Strona główna Na sygnale Kościelny złodziej spłoszony

Kościelny złodziej spłoszony

7647
23
Reklama

Niecodzienna informacja pojawiła się w ogłoszeniach parafialnych dzisiejszej niedzieli. Wierni mogli usłyszeć ją podczas mszy świętej oraz przeczytać na stronie internetowej parafii.

Jak z niej wynika, „trzemeszeński złodziej” wyszedł na wolność i już powrócił do swojego fachu.

W ogłoszeniach z Piątej Niedzieli Wielkiego Postu (07.04.2019 r.) czytamy:

W minionym tygodniu została usunięta skarbonka przy ołtarzu Matki Bożej Częstochowskiej, ponieważ został zwolniony z aresztu trzemeszeński złodziej i już próbował zniszczyć nową skarbonkę. Prośby i podziękowania na nowennę do M.B. Nieustającej Pomocy prosimy składać u p. Kościelnego lub w biurze parafialnym„.

Udało nam się porozmawiać z proboszczem trzemeszeńskiej parafii, ks. Piotrem Kotowskim. Jak poinformował, przestępstwu udało się zapobiec dzięki czujności parafianki.

Kobieta zauważyła złodzieja dobierającego się do skarbonki, a tym samym – przepłoszyła go” – mówi P. Kotowski.

Zdarzenie miało miejsce w ubiegły czwartek.

Reklama

23 KOMENTARZE

  1. Skoro prawo ma to gdzieś to trzeba będzie grzecznie porozmawiać z gościem i WYTŁUMACZYĆ mu że błądzi w tym swoim posranym życiu !!!

  2. a jeśli Moherowa babka z plebanem na czele pomawiają niewinnego człowieka,tylko dlatego że wyszedł z aresztu? na policje zgłosić,a nie jakieś cyrki z usuwaniem skarbonek i ogłoszeniami.to szczujnia jest. i wcale gamonia( o ile to on) nie bronie,tylko całą ta afera ,łącznie z tym”artykułem” jest na miarę społeczności.

    • Tylko kolego jak byś nie zauważył wymiar sprawiedliwości nic nie robi z tym elementem. Boję się że kiedyś ktoś wymieży mu sprawiedliwość i będzie miał kłopoty.

  3. Szkoda chłopaka. Kiedyś wzorowy uczeń. Może chłopak potrzebuje pomocy. Dlaczego tak zbladził? Czy ktoś kiedyś wogole próbował mu pomóc. Z mojego punktu widzenia problem ma cała rodzina, z nim a może i z sobą. Najlepiej przekreslic ręce schować i nara. A później winni wszyscy bo widzieli.

      • Jak juz tak wieszacie psy na policji to moze zastanówcie sie chwilę. Facet opuścił areszt. To wiadomo. A skąd tam się wziął? Pojechał do Gębarzewa i powiedział – proszę mnie zamknąć. Nie. Najpierw policjanci musieli go zatrzymać, ale przede wszystkim zebrać dowody. Sąd nie aresztuje tylko dlatego, że wszyscy w Trzemesznie wiedzą, kto jest złodziejem. Tak więc policjanci swoje zrobili. Teraz jest w rękach prokuratora i sądu. To prokurator powinien zadbać o przedłużenie aresztu.

  4. Nic z nim nie zrobicie porwał puszkę choremu Kornelkowi na operacje jak mi wiadomo to nie oddał jeszcze ani grosza a na sprawę policja go nie dowiozła bo był ponoć chory. A teraz wziął się za Kościół .Nasza policja wie tylko co ma zrobić z pijanym na rowerze , a przestępców się boją jak szczury ognia.

  5. Ryzia zapytuje się : co na ten stan Burmistrz i Komendant ? Czego można oczekiwać od Burmistrza skoro on sam popadł w konflikt z prawem . Został skazany wyrokiem i ma się bardzo dobrze . Wyrok nie robi na nim żadnego wrażenia . Przypominam , że popełnione przestępstwo dotyczyło jazdy samochodem pod wpływem alkoholu . Nie było to wykroczenie ! Skoro Burmistrza stać na arogancję jako reprezentanta URZĘDU i WYBORCÓW to jak inaczej ma reagować zwykły obywatel z problemami etycznymi , moralnością , zachwianiem osobowości itp .
    W tym wszystkim jest jeszcze jeden aspekt – tolerancja społeczna . Problem BURMISTRZA został pozostawiony samym sobie . Nawet Rada Miasta problem wyciszyła jakby nie dotyczył on populacji Trzemeszna w szeroko pojmowanym , negatywnym znaczeniu społecznym .

  6. A czym się różni proboszcz od niego żeby się wypowiadać… Złodzieja sprawiedliwość prędzej czy później dopadnie i się z nim rozliczy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj