Strona główna Polityka Mieszkańcy przeciwko zmianie planu

Mieszkańcy przeciwko zmianie planu

4274
17
Reklama

W minioną środę (17 września) w świetlicy wiejskiej w Miatach odbyło się spotkanie mieszkańców, dotyczące wydania opinii ws. planowanej zmianie planu zagospodarowania przestrzennego w Miatach. Będzie ona głosowana na najbliższej sesji Rady Miejskiej, tj. 24 września.

Inwestor wystąpił o zmianę, polegającą na dopuszczeniu na wskazanym terenie (działka 123/49) „nowych przedsięwzięć mogących zawsze znacząco i potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko”, jak również o wprowadzenie tam możliwości budowy budynków produkcji rolnej – w szczególności chowu i hodowli zwierząt – i zwiększenie maksymalnej wysokości zabudowy do 15 metrów.

Przedsiębiorca na tym terenie prowadzi już działalność, polegającą na hodowli norek (ilustrację pochodzącą z serwisu Geoportal publikujemy u dołu artykułu). Teraz, na pozostałej części działki, zamierza hodować kury nioski.

Środowe spotkanie zostało zwołane przez sołtys sołectwa Miaty-Brzozówiec, Jadwigę Przybysz, na wniosek burmistrza. Uczestniczyli w nim mieszkańcy, inwestor, a także przedstawiciele trzemeszeńskiego samorządu. Ostatecznie, zdecydowana większość mieszkańców sołectwa zagłosowało przeciwko zmianie planu zagospodarowania przestrzennego.

Uchwała nr 4/2025 […] w sprawie wyrażenie opinii do wniosku pana Jerzego Czarnego w sprawie sporządzenia planu zagospodarowania przestrzennego dla działki o numerze geod. 123/49 w miejscowości Miaty. Zebranie mieszkańców powyższy wniosek zaopiniowało negatywnie (za wydaniem negatywnej opinii głosowało 55 osób, za wydaniem pozytywnej opinii nie zagłosował nikt z mieszkańców, 2 osoby wstrzymały się od głosu” – czytamy w protokole ze spotkania.

Jak powiedziała nam J. Przybysz, mieszkańcy zwracali uwagę m.in. na nieprzyjemny zapach oraz zwiększony ruch samochodowy w okolicy, przekładający się na niszczenie dróg. „Powstają nowe osiedla i mieszkańcy nie chcą, żeby śmierdziało. Domy i działki tracą wówczas na wartości. Dyskutowaliśmy też o ilości kurników i jednostce przeliczeniowej” – dodaje sołtys.

Formalną decyzję w tej sprawie podejmą radni Rady Miejskiej Trzemeszna.

Reklama

17 KOMENTARZE

    • 24 września przyklepane będzie a wy wszyscy możecie sobie robić pikiety i co tam jeszcze . Norki są ? Co chwila jest ich więcej więc kury też będą . Ręka rękę myje… masz kasę możesz wszystko … jak by co to CV prześlę …

    • Trafione w punkt, dlaczego nikt się nie weźmie za ten syf co tam jest, i jak ostatnio się ładnie tam palił ten bałagan? Gdzie ochrona środowiska? Może warto się zainteresować co tam jest składowane??? dosyć zanieczyszczania i trucia ludzi!!!!

  1. Nie dla większego syfu i smierdzielstwa!!!! Na spotkaniu owy pan inwestor nie potrafił nawet określić ile miałoby być tych kurników i kur. Za to wystawił z piękną przemowa syna i myślał że ludzie nabiorą się na te bajki. Najpierw pan posprzątaj ten bałagan który jest dookoła. Dosyć smrodu !!! Dla przypomnienia wstawiam link z poprzednich lat kiedy to owy inwestor chciał już raz otworzyć ferme kur i tam jest określona liczba kur….
    https://trzemeszno24.info/grozono-urzednikowi/

    To że ferma powstała szybciej niż domki to nie znaczy szanowny panie że mieszkańcy mają się na wszystko zgadzać a naszym prawem jest walczyć o komfort życia i zdrowie nasze i naszych dzieci!!!

  2. Dokładnie przecież niedaleko powstaje osiedle kto to kupi jeśli pozwolą na smród muchy szczury itd.nikt działki nie kupi tak blisko hodowli

  3. ludziom ze wsi przeszkadza zapach wsi. ile jest takich niby miastowych , że wyprowadzają się na wieś i na rolników nadsyłają policje , bo za głośno pracują. ludzie , opamiętajcie się, przecież z każdej strony na miasto – wies ( bo miastem nie można nazwać Trzemeszna) , to z Paroc , to z ,, krochmalni,, , to , Kiszkowa . latem okna nie idzie otworzyć. pozamykajcie wszystko. tak jak szkole zawodowa , dom dziecka , teraz poprawczak. zaraz tutaj będzie miasto- wies widmo

    • Ja wyprowadziłem się na wieś i mam obok siebie rolników i nigdy nie przyszło mi na myśl żeby nasyłać policję…. zresztą nie porównuj pracy rolników do ciągłego smrodu od norek i mamy jeszcze sobie dołożyć od kurników? Inaczej jak w tradycyjnym gospodarstwie się hoduje kury a inaczej jak na większą skalę np 400 tysięcy jak ostatnio był zamiar. Komu pan rzekomy inwestor chce mydlić oczy na początek 100 a za chwile będzie na maxa chodowane taka jest prawda.

  4. To nie są żadne kurniki,tylko obozy koncentracyjne dla kur. Już bardziej chyba upodlić zwierząt nie można. A mieszkańcom Miat i okolic radziłbym się przygotować na plagę szczurów jaka się pojawi,gdy ferma norek tego pana przestanie już istnieć.Mam tylko nadzieję ,że posprząta po sobie, bo po takich pseudohodowcach pozostaje tylko smród i skażenie na lata.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj