Strona główna Kultura Pracownia chemiczna im. Krystyny i Władysława Derezińskich

Pracownia chemiczna im. Krystyny i Władysława Derezińskich

3081
10
Reklama

Dzisiaj (17 października) o godzinie 13:00 w Zespole Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Trzemesznie miało miejsce wyjątkowe wydarzenie. Pracowni chemicznej nadano imię Krystyny i Władysława Derezińskich.

Uroczystość rozpoczęła się w auli szkoły. Dyrektor placówki Mariusz Pisuła podkreślał, że nadanie imienia to nie tylko symboliczny gest, ale zobowiązanie do tego, aby wszyscy korzystający z tej sali starali się żyć i działać zgodnie z wartościami, która ta sala reprezentuje. „To wyraz szacunku dla przeszłości, ale także zachęta do tego, byśmy nieustannie dążyli do rozwoju, zrozumienia i współpracy. Mam nadzieję, że będzie ona miejscem wypełnionym przez wiele lat energią, pasją i zapałem do nauki” – mówił dyrektor i podziękował wszystkim, zaangażowanym w realizację tego projektu.

Uczniowie ZSOiZ odczytali cztery wiersze, autorstwa W. Derezińskiego. Obecni goście, w tym rodzina, nauczyciele szkoły oraz przedstawiciele władz samorządowych mogli podziwiać portrety małżeństwa Derezińskich, wykonanych przez Konrada Szarego, absolwenta trzemeszeńskiego liceum.

Sylwetkę patronów przedstawiła Beata Szymańska, nauczycielka i inicjatorka wydarzenia. „Państwo Derezińscy przyszli na świat w latach 30-tych ubiegłego wieku w okolicach Żnina. Oboje jako dzieci doświadczyli rzeczywistości wojennej i wszelkich tego konsekwencji. Oboje ukończyli studia na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu i oboje od początku lat 60-tych pracowali jako nauczyciele chemii w trzemeszeńskim liceum. Pani Krystyna przez pewien czas uczyła również matematyki oraz fizyki. Całe swoje życie zawodowe poświecili nauczaniu trzemeszeńskiej młodzieży, a pracownie chemiczną stworzyli od podstaw. Przygotowywali wiele pokoleń uczniów do podjęcia studiów na najbardziej wymagających kierunkach uniwersyteckich” – mówiła B. Szymańska.

Głos zabrali także synowie, Tadeusz i Krzysztof Dereziński, wspominając swoich rodziców oraz dziękując za ich upamiętnienie. W dalszej części zebrani udali się na parter, pod pracownię, gdzie miało miejsce uroczyste odsłonięcie pamiątkowej tablicy. Sala została poświęcona przez proboszcza Piotra Kotowskiego.

Dzisiejsze wydarzenie wpisuje się w przygotowania do jubileuszu 250. lecia powstania Akademii Trzemeszeńskiej. To właśnie m.in. dlatego podkreślana jest niezwykła historia tej placówki, jak również przypominane są sylwetki osób tworzących tę historię.

Reklama

10 KOMENTARZE

  1. Konkurs Chopinowski który sie teraz odbył to jeszcze ma coś wspólnego z Polską? – Pytanie żeby trochę nagłośnić, bo w tv reżimowych tfuska nie powiedzą o tym .
    Byz polskiego hymnu ,który od powstania konkursu był tam grany. Pomnik Chopina owinięty bandarzem. Wystrój bez polskich barw. Kto rządzi w Warszawie? -wiadomo.
    Kto otwierał konkurs ? – ta co chyba nie wie czy jest kobietą czy mężczyzną i mamy się zwracać do niej ministra ,a z kartki czyta wymawiając ,,polscy naziści,, Do tego jeszcze premier ,który mówi że polskość to nienormalność.
    Zaczynają nam Polskę zwijać na naszych oczach.
    Strach pomyśleć co by było , gdyby czaskoski wybory prezydenckie wygrał.

    • To jest właśnie cała kwintesencja PiS – chcieli aby Recepcja jak wynajmuje pokój w hotelu sprawdzała czy Pan i Pani są małżeństwem (Polska Grupa Hotelowa) potem oczywiście kto by zapłacił za odszkodowania ? OBYWATELE

      – Polska Grupa Hotelowa nie może „sprawdzić, czy są małżeństwem”, ponieważ nie jest instytucją uprawnioną do weryfikacji prywatnych relacji między osobami. Zgodnie z polskim prawem, hotele nie mają prawa wymagać od gości okazania aktu ślubu i nie mają obowiązku sprawdzania stanu cywilnego par. Hotelarz ma prawo odmówić zakwaterowania tylko w uzasadnionych przypadkach, np. gdy goście nie są w stanie potwierdzić tożsamości lub gdy obiekt nie dysponuje wolnymi pokojami.

      2) kolejny przykład politycy PIS wybrali sędziów zamiast uczynić to by miały niezelżnie środowiska sędziowskie i kto płaci odszkodowania ? Obywatele

      – każda osoba która nie jest prawidłowo wybranym sędzią a ogłasza wyrok możecie złozyc pozew i macie 10 tyś pln – koledzy moi 2 x juz zyskali i kupuli sobie auto

      Takich przykładów jest więcej
      Wyborcy PIS nie widzą w tym nic złego tylko później nie krzyczcie ze mało pieniędzy ma Państwo i ze macie podwyżki podatków

      ja rozumiem, że nie każdego było stać aby zrobić maturę ale to mozna sobie rozrysować w tabelce Przychody i Wydatki i wam wyjdzie ze wujek zaden wam nic nie daje tylko są to pieniądze uzyskane z podatków

  2. ta pracownia chemiczna nie za bogata xd może dlatego tak mało zdjęć pracownii w porównaniu do uczestników dla redaktora przydałoby się opisać wyposażenie tej pracownii

  3. Mam bardzo dobre wspomnienia z lekcji fizyki z Panią Derezińską i chemii z Panem Derezińskim. Popieram pomysł ich uhonorawania.Bez wątpienia zapisali się w chlubnej historii szkoły.

  4. Nasza klasa „C” (od I do IV) biologiczno-chemiczna była ostatnią, w której Profesor Dereziński był Wychowawcą. Zdawaliśmy maturę w 1977 roku. Z perspektywy swojego 67 letniego już życia pozwolę sobie stwierdzić, że był przykładem uczciwości, prawości i bezinteresowności. Kółko chemiczne, przygotowanie do Zawodów Chemicznych organizowanych przez UMK w Toruniu, opieka wychowawcza nad zwariowanymi nastolatkami. I pomysłowość w pomaganiu 'dzieciakom” jak mawiał – pochodzę z rodziny z 6 dzieci, nie przelewało się w domu. Ze względów politycznych nie miałem prawa do stypendium socjalnego (syn „kułaka”). Profesor Dereziński z Dyrektorem Pruskim wymyślili dla mnie „nagrodę za bardzo dobre wyniki w nauce” choć wtedy coś takiego w szkole nie istniało. Ubiegałem się o studia zagraniczne – Profesor Dereziński stawał na głowie aby pomóc w realizacji tego zamiaru. Udało się!!! Dzięki tym studiom przez 5 lat zdobywałem wykształcenie i miałem okazję poznać innego narodu! Nie zapomnę też stwierdzenia Profesora Derezińskiego – jestem poddenerwowany – nie będę pytał aby kogoś nie skrzywdzić. Byliśmy tak dobrze przygotowani z chemii, że maturę mogliśmy zdawać „z biegu”. Nauczyciel i Wychowawca z wielkiego „N” i wielkiego „W”!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj