego zarzucasz nam biegającym, że szukamy splendoru, poklasku? Dlaczego oceniasz? Tobie zostaje 80 zł w kieszeni, ok. Twoje pieniądze. Ktoś chce to wydać na bieg, jego sprawa. Ja mogę jechać na obiad do dobrej restauracji i wydać np 100 zł, ale mogę też zjeść w domu, co wyniesie mnie np 20 zł. Moja sprawa, moje pieniądze.

    • To jedź na półmaraton do Poznania za 130-230 zł
      w zależności kiedy się zapiszesz , oczywiście pakiet bez koszulki. Nasz trzemeszenski półmaraton z jest jednym z najtanszych biegów w Polsce

    • Jak ktoś ma ma ego i musi pokazywać ze biega i wpłacać wpisowe to tylko współczuć. Ja biegam dla siebie. Nic mnie to nie kosztuje. Biegam wszędzie. Nad morzem, za geanica, w górach. Spotykam, poznaje świetnych ludzi, pokój dystansy które zapisuje na blogu osobistym, który czyta kto chce. Bez wpisowego. Fajna sprawa. Jak ktoś chce płacić za biega majowy Mogilno trzemeszno proszę bardzo. Nie moja bajka jednak

      • Widzę, że ci którzy podobno biegają , ale tylko dla siebie, kompletnie nie wiedzą o czym piszą. Tego typu biegi to tylko podsumowanie swoich wielomiesięcznych, a bywa i wieloletnich trudów. Właśnie tego o czym piszecie. Biegania po lasach, po polach, po ulicach. To tylko ukoronowanie tych wysiłków, wierzchołek góry lodowej albo wisienka na torcie. Nie macie pojęcia co oznacza przygotowanie się choćby do biegu na 10 km, a co dopiero o wiele dłuższych. Ale ponieważ nie potraficie operować innymi argumentami niż obrażanie to w takim razie użyję waszej broni. Żal mi was, zazdrośnicy, frustraci… Bo tylko to przez was przemawia. Ale częściowo was rozumiem. Jest czego zazdrościć biegaczom. Do zobaczenia na biegowych ścieżkach, może w lesie, może na polnej drodze…

        • Jak tak lubisz płacić za to że sobie w tylek wstawisz i po to żeby ktoś cie na mieście widział jak biegniesz z językiem wyciągniętym do pasa, to zapłać podwójnie.

  2. Drodzy mieszkańcy naszego miasta. Mam prośbę, abyście w tym dniu wyszli z domu i nas biegaczy dopingowali. Wyłączcie tv, telefony, i wyjdźcie z domu. Ostatnio trudno o wsparcie kibiców na ostatnich kilometrach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj