Strona główna Na sygnale Włamanie do gabinetu weterynaryjnego

Włamanie do gabinetu weterynaryjnego

4899
18
Reklama

W nocy z wtorku na środę (3 – 4 czerwca b.r.) nieznany sprawca włamał się do jednego z trzemeszeńskich gabinetów weterynaryjnych.

Jak przekazała nam Anna Osińska z Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie, łupem złodzieja padła gotówka w kwocie kilkuset złotych. Całe pomieszczenie zostało splądrowane. Sprawca do wnętrza budynku dostał się oknem.

Na miejscu pracowali funkcjonariusze z psem tropiącym, obecny był również technik kryminalistyki. Przeprowadzono oględziny.

Postępowanie w tej sprawie prowadzą policjanci z komisariatu w Trzemesznie.

Reklama

18 KOMENTARZE

    • Człowieku, aż chce się powiedzieć k…a! Jak wiesz kto to zrobił to zgłoś! Zamiast czekać na nagrodę! Ludzie, co z Wami!? Naprawdę musicie coś dostać? Roszczeniowość powaliła mnie na łopatki, brawo psychologia XXI wieku. 👏

    • jeden napis widziałem. cóż. te „złote” rady psychologów…. jak wychować szczęśliwe dziecko itp. to co się dziś wyrabia z dzieciakami i młodzieży za moich czasów ściera by latała. pozdrawiam rocznik 75.

    • A mnie tylko zastanawiam fakt że są tam kamery, pod samym nosem komisariat, czy naprawdę nikt nie widzi jaki syf robia tam dzieciaki, pozbijane butelki, alkohol . Czesto widuje tam mamy z dziecmi na rowerach czy hulajnogach i przeraza mnie fakt że dzieciaki musza na to wszystko patrzeć mało tego uważać żeby sobie krzywdy nie zrobić,
      teraz piękne napisy na murku, i rano idące dzieciaki do szkoły mające naprawdę kulturalna lekturę. Czas może przyjrzeć się własnej młodzieży (zwłaszcza tej która tam przesiaduje) i zastanowić się kto i gdzie popełnił błąd.

      • Nie młodzieży a rodzicom. To wynosi się z domu. Uwagi nie zwrócisz bo ro zaraz swoje prawa wyrecytuje wszystkie. Możesz obserwować, narzekać i tyle.

  1. Hulajnogami śmigaja po 70 km/h od hali do rosmana niech wkoncu te progi wroca bo zaraz będzie tragedia. A jak zwrócisz uwagę to zaraz gimby pyskują i ucieczka tylko pozostaje bo boją się konfrontacji. Ostatnio paru chciało się „podnieść” i dowartościować na ścieżce przy Parocu ale strach im nie pozwolił w pięciu jechali myśleli że są w grupie to mogą wszystko, rozjechać człowieka nabluzgać …. a tutaj niespodzianka i obsrana zbroja 🤣🤣🤣

    • Nie raz musiałem uciekać z chodnika żeby nie zjechał we mnie ktoś na hulajnodze nawet nie zwalniają. Zwrócisz uwagę to bój się Boga. Młodzi wszystkomogący. Policja i mandaciki wypisywać za brawurową jazdę. Coraz młodsi na tych hulajnogach jeżdżą ciekawe czy rodzice wiedzą jak zachowują się na nich

    • mało tego to myślą że jak jadą hulajnoga to wszystko im wolno i wszędzie się zmieszczą- wyprzedzają na trzeciego, zawracają na środku ulicy między jadącymi samochodami…. czekać tylko na tragedię…. ciekawe co wtedy ich rodzice powiedzą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ (komentarze nie związane z tematem, naruszające dobra osobiste osób lub prywatnych firm, jak również stanowiące SPAM nie będą akceptowane)

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj