Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Trzemesznie odebrali dzisiaj niecodziennie brzmiące zgłoszenie – ich pomocy potrzebował borsuk, który wpadł do leśnej studni pomiędzy Pasieką a Kozłowem. Na ślad drapieżnika natrafił pies, cocker spaniel, z którym na spacerze przebywał akurat jeden z mieszkańców Rudek.
Borsuk żył. Strażacy po dotarciu na miejsce bezpiecznie wyciągnęli go za pomocą liny. Zwierzę pełne sił uciekło do lasu.
Reklama











![Strażacy uratowali koziołka [WIDEO]](https://trzemeszno24.info/wp-content/uploads/2026/04/IMG_4518-2-238x178.jpg)







Nie łatwiej było to wcześniej zamknąć?
Pewnie łatwiej ale komu by się chciało fatygowac…
A może włazem do studzienki zainteresowali się złomiarze?
Na tego typu studzienkach są włazy betonowe.
a jeden Borsuk leży w kierunku MIAT nie przeżył tragedi
To raczej borsuczysko, bo konkretna to sztuka
gdyby to był dzik albo sarna to by bylo mozna suto pipic i cos zjesc a tak borsuk poszedł chyżo w las…
no i teraz wpadnie komuś pod samochód;)
już wpadł bo na Miatach widziałem go leżącego przy drodze
To był piękny borsuk,ciekawe jak znalazł się na szosie do Miat.