Strona główna Na sygnale Trzy samochody skradziono jednej nocy

Trzy samochody skradziono jednej nocy

3748
11
Reklama

Dzisiaj, około południa, media społecznościowe obiegła informacja o kradzieży trzech samochodów osobowych z placu komisu przy ulicy Klonowej w Trzemesznie.

Jak czytamy, w nocy z wtorku na środę (11 na 12 listopada), nieznani sprawcy zniszczyli płot (rozbierając go z betonowych płyt) i wyjechali dwoma Mazdami 6 oraz jedną Mazdą CX-3 wprost na drogę krajową nr 15.

Anna Osińska z Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie potwierdza, że funkcjonariusze przyjęli zawiadomienie o kradzieży. Postępowanie w tej sprawie prowadzi trzemeszeński komisariat.

Jeżeli ktokolwiek posiada jakiekolwiek informacje o tym przestępstwie, proszony jest o niezwłoczny kontakt pod numerem alarmowym 112 lub wizytę na najbliższym komisariacie lub komendzie.

Dane pojazdów:

Mazda 6, czarna kombi, numer rejestracyjny: LBL 62470, VIN: JMZGJ691651151645

Mazda 6, srebrna kombi, VIN: JMZGJ692871301682

Mazda CX-3, biała, VIN: JMZDK6WS610167204

Reklama

11 KOMENTARZE

    • W ciągu kilkunastu godzin te samochody stoją poukładane bardzo pięknie gdzie jest i ład i skład na półeczkach jako dawcy części. W sumie to nawet przesadziłem, one w ciągu kilku godzin już były rozebrane. Także podawanie numerów vin jest jak najbardziej zasadne ale tylko i wyłącznie w celu podania tychże danych firmie ubezpieczeniowej. Jeśli taki był zamysł zbójców 🙂 którzy te samochody zawinęli – czytaj rozebranie na czynniki pierwsze, to teraz można ich szukać jak wiatru w polu. No ale podać trzeba, bo wiadomo, procedury czy coś w tym stylu. Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

  1. Zawsze przy tego typu zdarzeniach nasuwa mi się jedno pytanie – czy była to ustawka ? Mając komis z taką ilością samochodów miałbym zatrudnionego bodyguarda ,choćby w postaci emeryta. Ludzi,na emeryturze którzy za przeproszeniem tylko całe dnie pierdzą w stołek a chcących sobie w ten czy inny sposób dorobić do tej nędznej emerytury jest w naszym mieście tyle ile ziaren w klepsydrze. No chyba że chodzi o oszczędzanie na każdym kroku które jak widać jest tylko chciwym oszczędzaniem w myśl powiedzenia – chciwy dwa razy traci. Poza tym emerytem – bodyguardem miałbym jeszcze psy rasy np. Kangal zwany tureckim lwem czy owczarki kaukaskie lub inne wielkie jak stodoła bydle. No ale ja to ja . Znam takiego jednego w naszym mieście który ma firmę i do nocnego pilnowania dobytku zatrudnił właśnie takiego emeryta- bodyguarda. Dzięki temu NIGDY od kilku czy kilkunastu lat nic mu nie zniknęło z posesji. Drugiego takiego znam , któremu kiedyś nader często ginęło to i owo czasem w ilościach hurtowych. Obecnie od kilkunastu lat po zatrudnieniu emeryta – bodyguarda i sprawieniu sobie dwóch naprawdę wielkich owczarków niemieckich, śpi w nocy jak niemowlę – spokojnie i bezpiecznie. Trzeba przyznać że ci którzy zgarnęli te fury,wykazali się pomysłowością, wystawiając parę betonków, kładąc te kładki i w drogę w siną dal. Pozdrawiam i życzę miłego dnia albo wieczoru.

  2. Czy to prawda że na tym placu samochodów. W każdym aucie były kluczyki. i że wystarczyło przyjść,otworzyć sobie i pojechać sobie ?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj