Strona główna Różne Jajka na elewacjach i petardy. Halloweenowe wybryki w Trzemesznie

Jajka na elewacjach i petardy. Halloweenowe wybryki w Trzemesznie

623
6
Reklama

Obrzucona jajkami elewacja domu, zgłoszenie o rzucaniu petardami oraz zabrudzone drzwi i ściany w budynku wielorodzinnym. Takie sygnały dotyczyły zdarzeń, do których doszło w minioną sobotę (31 października) w Trzemesznie.

Jak przekazała nam Anna Osińska, rzeczniczka prasowa gnieźnieńskiej komendy, przed godziną 19:00 policja otrzymała zgłoszenie o dzieciach, które miały obrzucić jajkami elewację domu przy ulicy Żeromskiego. Na miejsce pojechali trzemeszeńscy funkcjonariusze, którzy porozmawiali ze zgłaszającym.

Tego samego dnia policja otrzymała również zgłoszenie dotyczące ulicy Piastowskiej. Chodziło o grupę osób, która miała rzucać petardami.

Do naszej redakcji dotarła relacja o podobnym zdarzeniu przy ulicy Konopnickiej. Jak widać na załączonych niżej zdjęciach, grupa młodzieży lub dzieci obrzuciła jajkami drzwi, elewację oraz ściany wewnątrz budynku wielorodzinnego.

W żadnym z opisanych przypadków nie udało się ustalić sprawców. Warto przy tym pamiętać, że noszone maski i przebrania mogą utrudniać rozpoznanie osób uczestniczących w takich zdarzeniach.

Halloweenowa zabawa nie powinna oznaczać dla innych konieczności sprzątania czy ponoszenia kosztów napraw. Warto, aby rodzice porozmawiali z dziećmi o tym, gdzie kończy się żart, a zaczyna wyrządzanie komuś szkody.

zdjęcia nadesłane

Reklama

6 KOMENTARZE

  1. Piastowska 8, jajka roztrzaskane na parterze, ściany wysmarowane w jajkach a przecież nie dawno był remont, brawa dla sąsiadów za otwieranie klatki a później pretensje że klata wygląda jak wygląda.

  2. Rodzice pójdźcie po rozum do głowy. Rozpoczął się okres gdzie huki petard to będzie codzienność mieszkańców osiedla Piastowskiego, a jak wiemy ta tzw. młodzież stała się coraz bardziej śmiała co pokazały ostatnie wydarzenia z pobiciem (nie jednym). Co możemy w tym wypadku zrobić jeśli służby nie dają sobie rady?

  3. Naprawdę przykro się to czyta. To miasteczko o naprawdę ogromnym potencjale historycznym, jak również turystycznym, niestety we władzach brakuje chyba ludzi z wizją, którzy potrafiliby to przekuć na realną korzyść dla tego miejsca. Przy stworzeniu odpowiedniej koncepcji i biznesplanu można znaleźć sponsorów, którzy z pewnością chętnie zainwestowaliby w to miejsce, widząc przy tym realną szanse na dobry biznes. To wymaga jednak podejścia, które kosztuje troszkę odwagi i chęci, a tu najwyraźniej jednego i drugiego brak, a szkoda…

  4. Ściąga od Amerykanów: No decorations = universal signal for “no sweets here”. Jeżeli nie ma dekoracji lub widocznej informacji, to oznacza, że mieszkająca tam rodzina nie bierze udziału w zabawie. A tych „piekarzy” biegających z mąką i jajkami zagonić do sprzątania miasta… i ich rodziców też.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ (komentarze nie związane z tematem, naruszające dobra osobiste osób lub prywatnych firm, jak również stanowiące SPAM nie będą akceptowane)

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj