62-letni mieszkaniec gminy Trzemeszno usłyszał zarzut po uśmierceniu jastrzębia gołębiarza, który w Polsce objęty jest ścisłą ochroną gatunkową.
Sprawa ma swój początek 30 stycznia 2026 roku. Do Komisariatu Policji w Trzemesznie zgłosiły się dwie mieszkanki gminy, które zawiadomiły o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Kobiety przyniosły ze sobą głowę ptaka drapieżnego, twierdząc, że były świadkami, jak właściciel gołębi schwytał jastrzębia i odciął mu głowę.
Policjanci przeprowadzili oględziny oraz przeszukali miejsce, w którym miało dojść do zabicia ptaka. Zabezpieczony materiał trafił do biegłego z zakresu ornitologii, który potwierdził, że była to głowa młodego jastrzębia gołębiarza (Accipiter gentilis), wyklutego w 2025 roku i objętego ścisłą ochroną gatunkową.
Po otrzymaniu opinii biegłego Prokuratura Rejonowa w Gnieźnie postawiła 62-latkowi zarzut z ustawy o ochronie zwierząt. Mężczyzna nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.
Za zabicie chronionego jastrzębia grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Sąd może również orzec nawiązkę na rzecz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w wysokości od 10 tys. zł do nawet 10 mln zł.
Sprawa jest w toku.
KPP w Gnieźnie













nie odciął, tylko oderwal. To wiele zmienia. Mam szczera nadzieję, ze zostanie za swój czyn odpowiednio ukarany
Co za gnój!
Ukarać maksymalnie!
morderca
oszust
Jeżeli zarzuty się potwierdzą, to trudno zrozumieć, jak ktoś może dopuścić się zabicia chronionego jastrzębia. Dla wielu mieszkańców naszej gminy dzikie zwierzęta są częścią naszego wspólnego dobra i zasługują na ochronę, a nie na okrucieństwo. Mam nadzieję, że sprawa zostanie dokładnie wyjaśniona i zapadnie sprawiedliwy wyrok zgodny z prawem. Takie sytuacje budzą smutek i sprzeciw każdego prawdziwego miłośnika przyrody.
To bandzior rude fałszywe
Podobno kot nosił i się bawił głową ptaka, a trochę dalej lis sobie ucztował.
Gołębie istnieją tylko po to by być pokarmem dla drapieżników.
Ludzie ogarnijcie się. Pan w hodowle gołębi kładł niemałe środki. Zastanowił się jeden z drugą nad tym. Ludzie co się z wami dzieje. Chronicie pieski, kotki, ptaszki , a drugiego człowieka byście w łyżce wody utopili. Jeden drugiemu pod okno psa wyprowadza, to jest ok bo nie widział???? Co się z wami dzieje. Miał stracić wszystkie gołębie, swoją pasję kosztowną. Myślenie nie boli, kto mu zwróci pieniądze za upolowane gołębie … typowe 60
Szkoda, że ta jego kosztowna pasja sra ludziom na balkony. Może Ci wszyscy pasjonaci będą sprzątać po sobie, tak jak właściciele psów muszą to robić.
Chyba nienormalny obywatel…Hodowlane zwierzęta można wyhodować, a te dzikie niekoniecznie, tym bardziej, gdy są pod ścisłą ochroną…W taki głupi sposób można małymi krokami niektóre gatunki giną bezpowrotnie z naszych terenów….karać finansowo, szkoda miejsca w więzieniach….Próba tłumaczenia tego, jest podobne do tego co ten gość zrobił, proponuję zrobić rozbieg i w ścianę łbem może kiedyś zaskoczy, co jest normalne, a co nie…komuny już dawno nie ma przypominam…
Zabił ptaka chronionego to trzeba ukarać RUDZIELEC
A skąd wiadomo że to hodowca gołębi ? czy hodowla była zarejestrowana ?
Zarejestruj to się ty do psychiatry.