Dzisiaj (22 października) – o godzinie 10:25 – służby ratunkowe zostały powiadomione o zadymieniu, wydobywającym się z mieszkania w bloku przy ulicy Chrobrego 4.
Jak wynikało ze zgłoszenia, w jego wnętrzu miał znajdować się mężczyzna, który nie otwierał drzwi. Na miejsce skierowano cztery zastępy straży pożarnej, z Trzemeszna i Gniezna, oraz policję i pogotowie ratunkowe.
Dzięki reakcji sąsiadów lokator po kilku minutach opuścił mieszkanie. Był nietrzeźwy, najprawdopodobniej spał. Nie odniósł obrażeń. Przyczyną zadymienia była przypalona potrawa, pozostawiona na gazie.
To już druga interwencja służb w tym mieszkaniu. O ostatniej pisaliśmy w czerwcu b.r. |TUTAJ|.



Reklama















Ciekawe czy były w powiecie dostępne jeszcze jakieś jednostki. Za chwilę ktoś powie że przy ratowaniu życia nie liczą się koszty. Nie prawda, liczą się i to bardzo, jak za chwilę jest nawoływanie o zbiurki bo pinindzy nie ma.
Proszę pana to jest blok mieszkalny. A gdyby ogień zajął mieszkanie i potrzebna była by ewakuacja pomoc innym ludziom tam mieszkającym . Proszę się zastanowić jak by przyjechał tylko jeden zastęp. I co mogło by się stać później.Pozdrawiam.
Co by było gdyby
Bardzo trafne spostrzeżenie. W każdym zdarzeniu ile osób bierze czynny udział w ratowaniu życia a ilu biernie przygląda się akcji? Tak, że nie nawijajcie makaronu na uszy. Każdy umie liczyć!!! Prawda Ja 🙂
Zastęp to 6 osób. Uwierz mi, gdyby trzeba było gasić to nadal za mało. Jeżeli nie masz pojęcia to poczytaj zanim skomentujesz. Polecam temat poczytać jaka jest rola strażaków w zastępie. Dowiesz się kto jest od czego. Następnym razem do Ciebie przyjedzie jeden strażak osobówką jak będzie zgłoszenie. Przecież wystarczy. Potem ewentualnie będzie dzwonił po kolegów jak się nie wyrobi. Zaoszczędzisz 😆 albo spalisz siebie i blok jak się okaże, że jednak się nie wyrobi 🤔 to w sumie ….czekaj czekaj ….
Ogólnie życie zrobiło się bardzo dziwne w naszym kraju wmawia się nam że wszystko potrzeba a prostota życia znikła bo Polak już sam nie umie myśleć jeżeli jest akcja i nic się nie stało to jednostki jadą do remiz a nie naciągają Państwo na koszty
Dokładnie.
To nie ja 😅
Do 3 razy sztuka, przy następnym gotowaniu nasz szef kuchni wysadzi pół bloku
Co za […]…. Powinien to odpracować…. Na cmentarz liście zamiatać – miałby co robić.
Kto to taki zdolny że przed 11 na gazie?
Do trzech razy sztuka. W końcu coś odwali.
Dokładnie
a nie mozna obciazyc delikwenta kosztami ? jak nie stac go na zaplacenie tysiaka czy 2 to do pierdla zamknac na 30dni a tam juz bedzie mial gotowe posilki i spac bedzie moglile tylko chce
Koń Rafał i jego frytki