Strona główna Kultura Dawna prasa o trzemeszeńskich Powstańcach

Dawna prasa o trzemeszeńskich Powstańcach

1856
3
Reklama

27 grudnia przypada 98. rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego, w którym niemałą rolę odegrali trzemesznianie. Ich udział w tym niepodległościowym zrywie został opisany w wielu publikacjach. Jednym z nich jest praca zbiorowa „Drogi do niepodległości. Trzemeszno w powstaniu wielkopolskim 1918 – 1919″, pod redakcją Andrzeja Leśniewskiego.

Dziś chcemy się podzielić mało znaną relacją dowódcy trzemeszeńskiej kompani powstańców majora Władysława Wleklińskiego. Została ona zamieszczona w 10. rocznicę powstania w gazecie gnieźnieńskiej „Lech”, 6 stycznia 1929 roku, jako odpowiedź na wcześniejszy artykuł dotyczący wyzwolenia Gniezna.

Niestety, nie udało nam się odnaleźć materiału, do którego nawiązywali trzemeszeńscy powstańcy. Jak można domyślić się z listu, sposób w jaki gnieźnieńska gazeta przedstawiła udział naszych miejscowych bohaterów w wyzwoleniu Gniezna, nie do końca ich satysfakcjonował.

W dawnym artykule czytamy:

„Od majora saperów w st. sp. p. Władysława Wleklińskiego byłego dowódcy kompani trzemeszeńskiej otrzymujemy następujące dane o udziale Trzemeszna w Powstaniu Wielkopolskim w uzupełnieniu naszego szkicu p.t. „W 10-tę rocznicę oswobodzenia Gniezna, który się ukazał w n-rze 281 „ Lecha” w dniu 28.12.1928r.

„Nie mając w zamiarze uchybić żadnem zasługom ówczesnego p.por. Cymsa stwierdzam, że Trzemeszno oswobodzili samorzutnie i opanowali urzędy publiczne jego właśni mieszkańcy już w nocy z 27 na 28 grudnia 1918r. organizując zaraz tego ostatniego dnia na skutek uprzednich przygotowań patriotycznych jednostek spośród obywatelstwa kompanię trzemeszeńską. Komendę nad tą kompanią otrzymał i przyjął od obywatelstwa niżej podpisany jako wówczas najstarszy stopniem wojskowym.

Kompania ta w sile około 60 ludzi wyruszyła 28 grudnia wieczorem na skutek otrzymanego alarmu pociągiem do Gniezna skąd uderzyła razem z oddziałem gnieźnieńskim i wrzesińskim na Zdziechowę. Po zdobyciu Zdziechowy odtransportowała kompania trzemeszeńska wraz z gnieźnieńską zebranych jeńców z grenschutzu do Gniezna, po czem wróciła do Trzemeszna 30 grudnia.

W dzień święta Nowego Roku dopiero przybył p.por. Cyms z swojemi oddziałami w drodze do Mogilna – do Trzemeszna wolnego już od 4 dni gdzie stanął na rynku. Po wspólnej naradzie z p.por. Cymsem wyruszył podpisany z kompanią trzemeszeńską jako awangardą do Mogilna, gdzie po uprzednim zmuszeniu grenschutzu do złożenia broni drogą pertraktacji obsadził swemi ludźmi gmachy publiczne. Pan p.por. Cyms przybył do Mogilna na 8 godziny później po jego zajęciu przez trzemeszniaków”.

W gazecie dodano, iż „wyjaśnień tych uchwalili udzielić redakcji naszego pisma zebrani w dzień 10-tej rocznicy przybycia p.por. Cymsa do Trzemeszna byli powstańcy trzemeszeńscy oraz podpis na to korespondenta Władysława Wleklińskiego„.

Reklama

3 KOMENTARZE

  1. Dotychczas zryw Ochotników Trzemeszeńskich do powstania datowaliśmy na godziny południowe 28 grudnia 1918 r. Informacja jasno pokazuje datację wcześniejszą. Oczywiście wymaga, jak wiele innych wspomnieniowych, weryfikacji. Analizę przedstawimy przy wydaniu drugiej uzupełnionej pracy zbiorowej szczegółowo opisującej m.in. przebieg wydarzeń w Trzemesznie, którą tą drogą zapowiadam.
    Dziękując za podjęcie tematu portalowi Trzemeszno24.info, zachęcam do dzielenia się uwagami. A.Leśniewski

  2. Dziękuję za przypomnienie Powstania Wielkopolskiego.Wciąż za mało na ten temat mówimy.W rocznicę przy mauzoleum na cmentarzu też tłumów nie ma,a szkoda.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj