Strona główna Polityka Posiedzenie komisji dotyczące funkcjonowania ZSOiZ

Posiedzenie komisji dotyczące funkcjonowania ZSOiZ

4591
60
Reklama

Radni Rady Miejskiej Trzemeszna poświęcili – w miniony poniedziałek (14 października) – osobne posiedzenie komisji społecznej tematowi dalszego funkcjonowania Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych. Głównym powodem jest upływający okres porozumienia z powiatem, na podstawie którego gmina prowadzi szkołę ponadpodstawową. 

Wprawdzie czas obowiązywania porozumienia określono na 10 lat, czyli do końca sierpnia przyszłego roku, jednak zapisy o możliwości wypowiedzenia skonstruowano w nim w taki sposób, że faktycznie przedłuża się on na następne 2 lata. 

Trzy lata to jednak zbyt krótki czas dla młodych ludzi, którzy stoją przed wyborem szkoły ponadpodstawowej. Oczekują oni z pewnością jasnej sytuacji, że rozpoczętą naukę będą mogli ukończyć w tej samej szkole, stąd konieczność jak najszybszego podjęcia decyzji co do dalszego funkcjonowania placówki.

Rozwiązania są dwa. Organem prowadzącym może być nadal gmina, jeśli władze samorządowe podejmą taka decyzję, lub oddanie jej do prowadzenia powiatowi, który ma zapisane ustawowe zadanie prowadzenia szkół ponadpodstawowych. Rzecz w tym, że władze powiatu nie ukrywają swoich zamiarów. Jeśli gmina nie zdecyduje się na przejęcie szkoły, nie będą jej nadal utrzymywać.

W obradach, oprócz radnych i burmistrza, uczestniczyli przedstawiciele Stowarzyszenia Wychowanków Gimnazjum i Liceum w Trzemesznie, dyrekcja i nauczyciele szkoły oraz przedstawiciele Rady Rodziców.

W dyskusji zarysowała się różnica poglądów, głównie pomiędzy radnymi i przedstawicielami stowarzyszenia. Radni mówili, iż należy przekonywać władze powiatu, aby podjęły się dalszego prowadzenia placówki lub dofinansowania jej i traktowanie trzemeszeńskich uczniów, tak samo jak ich kolegów w innych szkołach powiatu. Padały przy tym argumenty o wysokich kosztach prowadzenia szkół podstawowych, których utrzymanie jest obowiązkiem gminy. Wyrażali też swoje ubolewanie z powodu nieobecności zaproszonych na komisję dwóch radnych powiatu, będących w koalicji rządzącej w powiecie – Rafała Lukstaedta i Edwarda Załęskiego. Pojawił się radny powiatowy Leszek Figaj.

Przedstawiciele stowarzyszenia apelowali o przejęcie odpowiedzialności za szkołę przez gminę. Wskazywali na historię szkoły, jej tradycje oraz znaczenie dla naszej społeczności. Jarosław Jatczak podkreślał, że decyzja powiatu jest faktem i nic nie zmienią apele radnych. Jedynym wyjściem jest podjęcie przez gminę obowiązku prowadzenia szkoły.

Jak przyznał Maciej Dalewski, głosował za przyjęciem szkoły przez gminę, ale przypomniał przy tym, że to stowarzyszenie było inicjatorem takiego rozwiązania i liczył, iż sytuacja ulegnie poprawie. Pytał przedstawicieli stowarzyszenia, gdzie byli przez 10 lat oraz w jaki sposób wspierali szkołę.  

W odpowiedzi udzielonej przez prezeskę prof. Danutę Konieczkę – Śliwińską usłyszał, że stowarzyszenie cały czas wspiera szkołę, m.in. poprzez działania promujące placówkę. J. Jatczak podkreślał, iż to burmistrz odpowiada za to, co dzieje się w gminie i to on powinien podejmować stosowne decyzje. 

Wiceburmistrz Zygmunt Nowaczyk apelował, aby nie dzielić się na tych, którzy bronią szkoły, a tych, którzy chcą ją zamknąć. Zaznaczył, że nigdy nikt z radnych, ani burmistrz, nie wypowiadali się o zamiarze zamknięcia szkoły. 

Dyskusję poprzedziła prezentacja dyrektorki szkoły Sylwii Liszkowskiej, dotycząca kierunków kształcenia oraz wyników, jakie osiąga szkoła. Jak z niej wynikało, placówka wypada całkiem dobrze na tle innych szkół w powiecie. Prezentację na temat kosztów ponoszonych przez gminę na zespół szkół oraz szkoły podstawowe przedstawił Tomasz Gorczycki – Smyk z Urzędu Miejskiego. 

Posiedzenie komisji trwało ponad dwie godziny. Całość obrad jest do obejrzenia |TUTAJ|.

Reklama

60 KOMENTARZE

  1. a mamy w powiecie czlowieka inkasenta i co on na to czemu powiat zamyka ? copan zrobil ?

    tetradycje to byly 20 lat temu a nie teraz – koszt tylko dla gminy a wiekszosc znanych mi osob posyla dzieciaki do Gniezna wiec moze czas skonczyc z fikcja ?

    • Sam posłałem syna do liceum w Gnieźnie. Poziom o wiele wyższy. Jeśli dzieci mają ambicje by dostać się na dobre uczelnie wybierają już wcześniej dobre licea. (Nie mówię o prywatnych studiach w Polsce). Niestety poziom edukacji spadł drastycznie. Każdy szuka gdzie dziecko więcej się nauczy. Specjalistów mamy pod dostatkiem ale nie każdy nim tak na serio jest.

      • A skąd Pani wie jaki poziom skoro dziecko chodzi do Gniezna. Utarło się, że jak szkoła w Gnieźnie to wyższy poziom. Chyba zdawalność matur świadczy o czym innym.

        • Może zdawalnosc matur, może olimpiady, dostanie się na uczelnie. Kariera. Wiele ma wspólnego. Stąd wiem, bo wcześniej córka chodziła. Jak ktoś miał styczność to kolejne dziecko jeśli ma to posyła gdzie indziej. Nie oczerniam, po prostu jako rodzic mam porównanie i pisze to z naszej perspektywy. Jak i znajomych. Podobnie mają.

    • Większość chce chodzić do Bielic. Zapytajcie się uczniów 8smych klas gdzie składają papiery. Do naszego liceum nikt nie chce chodzić. Szkoła jest likwidacji bo nie ma uczniów.

  2. No właśnie? Dlaczego dzieci idą do Gniezna? To pytanie kieruje do nauczycieli. Władza ma zapewnić finanse na funkcjonowanie szkoły a reszta zależy od Was drodzy nauczyciele

  3. Wiadomo że musiał być zaczepiony Burmistrz. Tylko po co? Jak Jego rządy się rozpoczęły a wszyscy inni z poza gminy żyli z tą szkoła latami? Jako absolwent widziałem tylko spadek jakości i wartości w Naszym Liceum. Słabe kierunki, nauczyciele uprzedzeni do uczniów „bo ktoś widział co robi dany uczeń poza lekcjami”. Słabo to wygląda wszystko. Podstawówki też zamiast współpracować to konkurują. Ta szkoła kiedyś naprawdę potrafiła nauczyć i wykształcic młodych a teraz pewnie będzie zamknięta. Miasto powinno dostac dofinansowanie z powiatu bez żadnego tłumaczenia. Miejmy nadzieję że się uda. Ps. Nie to nie wina Burmistrza , ani tego ani poprzedniego 😊

  4. pamietam pana Piotra za moich czasow co lekcje pytal Historii ja zawsze mowilem nieprzygotowany i siadalem historia mnie nie interesowala bo nie wiązalem z nią przyszlosci na studia , biologia, chemia, fizykai mtematyka i języki obce i z tych przedmiotów się uczylem Pan Piotr Mściwy mial ksywe bo straszna przyjemnosc mu widac sprawialo jak stawial 1-jedynki no i dobrze przynajmniej sie chlop rozerwal moze w domu mial problem bo strasznie lubil z dziewczynkami sie smiac co lekcje chlpcow mniej lubil a nam tobylo wszystko jedno
    Ja mam dobrze platna prace robię to co lubię i nie przyznaje sie zem z tego grodu ;p jak mnie pytaja to z Gniezna jestem i taka to historia tej szkolyw pigułce
    Stowarzyszenie wychowanków nie chce likwidacji bo maja zaszczytne tytuły w CV a co ciekawe na sesji byli radni co to glosowali za likwidacja szkol w gminie to juz czuć zapach zamykania

    • Drogi absolvencie, nie jeden z nas ma traumy z tego okresu 😉 i wiele by mógł napisać. Szkoda że mówimy tylko o podwyżkach. Masz racje, uczyć się trzeba tego co cię interesuje. Dziś rodzice sobie nie pozwolą w tych czasach.

      • a sa wśród absolwentow ludzie dobrze zarabiający i mogliby np co miesiac jakies symboliczne 2-4 tysiace przelewac np stałę zlecenie tylko po co ? lepiej dac na Hycla co psyłapie stale zlecenie wiekszy z tego pożytek jest a kto sie chce ksztalcic w tej szkole niech sie ksztalci ale moze przerobcie ją na Prywatną ??? zobaczymy ile jest warta

  5. Teraz mówicie że powiat powinien do finansować szkołę są w tej radzie radni, którzy głosowali za przyjęciem szkół i finansowanie przez gminę. Kiedyś dyrektorzy byli w szkołach średnich, teraz w każdej szkole jest dyrektor. Wrócić do kadry kierowniczej, po co jest dyrektor oświaty w gminie? Jak szkoły w ściennych miastach powiatowych dawały dzieciom komputery, stypendia nasza gmina my nie mamy środków. Co do kierunków nauczania były wprowadzane, brak promocji, dotarciem do naszych szkół, w powiatach ościennych. Gdzie promocja i środki na ten cel? Wsparcie dyrektora który wprowadzał nowe kierunki, szkoda nauczycieli, kadra naprawdę jest dobra, moje dzieci kończyły szkoly w Trzemesznie, cenię ich pracę. Nie spotkałam się żeby, ktoś ingerował w to co robią dzieci po lekcjach. Dostosuj ie komunikację żeby było czym dojechać do szkoły i wrócić. Pozdrawiam.

  6. Szkoły może i nie będzie, ale naszej młodzieży skatepark zostanie. Zawsze to jakieś działanie na korzyść młodych ludzi. Będą się bawić w Trzemesznie, uczyć mogą się gdzie indziej. Będzie taniej dla gminy i ile będzie można za zaoszczędzone pieniądze zbudować – np. nowe boiska.

  7. Mnie zastanawia wybór Likstaedta i Załęskiego do Rady Powiatu. Te osoby nigdy nie powinny znaleźć się na listach wyborczych. Kto głosował na te osby? Kompletny upadek to jakaś kpina, niedorzeczność, farsa. To koniec Trzemeszna !!!

  8. Wysokie koszty szkòł podstawowych jest spowodowany miedzyinymi sztucznie nabijanych nadgodzin, robienie z dzieci idiot I robienie I’m orzeczen I dawanie dodatkowych godzin pseudo spec. of terapii.

    • W punkt! Papierek na wszystko. Szkoda że dzieci nie mają możliwości rozwinąć skrzydeł. Liczą się godziny. Pan Burmistrz zrobi porządki mam nadzieję.

    • To nie są sztucznie nabijanie nadgodzin. Prawo dotyczące dzieci z orzeczeniami ustala ustawa i burmistrz ma obowiązek tej ustawy przestrzegać, inaczej łamie prawo i za to będzie ponosić konsekwencje.

      • Ktoś sugeruje ze ktoś nie przestrzega prawa? Nikt. Proszę czytać ze zrozumieniem. Wyrażamy swoje zdanie i mamy do tego prawo. Orzeczenia to rzecz wiadoma. I tego nikt nie kwestionuje. My uszy mamy otwarte a oczy na miejscu.

        • Owszem ale chodzi o dzieci z orzeczeniami z PPP a nie z orzeczeniami o niepełnosprawności. To są dwie różne rzeczy. Dziecko z orzeczeniem z PPP to nie jest dziecko niepełnosprawne. To jest dziecko z zaburzeniem ale nie nadające się do szkoły specjalnej. To jest dziecko które normalnie może uczęszczać do szkoły ogólnodostępnej, a nawet powinno. Orzeczenie z PPP to rzecz święta i trzeba realizować to co jest w nim napisane czy się komuś to podoba czy nie. A nie przyznając godzin na poszczególne zajęcia działa to na szkodę tego dziecka i na szkodę samej szkoły bo nauczyciele muszą się tłumaczyć z tych godzin wypełniając odpowiednią dokumentację i przesyłać ją do kuratorium. Poradni to nie interesuje że nie ma pieniędzy na godziny. Ustawa jest jedna i należy jej przestrzegac. I proszę nie mylić dzieci z orzeczeniami z PPP z orzeczeniami o niepełnosprawności. Bo orzeczenia o niepełnosprawności wydaje komisja powiatowej komisji da niepełnosprawności która jest w starym budynku po Policji koło starostwa. A orzeczenia z PPP to nie jest orzeczenie dziecka niepełnosprawnego. Tam są tylko zalecenia co do nauki danego dziecko i jego trudności i jakie dodatkowe lekcje ma dziecko mieć by lepiej się rozwijać.

          • I co w związku z tym że musi się rozliczyć przed kuratorium? Nie rozumiem sensu tej wypowiedzi ? Każdy pracownik musi ewidencjonować swój czas pracy. Za nadgodziny również musi się rozliczyć. Więc wypowiedź beż sensu. Nie tego tyczy się problem i nikt nie kwestionuje godzin dla osób którym się należy. Raczej innej natury problemy przytaczają czytelnicy. Proszę czytać ze zrozumieniem.

  9. Przecież tej całej koalicji o to chodzi żeby szkoły się zamykały, zresztą jak wszystko co polskie. Program szkolny i nauczanie okrojone, a historia napisana przez Niemca. Naród niewykształcony to ktoś kim sie łatwo steruje. Już ich wyborcy przy urnach pokazali ilu jest takich zmanipulowanych.

  10. Nieestety te dwie osoby jak już wspomniałem nie są zainteresowane problemami Trzemeszna naszego miejsca w powiecie. Nie chcę używać epitetów ani ubliżać nazywając rzeczy po ,, imieniu,,. To, że ci Panowie wystawili się na listy wyborcze mogę przełknąć. Nie dociera donie fakt, że ktoś zagłosował na nich.
    Wiadomo co reprezentują sobą te dwie osoby i czym się kierowaly.

    • Dlatego ci co wiedzą co reprezentują sobą te osoby, to na nich głosowały. Zostali wybrani większością głosów i to uszanuj, bo piszesz tak jak byś był jednym z przegranych w tych wyborach.

  11. Niż demograficzny sprawi że szkoły niektóre będą niepotrzebne. Nie jest to nic strasznego. Czeka ten segment to co i inne. Według mnie szkole jeśli mielibyśmy płacić za utrzymanie to należy podejmować odważne świeże decyzje. Zostawiać tylko najlepsze. Czyli np.albo zlikwidować średnia jeśli mało uczniów uczęszcza. Lub zamknąć np.jedynkę i zostawić dwójkę jedną podstawową i jedno liceum. Dwa przedszkola zamiast iluś. Poziom podnieść. Nagradzać za ambicje i wypuszczenie olimpijczyków. Wtedy szkoły zaczną się robić atrakcyjne i może będzie chciał ktoś nawet spoza gminy do nich uczęszczać? Kiedyś przecież był poziom. Dziś papierki na co się da. Stawiajmy na jakość. Nie tylko pieniążki podwyżki dodatkowe godziny.

      • Mamy jedno liceum. Nie jest przepełnione. To są tylko propozycje. Decyzję należy opierać na prognozach. Zapytać rodziców, zobaczyć owoce pracy, zapytać o zdanie. I dokonywać zmian. Jak w rurach. Jak się zapchają to tworzy się problem ale jakoś czasem rura zipie i woda przepływa. A ma płynąć woda płynnie, czysto i wtedy każdy jest zadowolony. Zmiany są potrzebne i świeże podejście. Czasem trzeba coś zlikwidować żeby stworzyć coś lepszego.

          • Nadchodzi niż demograficzny. Kiedyś było liceum i zawodówka. Dziś mamy 2 w 1. Sugeruj się prognozami. Jeśli miałoby nie być żadnej szkoły średniej w Trzemesznie to moim zdaniem jeśli byłoby to możliwe w ogóle lepiej zostawić 1 podstawówkę i 1 średnią zachować. Mamy też szkoły w Kruchowie Trzemżalu. Zawsze można dokonać relokacji żeby dzieci z okolicznych wiosek kierować pod daną najbliższą szkole i zapewnić dojazd. Kombinacji jest mnóstwo. Wystarczy usiąść rozmawiać rozmawiać i jeszcze raz powtarzam ROZMAWIAĆ.

    • Konkurencyjność. Dokładnie tak. W dziejszych czasach każdy ma wybór. Jednak pieniądze z nieba nie spadają. Utrzymanie to duży wydatek dlatego zostawić dokładnie w drodze konkursu najlepsze. Z dobrą opinią i dużą ilością chętnych na 1 miejsce. Wielu uczniów poszło dalej po edukacji podstawowej poza trzemeszno. Ciekawe dlaczego. To ważne i ten problem należy zgłębić i naprawić. Tak by nikt nie musiał dojeżdżać bo ma to czego oczekuje na miejscu. Nie w Gnieźnie. Proste. Gdzieś są problemy i trzeba je rozwiązywać. Bo nie wierzę że idzie ktoś do Gniezna bo lubi dojeżdżać. Powody są inne. Pytać rodziców, robić ankiety, audyty.

  12. Niż niżem OK ale dlaczego nikt nie porusza tematu kadry nauczycielskiej ! Poziom nauczycieli nie jest taki by młodzież patrzyła z zachwytem.
    Niektórzy co teraz to przeczytają zrozumieją mi o co chodzi np śp. U. Mańkowska… kręgosłup moralny wiedza i podejście dydaktyczne… który z nauczycieli ma te cechy?
    Piękna kobieta, która wierzyła w ucznia i wierzyła w to co robi.

  13. Szanowni Państwo. W wielu Państwa wypowiedziach pojawia się wyrażenie „ niski poziom nauczania”.
    Piszecie także Państwo z wielkim przekonaniem, że w gnieźnieńskich szkołach jest „ wyższy poziom”.
    Jednego nie rozumiem. Na jakiej podstawie sądzicie Państwo, że w każdej szkole muszą być tylko uczniowie ambitni, nastawieni na rozwój osobisty, pracowici, startujący w olimpiadach przedmiotowych , zorganizowani, z planami na przyszłość – medycznymi, prawniczymi, technicznymi, przy których stoją wspierający rodzice-? Oczywiście są też i tacy uczniowie w trzemeszeńskiej szkole, którzy widzą i umieją docenic potencjał nauczyciela i korzystają z możliwości jakie daje im szkoła, ale proszę mi wierzyć, że są również tacy uczniowie, którzy pracują własnym tempem, nie oczekują, że zostaną laureatami olimpiad przedmiotowych i oczekują od nauczyciela, że właśnie to zrozumie i pozwoli jemu rozwijać się we własnym tempie, przeciętnym i rozsądnym. Są też słabi uczniowie, którzy potrzebują dużego wsparcia, indywidualnego podejścia, codziennej motywacji ze strony nauczyciela i po prostu zwykłego ludzkiego zrozumienia. Nie wszyscy muszą być lekarzami, analitykami, prawnikami czy absolwentami kierunków politechnicznych. I na całe szczęście. Potrzebujemy też cukierników, piekarzy, ślusarzy, hydraulików, sprzedawców, wykwalifikowanych pracowników pracujących w sektorze usług.
    Czy wszyscy Państwo, którzy uczyli się w szkole byli tak ambitni i wybierali najlepsze szkoły w rankingach?
    Czy uważacie Państwo, że szkoła to powinno być miejsce na rywalizację, rankingi, wyniki ? To dobra droga do najbardziej ambitnych, zdeterminowanych, nastawionych na cel, ale też dobra droga do depresji, obniżonego nastroju, braku życia poza szkołą, często kończąca się tragicznymi wydarzeniami. Poczytajcie Państwo artykuły i posłuchajcie mądrych ludzi, którzy mówią wprost o tym- tam, gdzie rankingi, rywalizacja, nacisk na najwyższą średnią, tam też najwyższe statystyki dotyczące samobojstw wśród nastolatków.
    Szkoła ma rozwijać, kształcić, owszem, ale też rozwijać i pozwalać zrozumieć emocje, uczyć wyrażania emocji, umieć o nich mówić i przede wszystkim stworzyć młodzieży przestrzeń do rozwoju osobistego, emocjonalnego, stawiać na relacje, uczyć dobrych relacji, wspierać rodziców w ukształtowaniu młodego człowieka. Szkoła to nie tylko nauka, wyniki, presja, to również relacje, przede wszystkim relacje, emocje i nauka komunikowania się, wyrażania własnych poglądów. Tak jak w życiu. Czy wszędzie Państwo widzicie ludzi tylko wykształconych, obytych, oczytanych, elokwentnych, inteligentych , ambitnych i nastawionych na cel? Otóż nie. W życiu też jest miejsce na ludzi, którzy nadal nie wiedzą kim są, nie stawiają poprzeczki coraz wyżej i wyżej, żyją tu i teraz i dobrze im z tym. Szanujmy się nawzajem. Dajmy sobie przestrzeń do wymiany poglądów i opinii, ale nie hejtujmy się bezpodstawnie i tak często…nauczymy się też mówić dobrze o sobie i zauważać też te pozytywne rzeczy. Wiele dobrego można powiedzieć o tej szkole, nauczycielach, tak jak pewnie wiele dobrego można powiedzieć o każdym z Was. Nauczmy się rozmawiać, ale z szacunkiem. Dziękuję.

    • Żeby zostać cukiernikiem potrzeba też fachu i przygotowania. Bo dobry cukiernik czy kucharz zarobi czasem więcej niż zawody prestiżowe. Nikt nie twierdzi w żadnej wypowiedzi to nie padło że uczeń którego marzeniem jest być kucharzem i otworzyć własną restauracje jest mniej ambitny od przyszłego potencjalnego prawnika. Nikt nigdzie nie sugeruje że wysoki poziom dotyczy tylko przyszłych lekarzy prawników czy absolwentów politechniki. Wysoki poziom to również bardzo dobrze wyuczony cukiernik fryzjerka kucharz mechanik elektryk hudraulik.Kto twierdzi że elektryk jest mniej ważny od prawnika np.? Kto twierdzi że nie pragnie ukończyć szkoły z wysokim poziomem? Na trójach ale mocnych trójach. Na które trzeba umieć coś. Zamiast samych szóstkach na zachete. Prosze sluchac jaki jest problem ze znalezieniem dobrego specjalisty w danym fachu. Mamy mnostwo magistrow ale kompetencje czesto nie ida juz w parze z tytulem.

      • Cukiernik, fryzjer, kucharz, mechanik, hydraulik i wiele innych zawodów kształcą swoje umiejętności u pracodawców, w zakładach pracy, to pracodawcy są ich nauczycielami, mentorami, uczą ich zawodu, pomagają rozwiać pasje, udzielają wsparcia merytorycznego i praktycznego, to u pracodawców rozwijają swoje kompetencje zawodowe, umiejętności praktyczne. W szkole uczniowie ci pobierają naukę ogólnokształcącą, podstawa programowa wszędzie jest ta sama. Oczywiście są wśród nich ludzie ambitni, zdolni, utalentowani, zainteresowani rozwijaniem praktycznych umiejętności, każdy uczeń pracuje na miarę swoich możliwości, są zdolni, ambitni, przeciętni i potrzebujący wsparcia. W każdej dziedzinie. Jak w życiu. Dlaczego mocna trója jest lepsza od szóstki na zachętę? Dlaczego nie nagradzać ucznia za wysiłek włożony w opanowanie materiału, za zaangażowanie , za wkład pracy, za zainteresowanie tematem, za aktywność? Czy ocenianiu mają podlegać tylko wiadomości? Czy postawa, wysiłek, wkład pracy nie mogą być ocenione na 6?
        Tak bardzo niektórzy skupieni są na ocenach, wynikach, testowaniu, egzaminowaniu, że w życiu umyka to, co najważniejsze. To system jest taki. Czy wszystko w życiu można podsumować jedną oceną? Nikt z nas nie lubi być ocenianym, kontrolowanym, weryfikowanym, z wiedzy, umiejętności, z życia. A uczniowie muszą codziennie mierzyć się z wieloma przedmiotami, przeładowanym materiałem, odnaleźć się w systemie i zrobić postęp w narzuconym czasie. To nie jest łatwe. Ważne jest to, aby każdy z nas odnalazł swoją dziedzinę, mógł się w tym rozwijać, rozwijać to, co interesuje go najbardziej. Nie uda się być dobrym we wszystkim. To nie jest potrzebne. Każdy z Państwa na pewno spotkał w swoim życiu takiego nauczyciela, nauczycieli, którzy rozumieli i widzieli dużo więcej w człowieku niż tylko oceny i postępy. Widzieli człowieka, emocje, problemy i pomagali je rozwiązywać. Tego Państwu życzę, aby każdy z nas, aby Państwa dzieci czuły się w szkole akceptowane, potrzebne, zauważone i docenione. Nawet 6 „na zachętę”.

        • Ale w szkole uczą się liczyć, myśleć logicznie, zdobywają wiedzę, uczą się zdobywać jej itd. Nie da się czytać wypocin więc przeczytałem 1 zdanie i mi wystarczy. Mając wybór między rozmową z panią a ściana wybieram ścianę.

        • A co jest najważniejsze?
          6 na zachętę? Hyyym.Idąc do pracy dostajesz tyle co prezes na zachętę? Prawko na zachętę? Żeby potem zdać egzamin? Ach ta nowoczesna psychologia. Gdzie są potem głosy tych wszystkich osób gdy młodociany ledwo co w tryb 20 stki wkracza a już dachuje autem. Należy się, trzeba….. co w życiu ważne…….

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj