Wczoraj (5 listopada) – około godziny 17:40 – służby ratunkowe zostały powiadomione o pożarze kotłowni przy domu jednorodzinnym w Niewolnie.
Na miejsce skierowano strażaków z Trzemeszna, Kruchowa i Gniezna. Po dotarciu pierwszej jednostki okazało się, że całe wnętrze objęte jest pożarem. Dzięki sprawnej akcji służb, a wcześniej właściciela nieruchomości i jego sąsiadów, ogień udało się szybko opanować i zapobiec rozprzestrzenieniu.
W wyniku zdarzenia do szpitala trafiły dwie osoby, które próbowały ugasić płomienie przed przybyciem straży pożarnej (lokator i sąsiad). Jak się okazało po badaniach, szczęśliwie nie odniosły poważniejszych obrażeń.
Przyczyna pożaru nie jest na tę chwilę znana. Wiadomo jednak, iż straty są bardzo duże. Kotłownia spłonęła niemal doszczętnie.
Warto wspomnieć, że lokatorów o pożarze zaalarmował pies w rasie owczarka niemieckiego. Zwierzę zaczęło głośno szczekać i piszczeć, dlatego jego właściciel szybko sprawdził co dzieje się w sąsiednim pomieszczeniu.

















Zwierzęta wyczuwają więcej niż ludzie. Brawo dla owczarka. Współczuję dla rodziny. Btw panele na dachu domek wyremontowany… Jak to się mogło stać? Może jakiś unijny eko znawca wypowie się stąd to od czego to? Pytam dla siebie.
W tym przypadku, ze wzglęlędu na to, że pożar jest przewidywalny i wiedzieli co zastaną na miejscu, skierowano strażaków tylko z Trzemeszna, Kruchowa i Gniezna. A przy zderzeniu ciągnika z oplem w Płaczkowie (https://trzemeszno24.info/zderzenie-ciagnika-z-oplem-w-placzkowie/) niewiedzieli co zastaną, więc skierowano tam strażaków z Trzemeszna, Trzemżala, Gniezna, Mogilna oraz Gębic.