Strona główna Kultura Sukces uczennicy SP 1 w ogólnopolskim konkursie

Sukces uczennicy SP 1 w ogólnopolskim konkursie

2313
7
Reklama

Duży sukces w ogólnopolskim konkursie pt. „Sztafeta pamięci – losy mojej rodziny w czasie II wojny światowej” odniosła Nadia Kujawa, uczennica Szkoły Podstawowej nr 1 im. Jana Kilińskiego w Trzemesznie. Nadia zdobyła wyróżnienie i została jedną z pięciorga laureatów swojej kategorii. Organizatorami konkursu byli poznański oddział IPN oraz Stowarzyszenie Rodzin Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych. 

Konkurs przeprowadzono w 3 kategoriach wiekowych: dla szkół podstawowych, średnich i osób dorosłych. 

Praca Nadii dotyczyła losów jej rodziny, które opisała na podstawie wspomnień swojej prababci p. Stefanii Witkowskiej. Nagrodą był kilkudniowy „Wyjazd pamięci” do Austrii, w którym uczestniczyła wraz z opiekunem i wychowawcą Maciej Adamskim. Wzięli w nim udział nie tylko laureaci, ale także rodziny osób, które zostały zamordowane w obozach i łagrach. Pobyt obejmował zwiedzanie obozu koncentracyjnego w Mauthausen  oraz miejsc pamięci na terenie byłych obozów Gusen I i Gusen II oraz zamku Hartheim. Więźniami i ofiarami  obozów w Mauthausen oraz Gusen było wiele osób pochodzących z Trzemeszna lub w różny sposób związanych z naszym miastem. W Gusen znajduje się  tabliczka upamiętniającą Stefana Tobołę, przedwojennego  sołtysa Grabowa. Natomiast rodzina Kazimierza Lacha, złożyła w obu obozach grawertony poświęcone swojemu przodkowi. 

Jeden z dni obejmował wyjazd do położonego w Alpach Bawarskich Obersalzbergu, który był wakacyjną siedzibą Adolfa Hitlera. To tam zapadła decyzja o napaści na Polskę w 1939 roku. Uczestnicy zwiedzili Centrum Dokumentacji poświęcone zbrodniom nazistowskim i historii Niemiec w latach 1933-1945 a następnie wjechali na tzw. Orle Gniazdo, czyli do herbaciarni na szczycie góry Kehlstein. W programie wycieczki były również wizyta przepięknym klasztorze kanoników regularnych w Sankt Florian oraz w Linzu. 

Ważnym punktem była gala podsumowująca konkurs, prócz Nadii laureatami zostali m.in. uczniowie szkół podstawowych i średnich we Wrocławiu, Rzeszowie, Krzyżu, Dynowie, Piotrkowie Trybunalskim, Rożnowie i Grzebienisku. Warto dodać, że drugie miejsce w kategorii dla osób dorosłych zajął pan Jacek  Sech ze Strzelna. 

Wyjazd Pamięci był wyjazdem pełnym wzruszeń, zadumy i refleksji historycznej. Uczestnicy byli oprowadzani przez pracowników poznańskiego IPN-u oraz panią Elżbietę Rybarską, prezes Stowarzyszenia Rodzin Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych. Okazuje się, że 80 lat po wojnie rodziny zamordowanych osób dowiadują się nowych faktów na temat swoich bliskich. Jedna z uczestniczek konkursu dowiedziała się, że miejscem śmierci jej przodka był zamek Hartheim, a nie jak sadzono obóz w Mauthausen. Natomiast potomkom Kazimierza Lacha udało się ustalić (z dużą dozą pewności), że prochy ich dziadka zostały złożone na cmentarzu Steyer.  

Warto dodać, że uczestniczką wyjazdu była  pani Dobrochna Kondrat, której ojciec został zamordowany w Charkowie, a ona spędziła swoje  dzieciństwo na stepach Kazachstanu. Pani Dobrochna nawiązała bardzo dobry kontakt z młodzieżą i dla uczniów biorących udział w wyjeździe była to niezapomniana lekcja historii oraz wspaniała możliwość spotkania ze świadkiem historii.  

Należy podkreślić, że rola takich wyjazdów ma ogromne znaczenie w podtrzymywaniu pamięci historycznej, zwłaszcza w czasach kiedy występują tendencje do „wybielania” sprawców i marginalizacji ofiar, o czym w pewnym stopniu mogli przekonać się uczestnicy wyjazdu.

Reklama

7 KOMENTARZE

  1. Po to wasi przodkowie 86 lat temu walczyli z okupantem, ponosząc największą ofiarę – własną krew i życie – żebyście mogli żyć w wolnym kraju i swobodnie mówić swoim ojczystym, polskim językiem a nie po niemiecku. Ale wy niszczycie dzisiaj to i sami robicie z siebie niewolników podcierając za pieniądze dupy tych, którzy zabijali waszych przodków. Chcecie Uni bo tylko taką widzidzie alternatywę mówiąć: „jeśli nie Unia to co? Białoruś?” Takie jest wasze ograniczone myślenie. Unia to nic innego niż to czego chciał Hitler. I to jego marzenie się spełnia. Spełnia się powoli i w sposób systematyczny.

    • Czy ktoś nam zakazuje mówienia po polski? Czczenia naszych przodków? Omawiania naszej historii? To co niby niszczymy? Polska jest krajem jak każdy inny, krajem wielkich możliwości i świetlanej przyszłości. Polacy są różni ale nie można nam odmówić waleczności. Nie mówię tylko o walce frontowej ale tej naszej codziennej, o byt, o zmaganie się z przeciwnościami. Dzięki temu, że zawsze umieliśmy się wpasować w otaczającą nas rzeczywistość jednocześnie zachowując Ducha Narodu nikt nigdy nas nie zmiażdżył. Może teraz nas politycy dzielą ale nas nie złamią i kiedyś znów będziemy jednością, jednym Narodem (wtedy blady strach padnie na ludzi u władzy). Natomiast prawda jest taka, że to przyłączenie się do Unii Europejskiej z jej zasobami, wolnym handlem, swobodnym przemieszczaniem się, a nawet i niektórymi durnymi przepisami pozwoliło naszym rodakom rozwinąć skrzydła. Nasze PKB wystrzeliło pod niebiosa i nie zamierza zwalniać. Miłego dnia Przyjaciele.

  2. Pierwsza zasada masonów: daj im to czego pragną.
    Jesteś jak ryba, która widzi tylko przynętę nie widząc haczyka. A już rozgrzanej patelni na której skończy nie potrafi sobie w ogóle wyobrazić.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj