42-letnia mieszkanka Trzemeszna odpowie za kradzieże, których miała dopuścić się w jednym z marketów na terenie miasta. Jak ustalili policjanci, kobieta w ciągu dwóch dni miała wynieść ze sklepu produkty spożywcze o łącznej wartości 973 złotych.
Do zdarzeń doszło 14 i 15 maja, czyli w czwartek i piątek ubiegłego tygodnia. Początkowo każda z kradzieży mogłaby być rozpatrywana osobno, jednak funkcjonariusze połączyli oba zdarzenia. To sprawiło, że łączna wartość strat przekroczyła granicę oddzielającą wykroczenie od przestępstwa.
W praktyce ma to duże znaczenie prawne. Obecnie granica pomiędzy wykroczeniem a przestępstwem przy kradzieży wynosi 800 złotych. Jeśli wartość skradzionego mienia nie przekracza tej kwoty, czyn kwalifikowany jest jako wykroczenie. Po przekroczeniu tego progu sprawca odpowiada już za przestępstwo kradzieży. Przepisy pozwalają także na objęcie odpowiedzialnością kilku zachowań, jeżeli zostały popełnione w krótkich odstępach czasu i dotyczą mienia, którego łączna wartość przekracza ustawowy próg.
42-latka z Trzemeszna usłyszała zarzut dotyczący kradzieży. Za przestępstwo z art. 278 Kodeksu karnego grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.














Czyżby M….. M…… dziewczyna ratownika wpadła? Rodzina odetchnie z ulgą jak ja wsadza hahaha Już markety obrobila jak u nich pracowała hahaha
Która to?
Jakby miała koszyk na zakupy powszechnie określany jako „wypas” to by nie było problemu.