Strona główna Różne Chcą zachowania sklepu spożywczego

Chcą zachowania sklepu spożywczego

1643
14
fot. Google Maps
fot. Google Maps
Reklama

Około 200 podpisów zgromadzono pod petycją, dotyczącą zachowania sklepu spożywczego w Kruchowie. Mowa o obiekcie zlokalizowanym przy świetlicy wiejskiej, w pobliżu bloków.

Działania mieszkańców sołectwa wyniknęły z decyzji burmistrza, który postanowił nie przedłużać umowy najmu firmie „AP-WIL Paweł Wilczura”. W budynku gmina planuje utworzenie kotłowni, mającej na celu ogrzewanie świetlicy oraz pobliskiego przedszkola. Aktualnie samorządowcy zmuszeni są korzystać z ciepła dostarczanego przez kruchowską spółdzielnie, co wiąże się z bardzo wysokimi kosztami, sięgającymi 50 tysięcy złotych rocznie.

Jak czytamy w petycji, sklep spożywczy – działający w tym miejscu – odgrywać ma istotną rolę w codziennym życiu mieszkańców, w szczególności osób starszych, nieposiadających własnego środka transportu i rodzin z dziećmi. Zdaniem autorów, zapewnia podstawowe zaopatrzenie w żywność i artykuły pierwszej potrzeby, a korzystają z niego również mieszkańcy pobliskich miejscowości, takich jak Ławki, Powiadacze oraz Grabowo, gdzie nie ma dostępu do sklepu.

W bezpośrednim sąsiedztwie sklepu znajduje się przedszkole, co sprawia, że jest często wykorzystywany przez rodziców i opiekunów dzieci — zarówno przed, jak i po ich przyprowadzeniu lub odebraniu. Bliskość sklepu znacząco ułatwia codzienne funkcjonowanie rodzin oraz ogranicza konieczność dalszych dojazdów, co ma znaczenie organizacyjne. Jego likwidacja znacząco pogorszyłaby komfort życia mieszkańców oraz zmusiła ich do dojazdów do innych miejscowości. Prosimy zachować sklep w dotychczasowej lokalizacji, aby zapewnić dalszą obsługę mieszkańców i utrzymać miejsce pracy” – czytamy w piśmie.

Burmistrz Kacper Lipiński powiedział nam, że nie miał zamiaru wypowiadać umowy najmu, ale jej nie przedłużać. 

Okres jej obowiązywania mija 31 marca br. Pomieszczenie to zamierzam przeznaczyć na kotłownię, dla ogrzewania świetlicy wiejskiej i przedszkola. Do tej pory ciepło dostarcza Spółdzielnia Mieszkaniowa w Kruchowie. Wiąże się to z bardzo wysokimi kosztami dla gminy. Za samo ogrzewanie świetlicy zapłaciliśmy w ubiegłym roku, przy łagodnej zimie, 19.800 zł. Z kolei ogrzanie pomieszczeń przedszkola kosztowało gminę 30.714 zł. Jestem przekonany, że zainstalowanie osobnego, niezależnego źródła ciepła i uniezależnienie się od spółdzielni spowoduje znaczące obniżenie kosztów. Wczoraj spotkałem się z panią, która wynajmuje pomieszczenie na sklep, jak również towarzyszącymi jej mieszkańcami Kruchowa. Ustaliliśmy, iż wspólnie będziemy szukać rozwiązania zadowalającego obie strony i niebawem spotkamy się ponownie. Stąd obecnie nie mogę przesądzić jakie będzie ostateczne rozwiązanie tej sprawy. Przekazałem, że postaramy się zaproponować inny lokal w innym miejscu, co jednak nie spotkało się z aprobatą. Zainteresowani w trakcie rozmowy ze mna postanowili nie składać petycji” – mówi K. Lipiński.

Warto dodać, że znaczna część kwoty przeznaczanej na ogrzewanie (20 tysięcy złotych) pochodzi z funduszu sołeckiego. Zdaniem samorządowców są to pieniądze, które mogłyby być przeznaczone na inne cele w sołectwie.

Do sprawy wrócimy.

Reklama

14 KOMENTARZE

  1. Panie Burmistrzu. Nie mieszkam tam i nie korzystam z zakupów w tym sklepie, ale chyba Pan nie umie liczyć. Pięćdziesiąt tysięcy na rok podzielone przez 12 miesięcy daje kwotę 4166,66zł miesięcznie. A ile wynosi koszt zatrudnienia jednego palacza miesięcznie? przyjmując, że dostanie tylko minimalną krajową. Do tego nie może pracować 24 godziny na dobę. Do tego koszty inwestycji!
    No cóż podatnik zapłaci. Do tego ironiczne stwierdzenie ” nie wypowiadam, tylko nie przedłużam”.

  2. Drugi sklep jest po drugiej stronie jeziora , więc mieszkańcy Grabowa , Ławek oraz innych miejscowości będą mieli dostęp do sklepu a dla mieszkańców bloków dojście do sklepu jest chodnikiem , ludzie mogli myśleć wcześniej jak miało być budowane dino ….

      • to wyglada to jeszcze gorzej, czyli za grzanie przez pol roku solectwo placi 20 tys, a za grzanie w przedszkolu gmina za pol roku 30 tys. Ciekawe ile gmina zarabia na czynszu z tego sklepu bo to mogloby rozjasnic sprawe

  3. Nie potrzeba DINO w wiosce, ażeby sklepy były zamykane, wystarczy gmina. BRAK SŁÓW!!! Pozwolenia na lewo i prawo ROSSMANN , DINO x2 , LIDL . Sklepiki małe się zamykają. Rossmann już z tego co widzę Jawę pozamiatał. Tak się rządzi w mieście. Przez te miasto to nawet przejechać nie idzie. Po bruku już się skacze ,a nie jedzie ochlapując ludzi na chodnikach. Nie ma takiej firmy co by podołała ?
    Mieszkańcy warsztaty przyszłości gminy będą to trzeba się przejść i im wizję przedstawić,
    a nie ludziom starszym sklep zamykać

  4. Łatwo jest komentować .nie znając sprawy, domysły mogą być różne, petycję i nie tylko można załatwić to nie problem. Zamiary co do lokalu wypłyną później, . Może burmistrzowi otworzą się oczy jako zwykli śmiertelnicy płacimy za ogrzewanie. Pomoc mamy od burmistrza: podwyżka za śmieci, podwyżka wody i ścieki komunalne, w dużych miastach starsi mają ulgi. Pozdrawiam

  5. Szczerze? Cała ta awantura o sklepik to trzymanie się na siłę czegoś, co dawno przestało mieć sens. Gmina płaci prawie 50 tysięcy rocznie za ogrzewanie świetlicy i przedszkola, bo musi brać ciepło od spółdzielni. To absurd. Jeśli w tym miejscu powstanie kotłownia, koszty spadną i pieniądze zostaną w sołectwie, zamiast wypływać bokiem.
    A co do sklepu , nie oszukujmy się. Te małe sklepiki to w większości przypadków drogie pierdoły, mały wybór i towar, który stoi miesiącami. Epoka idzie do przodu. Jeśli w Kruchowie powstanie Dino, to mieszkańcy Kruchowa, Ławek, Grabowa i Powiadaczy będą mieli normalny sklep z normalnymi cenami i porządnym asortymentem. Wygodniej, taniej i po prostu lepiej.
    Osoby pracujące w obecnym sklepie mogą zatrudnić się w Dino i wyjdzie im to na plus , stabilna praca, większe możliwości, a nie walka o przetrwanie w małym sklepiku.
    Dlatego zamiast robić dramat, warto spojrzeć na to trzeźwo: kotłownia + Dino to realny rozwój wsi, niższe koszty i większa wygoda dla mieszkańców. Tyle w temacie.

  6. Warto spojrzeć na tę sprawę szerzej niż tylko przez pryzmat jednego biznesu. Gmina nie działa tu złośliwie ani bez alternatywy — proponuje lokal zastępczy, a celem inwestycji jest zapewnienie stabilnego ogrzewania dla przedszkola.
    Mówimy o dzieciach, które muszą mieć zagwarantowane ciepło zimą, zwłaszcza że wcześniejsze problemy ze spółdzielnią mieszkaniową pokazały, jak niepewna potrafi być taka sytuacja. Gmina chce się uniezależnić właśnie po to, by nie dopuścić do ryzyka, że przedszkole zostanie bez ogrzewania.
    Oczywiście każdy ma prawo dbać o swój interes, ale dobro dzieci i bezpieczeństwo publiczne powinny mieć w tym przypadku pierwszeństwo.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj