Strona główna Kultura „Cień zegara słonecznego” już na półkach

„Cień zegara słonecznego” już na półkach

3533
20

Zapowiadana od kilku miesięcy powieść „Cień zegara słonecznego” Jolanty Pietz trafiła w końcu na półki księgarskie. Wczoraj w auli Szkoły Podstawowej nr 1 odbyła się jej premiera.

Książka – według słów autorki – dedykowana jest  „kobietom, które na tarczy historii przemknęły cieniem”. J. Pietz wielokrotnie podkreślała brak kobiet w narracji historycznej.

Jak zapewniła, jako historyk z wykształcenia chciałaby napisać książkę naukową o kobietach. Okazuje się jednak, że w dostępnych źródłach historycznych prawie wcale się o nich nie mówi. Stąd pomysł powieści o kobietach, osadzonej na tle Trzemeszna przełomu XIX i XX wieku.

O skali zainteresowania wczorajszym wydarzeniem świadczyć może fakt, iż nie dla wszystkich obecnych starczyło miejsc siedzących.

Autorce w prowadzeniu spotkania pomagał znany aktor prof. Stanisław Górka, który odczytał fragmenty tekstu, a także zagrał i zaśpiewał kilka znanych utworów. Obecna była też pochodząca z naszej gminy Małgorzata Szapował – aktorka filmowa i kabaretowa, autorka tekstów i muzyki, która również odczytała fragment książki.

Przed spotkaniem można było nabyć książkę i audiobook czytany przez aktorkę Izabellę Bukowską – Chądzyńską i St. Górkę. O kulisach wydania opowiadał Rafał Czachorowski – prezes Fundacji „Duży Format”, która wydała powieść.

Autorce pogratulowali i podziękowali za promowanie naszej małej ojczyzny przedstawiciele trzemeszeńskiego samorządu na czele z burmistrzem Krzysztofem Derezińskim i przewodniczącym Rady Miejskiej Benedyktem Nitką oraz proboszcz naszej parafii ks. Piotr Kotowski.

Dodatkową atrakcją była wystawa malarstwa i fotografii Marcelego Koniecznego. Można było obejrzeć zakątki naszego miasta na niewielkich fotografiach, zrobionych XIX wiecznym aparatem miechowym, a następnie wywołanych metodą stykową. Dedykowaną bohaterce wczorajszego dnia piosenkę zaśpiewał Krzysztof Prus przy akompaniamencie Marcina Buzały.

Wiele osób, które zakupiły książkę pragnęło otrzymać pamiątkową dedykację. Autorka wypisywała je jeszcze długo po zakończeniu spotkania.

Podobny chociaż nie identyczny przebieg miał dzisiejszy, drugi dzień promocji. Odbył się on w teatrze w Gnieźnie, a jego gospodarzem był Starosta Gnieźnieński.

W ramach wydarzenia zorganizowano między innymi panel dyskusyjny, w którym obok autorki i wydawcy udział wzięli – starosta Piotr Gruszczyński i jego zastępca Anna Jung.

Warto dodać, że samorząd powiatowy wsparł finansowo wydanie audiobooka, a gmina Trzemeszno dofinansowała książkę.

20 KOMENTARZE

    • Książkę można będzie kupić w księgarni Świat Książki (Galeria Gniezno) i księgarniach internetowych. Dotrze tam pewnie za kilka dni. Można też skrócić sobie tę drogę zwracając się bezpośrednio do autorki:)

  1. Pani Jolu -bardzo dziękuję za te wzruszające chwile .Pozdrawiam wszystkich , którzy byli,bo jest nas trochę – tych ,którym w duszy coś gra.

  2. Podobnej książki oczekiwaliśmy od lat.
    Zastanowienie autorki sięga dekady wstecz, a uzyskany dziś efekt jest absolutnie rewelacyjny. Jolu pierwsze kroki poczynione w 2008 roku zapewne pomogły, gdyż doskonale oddajesz emocje minionych lat wprowadzając kategorię rozumienia historii w sposób czytelnikowi przystępny. Gratuluję. Wszystkich zachęcam do ubogacającej lektury.

  3. Witam, jestem trzemesznianką, której przodkowie żyli w czasach opisanych przez Panią Jolantę Pietz i bardzo chciałabym kupić i przeczytać książkę Pani Jolanty Pietz pn. > Cień zegara słonecznego< ale niestety w księgarni internetowej "Swiat książki" ani "Bonito" nie mogę znaleźć tej pozycji. To samo dotyczy również możliwości zakupu książki Pani Anny Rink " Dziennik Reni". Niestety nie mieszkam obecnie w Trzemesznie i nie mogłam uczestniczyć w spotkaniu promocyjnym .Proszę zatem o informację, gdzie mogę nabyć w/w pozycje książkowe. Pozdrawiam

  4. Wspaniale! Ogromnie cieszą mnie słowa autorki o niezgodzie na zacieranie roli kobiet w historii. Mam nadzieję, że P. Jolanta zna pozycję Anny Kowalczyk stworzoną we współpracy z Martą Frej – „Brakująca połowa dziejów”. Stworzenie fikcyjnej bohaterki jest dobrym zagraniem, ale może i na lekcjach historii warto inaczej pracować? Dlaczego wszystkie polskie dzieci wiedzą, jak nazywała się klacz Marszałka Piłsudskiego, ale żadne z nich w szkole nie usłyszało, jak doniosłą rolę w walce o niepodległość odegrały żony Marszałka? Dlaczego tak detalicznie przedstawiamy dzieciom biografię Jana Pawła II jednocześnie całkowicie ignorując rolę Marii Skłodowskiej-Curie w historii? Dlaczego nasze córki o wspaniałych kobietach usłyszą w domu, jeśli gdziekolwiek?
    Na koniec zagadka: ile ulic w Trzemesznie poświęconych jest kobietom?

    • Widać, że Życzliwy nie był na premierze. O jedynej w Trzemesznie ulicy poświęconej kobiecie mówiła pani Jola. Co do nauczania historii w obecnych czasach pełna zgoda. Najgorsze to to, że nic nie zapowiada zmian na lepsze, a wręcz przeciwnie. Mimo wszystko, wolałbym posłać dziecko na lekcję historii do pani Joli niż do…. No dobrze, bez przykładów może jednak.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here