Strona główna Kultura Pierwsze dni powstania wielkopolskiego w Trzemesznie

Pierwsze dni powstania wielkopolskiego w Trzemesznie

4488
16

Dzisiaj przypada 101. rocznica wybuchu powstania wielkopolskiego w Trzemesznie. Ten bohaterski zryw rozpoczął się dzień wcześniej w Poznaniu, a już następnego dnia dotarł do naszego miasta emisariusz z tą oczekiwaną wiadomością i stosownymi instrukcjami.

Działania zostały podjęte niezwłocznie. Jak przebiegały pierwsze dni powstania w Trzemesznie można było przeczytać na łamach „Kosyniera” w 20. rocznicę jego wybuchu. Donosił o tym noworoczny numer z 1939 roku:

„Zdawałoby się jak by to było wczoraj, jednak od tych pamiętnych chwil dzieli nas długi okres 20 lat. Dzisiaj w rocznicę przypomnieć należy sobie jak to było w tych ciężkich, a jednak radosnych dniach grudnia 1918 roku w Trzemesznie.
W naszym mieście działały sprawnie Rada Ludowa i Robotniczo – Żołnierska, którym przyświecał wspólny cel – walka orężna przy najbliższej okazji – o Wolność. Konspiracyjnie wszystko było przygotowane. Spodziewano się każdego dnia wybuchu powstania, dlatego też na wszelki wypadek wyznaczono ludzi, którzy natychmiast po wybuchu mieli obsadzić miejscowe urzędy.
W nocy z 27 na 28 grudnia przywiózł p. B. Kasprowicz z Gniezna radosną wieść o wybuchu powstania w Poznaniu. Pan Kasprowicz skomunikował się z pp. Wleklińskim Wł. i Kamerdułą Stanisławem dając im dyrektywy co robić należy. Głośne echo umówionej trąbki pobudziło mieszkańców, a wtajemniczeni szli na miejsce zbiórki.
Natychmiast obsadzono miejscowe urzędy. Panowie Wlekliński i Kamerduła z podległym sobie oddziałem obsadzili dworzec, a p. Roman Gust pocztę. Tej nocy służbę na poczcie miał listonosz Polak Kabaciński (obecnie na emeryturze, mieszka w Trzemesznie).
Wypadki następowały w tempie błyskawicznym. Pan Wlekliński, obecnie major Wojsk Polskich w stanie spoczynku, zastąpiony na dworcu przez Bolesława Krygiera, później przez A. Marchlewicza, zajął się odpowiedzialną pracą nad zorganizowaniem ochotniczej kompanii trzemeszeńskiej. Zebrała się kompania złożona z przeszło stu chłopa gotowych na wszystko, poświęcających swe rodziny i swe młode życie dla Polski. Chociaż uzbrojenie było nieszczególne, za to duch był dzielny i wiara w zwycięstwo słusznej sprawy. 
W „kuźni” Wicka Bartza przygotowano sztandar dla kompani trzemeszeńskiej. Jego wykonaniem zajęła się trójka Stachów, a mianowicie pp.: Stanisława Bartzowa, Stanisława Grajkowska i śp. Stanisław Nowak
Już 30 grudnia kompania trzemeszeńska udała się na pierwszy chrzest bojowy pod Zdziechowę. Po powrocie razem z kompanią gnieźnieńską dowodzoną przez pp. Cymsa i Słabędzkiego ruszono na Mogilno. Wojsko polskie idące w bój odprowadzone zostało przez mieszkańców daleko za miasto, a marsz umilała orkiestra p. Ignacego Kaptura. Furaż jak i „maszynówki” wieźli za wojskiem pp. Kołodziejczak Franciszek( teść p. Labona), śp. Grajkowski Józef i śp. Stanisław Miśkiewicz.
Kobiety trzemeszeńskie także dały dowód swojego patriotyzmu bo znalazły się takie, które razem z kompanią trzemeszeńską szły na front, aby jako sanitariuszki nieść pomoc rannym powstańcom. Były to panie Julia Grajkowska, Stanisława Czarkowska i Kajetaniakówna.
Mogilno przed przybyciem naszych oddziałów powstańczych rozbroiło miejscowy oddział „Grenzschutzu” dzięki czemu powstańcy ruszyli zaraz na Strzelno, a później na Inowrocław, Łabiszyn, Szubin itd „idąc borem, lasem, przymierając z głodu czasem” znacząc drogę krwią serdeczną za wolność Polski i chwałę rodzinnego miasta. […]
Bohaterom Cześć!”

W tym roku obchody 101. rocznicy wybuchu powstania wielkopolskiego w naszym mieście zaplanowano na 30 grudnia. O godzinie 14 w sali Środowiskowego Domu Samopomocy odbędzie się posiedzenie Gminnego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Po zakończeniu spotkania odbędzie się znakowanie kolejnych grobów tabliczkami powstańczymi.

Dzisiaj kwiaty i znicze w miejscach pamięci związanych z powstaniem wielkopolskim złożyli burmistrz Krzysztof Dereziński i przewodniczący Rady Miejskiej Benedykt Nitka.

16 KOMENTARZE

  1. Serio? W innych miastach są biegi, koncerty, rajdy, wspólne oglądanie filmów, a u nas? Rada miejska i burmistrz dalej duchem w PRLu… złożyć kwiaty i nara. Żenada

    • Niestety tak samo sytuacja wyglądała w święta. Sztuczna choinka przed urzędem, stały repertuar ozdób świątecznych i to w zasadzie wszystko. Inne miasta organizują jarmarki świąteczne, koncerty, charytatywne kolędowanie, zbiórki i inne wydarzenia a miasto przez to kipi duchem świąt.

      • Na szczęście mamy mieszkańców, którzy się postarali lepiej od gminy;) Osiedle, a zwłaszcza ulica Sportowa, tak samo Borowskiego przy Kopernika, pięknie przystrojone domy. Nie jest tak źle! Brawa dla mieszkańców, którzy zadbali o atmosferę świąt.

      • Mieszkam niedaleko osiedla i faktycznie sklep przy ulicy Parkowej od razu rzuca sie w oczy. Niezmiennie kamienica naprzeciwko ogrodka jordanowskiego robi furore! No i dom przy polnej drodze za naszym parkiem Baba widac juz ze sceny!!! Sztos 😀

  2. Jak co roku,powraca do mnie myśl,iż Powstanie Wielkopolskie,jest traktowane po „macoszemu”, tak przez lokalne władze jak i mieszkańców.Na ilu domach wiszą flagi?Myślę,że to zadanie dla nauczycieli historii w naszych szkołach,aby przypominać kto i kiedy wywalczył nam niepodległość.

  3. Przepraszam o jakiej niepodległości szanowny ,,Sebastianie,, wspominasz ? A może uważasz również , że żyjesz w wolnym państwie ? To już przeszłość i nie ma nic wspólnego z otaczającą nas rzeczywistością . To końcówka naszej cywilizacji . Totalny upadek ludzkości . Niestety wszelkie działania na planecie zwanej ZIEMIĄ doprowadzają do samozagłady na własne życzenie !

    • Święta racja. Niepodległość jest wyłącznie pod artykułami w komentarzach. Tu naród może sobie dowolnie pogmerać i na tym koniec. Naród sobie, władza sobie samej rzepkę skrobie. Oczywiście kosztem „niepodległego” narodu, który roni łzy nad mogiłami odważnych przodków. Władza płakać nad grobami nie musi i nie chce w Trzemesznie. Po co ma tracić czas na narodowe bzdury, gdy ten sam czas może przeznaczyć na zbijanie fortuny dzielonej między własnymi jednostkami w sensie dusz. Otóż przeszłość (szczególnie tak odległa) nijak nie przekłada się na teraźniejszość.
      Na szczęście nie mieszkam w Trzemesznie. Uf uff ufff.

  4. Odnoszę wrażenie,że potrzebni są nowi burmistrzowie. Zarówno pierwszy i vice, tkwią w poprzedniej epoce. Program wszelakich uroczystości jest zawsze ten sam. Kościuł, cmentarz, jakieś przemowionko…Widzę że p. Nitka dołącza…Panie Nitka, zrób Pan coś, żeby każda uroczystość nie kończyła się tak samo! Szkoda mi harcerzy i zuchów. Są wychowywania w atmosferze cmentarza. Gdzie koncerty, zawody, konkursy plastyczne, poetyckie…?

    • Koncerty, zawody? Popatrz na budżet i na realne finanse gminy. Dzisiaj za darmo nikt na koncert nie przyjedzie, energetyka prądu za darmo nie da, a zabezpieczenie medyczne też kosztuje. Wskaż mi skąd brać na to fundusze albo komu zabrać z budżetu żeby przeznaczyć to na koncert czy zawody tak jak proponujesz. No chyba że myślisz o tej kolejce sponsorów która codziennie wydzwania do gminy i pyta gdzie przelać tą kasę co chcą dać w ramach sponsoringu.

  5. Daj kasę to imprezy się odbędą. A po drugie – kto przyjedzie do Trzemeszna – ledwo 5 tysiącznego miasteczka na bożonarodzeniowy jarmark. Za ile sprzeda towaru? Musisz wyrzucić swoje imperialne marzenia do kosza. Life is brutal – niestety.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here