W ostatnich dniach (3 oraz 5 stycznia) doszło do dwóch kolizji ze zwierzętami. W obu przypadkach kierujący zderzyli się z sarnami.
Do pierwszego zdarzenia doszło na drodze prowadzącej z Kierzkowa w stronę Kruchowa. Jak przekazała nam Anna Osińska z Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie, do służb wpłynęła informacja o rannym zwierzęciu, leżącym w przydrożnym rowie. Na miejsce przybył myśliwy z koła łowieckiego „Bażant”, który przejął sarnę.
Kolejne zgłoszenie, o podobnej treści, dotyczyło odcinka drogi krajowej nr 15, pomiędzy Lubiniem i Wydartowem. Ranna, zakrwawiona sarna, została przekazana łowczemu.
W obu sytuacjach zgłoszenia wpływały od osób postronnych, a nie kierujących, którzy potrącili zwierzęta. Przy tej okazji policji przypomina – zgodnie z artykułem 25. Ustawy o ochronie zwierząt, „prowadzący pojazd mechaniczny, który potrącił zwierzę, obowiązany jest, w miarę możliwości, do zapewnienia mu stosownej pomocy lub zawiadomienia jednej ze służb”.















udzieleniu pomocy a kto za auto zaplaci
Ty. Jak nie umiesz jeździć.
no hulajnogą nie potrącisz anonim
Patrząc jak ludzie jadą za szybko to co się dziwić bo samemu strach przed drogę przechodzić bo taki baran ma gdzieś ograniczenia
Łowczy z koła łowieckiego „Bażant” powinien zawczasu zająć się tymi sarnami żeby tyle tego nie biegało, a te biedne ptaszki zostawić w spokoju, co wam bogole one przeszkadzają
My ” ludzie ” to ” myślimy „ze świat należy tylko do nas.
Porażka ile zwierzat ginie na drogich 😒