Dwa samochody – dostawczy Peugeot Boxer i osobowa Toyota Avensis – zderzyły się dzisiaj na ulicy Kościuszki w Trzemesznie. Do zdarzenia doszło około godziny 8:45. W wyniku wypadku dwie osoby zostały przetransportowane do szpitala w Gnieźnie.
„Jak wynika z wstępnych ustaleń policji, kierujący samochodem ciężarowym marki Peugeot, 27 letni mieszkaniec Poznania podczas włączania się do ruchu z terenu posesji zderzył się z jadącym w kierunku ulicy Gnieźnieńskiej samochodem marki Toyota Avensis, kierowanym przez 56 letniego mieszkańca Trzemeszna” – poinformowała Anna Osińska z Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie.
Wszyscy uczestnicy wypadku byli trzeźwi. Miejsce zdarzenia zabezpieczali policjanci oraz strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Trzemesznie. Droga przez półtorej godziny była zablokowana.























Kolejny zdarzenie w tym felernym miejscu. Może czas NAJWYŻSZY żeby coś wymyślić by nie było więcej żadnych nieszczęśliwych wypadków? Czy mamy czekać na pierwsze ofiary śmiertelne?
Proponuje wybudować tam rondo 😉
a może jednokierunkową
Tak to napisałeś jakby w tym miejscu było kilkanaście takich przypadków a z tego co kojarzę to nie było ich dużo. A w tym przypadku jest ewidentna wina kierowcy busa który nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu. Czyli nie tyle wina ulicy i miejsca co błąd człowieka.
A gdyby to na ciebie albo członka twojej rodziny akurat trafiło? No tak… To TYLKO 4 czy 5 przypadek.. A co tam…
Jak członki rodziny jeżdżą autem to może ich to spotkać na każdym skrzyżowaniu. Nawet na prostej drodze może ktoś w nich wjechać. Taki los podróżujących autami.
Czytaj ze zrozumieniem. Ja nie napisałem że jest tam bardzo bezpiecznie. Napisałem że tym razem była to ewidentnie wina kierowcy. A niestety, na tej ulicy kierowcy często przekraczają prędkość więc często wina leży po ich stronie. jak się nie uważa i zaper… to później tak jest. Progów zwalniających tam nie zrobią bo… przepisy na to nie pozwalają.
Boooooożenkooo szybkiego powrotu do zdrowia…
Mieszkałem blisko tego miejsca i uwierzcie mi nie było dnia żeby coś się w rym miejscu nie działo ale najcześciej to gwałtowne hamowanie auta jadącego od Kilińskiego na „piskach”i tak co dziwnie od 8 do 17
W ciągu roku jest tam kilka wypadków, może jakiś próg zwalniający ?
pan Janek jeździ samochodem dosyć wolno więc nie sadzę aby w tym wypadku winą była nadmierna prędkość.
ogarnijcie się z tymi jedno-kierunkowymi. stworzenie takowego rozwiązania nie wyeliminuje potrzeby wyjeżdżania z tego obiektu. moim zdaniem samochody jadące taką jednokierunkową będą jechały przynajmniej 10/20 km/h szybciej, wiedząc że z naprzeciwka nie morze jechać żaden pojazd i zamiast drobnych stłuczek będziemy mieli …
a gdzie kamizelki odblaskowe u policjantów?
Jeśli nie mają to znaczy że nie muszą mieć.
postawić tam fotoradar bo jeżdżą jak wariaci
PROG ZWALNIAJACY I PO SPRAWIE
Próg i nic innego tam nie widzę. A gadanie że to droga gminna to niech patrzą na Gniezno. Tam na ulicy Słonecznej są takie progi i całkiem skuteczne.
Jeszcze trochę i zacznie się rok szkolny a wtedy rano przed 8 na pewno dojdzie do tragedii.
Chodzę tam co rano i zawsze z nadmierną prędkością jeździ srebrny passat i nie tylko. A małe dzieci to do samej 8 czekały by na przejściu aby je ktoś łaskawie przepuścił. Troszkę naszą policję przewietrzyć z rana z suszareczką którą mają i po sprawie.
A wieczorem to już takie tam prędkości osiągają że strach się bać.
I nikt tego nie widzi zza biurka. Za ciepłe mają te stołki w gminie i komisarjacie….
Uwaga techniczna do Pana redaktora, zdjęcia osób poszkodowanych w takcie udzielania im pomocy przez ratownika nie powinny być zamieszczane.
Nic nie powinno być udostępniane bla bla
Na tych zdjęciach nie ma nic czego można się doczepic.Zobacz sobie na innych portalach udostępniane jest nawet więcej. Prawda jest taka że dzięki temu portalowi i zdjęciom wiemy co dzieje się w naszym mieście. Panie redaktorze wielki szacun.
Moment udzielania pierwszej pomocy nie powinien być publikowany
Toyotka jakby jechała z przepisową prędkością to by zdążyli wychamować
Szkoda Avensisa. Szybiego powrotu do zdrowia zycze
nie musiala chamowac jechala przepisowo z pierwszenstwem przejazdu i to tak jak przepisy nakazuja…
I nawet gdyby matka z dzieckiem przed toyote wyszła od Gacy, to też by nie musiała hamować, bo przecież miała pierwszeństwo. Oto logika idioty bez pojęcia o kierowaniu pojazdem. Mam pierwszeństwo to wale i już.
a co z zasadą ograniczonego zaufania ?? zresztą wyjazd z tego parkingu to masakra
O;o jak ograniczony, a do tego bez prawka!
To akurat widać!
Istnieją jeszcze prawa fizyki,które wiedzy tej osoby widocznie są obce – samochód który ma jakąś prędkość nie zatrzymuje się prawie w miejscu uderzenia – wystarczy na zdjęciach zobaczyć jak krótka jest droga hamowania!
Bardzo łatwo kogoś obwiniać – to był wypadek!
Poszkodowanym życzę szybkiego powrotu do zdrowia
Prog ? A moze mlotkiem w leb dla nie ustepujacym pierwszenstwa ?
Przecież to miejsce to hurtownia wszystkiego.
Tiry które dostarczaja towary urywają balkony itp.
Zgoda że winę zawsze ponosi kierowca ale w takim miejscu i o takim natężeniu ruchu powinno być rozwiązanie komunikacyjne np.dodatkowy wjazd.
JESZCZE NIGDY MECHANIK NIE BYL TAK SZYBKO NA MIEJSCU WYPADKU 🙂 MOZE NAWET ZACZAL JUZ KLEPAC TOYOTKE 🙂
TY GLUPI JESTES I SIE LECZ
z górki w stronę Gacy pędzą jak wariaci, ja to już ze strachu nie chodzę do Gacy do sklepu, bo widzę jak tam jeżdżą, jak będą jeździć zgodnie z ograniczeniem to wyjeżdżający od Gacy zdąży stanąć, A jak się zjawiają jak błyskawica to klienci Gacy mają baaaaaaaaaaardzo trudno się zorientować i przewidzieć błyskawiczny najazd pojazdu od strony miasta
WYJEZDZAJACY OD GACY CHCE CZY NIE CHCE WLACZAJAC SIE DO RUCHU MUSI STANAL TYLKO GLUPEK JEDZIE JAK GLUPEK
wystarczy lustro a po co
Lustro? chyba do przeglądanie się w nim. Tam jest łuk, więc lustro nic nie daje!
Mam pomysł. Zróbmy tam całkowity zakaz ruchu…
przecież od strony wjazdu do Gacy jest dobra widoczność drogi. Co Wy wypisujecie. Wina kierowcy dostawczaka i tyle.
Pomyślcie sobie jaką mają widoczność samochody wyjeżdżające na przeciwko Gacy. Tam to dopiero mają widoczność.
Nikt nie zaprzeczy,oczywiscie ze wina kierowcy,ale gdy chodnikiem idą piesi to nic nie widac…
a jakby zakazac jezdzic samochodami po tym kozim miescie
A morze szanowny Pan Gaca zrobił by coś z tym ogrodzeniem, bo jak się wyjeżdża z parkingu to jest ograniczona widoczność właśnie przez to ogrodzenie. Z tego co wiem maił już nie jeden nakaz zmiany ogrodzenia, ale jak widać Pan szlachcic ma to głęboko w d…!!!
Do slawek.
Ogrodzenie w tym miejscu w niczym nie przeszkadza. Widoczność jest dobra, wystarczy zachować większą uwagę przy wyjeździe, rozejrzeć się raz drugi nawet trzeci a taka sytuacja już się nie powtórzy. W tym przypadku kierowca busa nie zachował ostrożność i stało się. W mieście widuje się gorsze i trudniejsze miejsca do wyjazdu na drogę, i jakoś nikt o tym nie mówi. Więc nie szukaj dziury w całym.
Masz racje, ja tylko stwierdzam fakty jakie są mi znane.
Ogrodzenie tam nie przeszkadza tylko winni są piesi którzy zatrzymują się na środku chodnika i nic nie widać przy wyjeździe. Ta sama sytuacja jest w każdym miejscu choćby przy wyjeździe od Lotto. Jeśli ktoś stanie przy kiosku”Ruchu” to nic nie widać bez wyjeżdżania na jezdnię…
A moze by pogonic pana G..e za to ze jego wózki widlkowe jezdza po ulicy przejezdzajac z punktu A do punktu B bo chyba nie mozna gdzie jest policja ????
Zoska, pora jeszcze trochę poczytać – to nie wózki jeżdżą lecz kierowcy wózka z uprawnieniami do włączania się do ruchu – a to jest powszechne
Jeśli miałabyś choć zrobione testy na prawo jazdy to wiedziałabyś iż na jazdę wózkiem widłowym po drodze publicznej nie ma zakazu a jedynym wymogiem jest posiadanie prawa jazdy uprawniającego do poruszania sie pojazdem mechanicznym. Ta sama sytuacja jest w Izotransie gdzie jeżdzą po ulicy Fabrycznej ale tam tobie to nie przeszkadza
To tak jakby koparki czy bobcaty(róznych ekip budowlanych) także nie mogły się poruszać po drodze publicznej.
Widzę że waćpannę drażni wszelki ruch publiczny.
To może i zabronić rowerzystom, motocyklistom i innym użytkownikom poruszania się a nawet myśli o tym….
Do krytyka
http://www.bhp.abc.com.pl/czytaj/-/artykul/czy-wozkiem-widlowym-mozna-poruszac-sie-po-drodze-publicznej
i tak na przyszłośc nie rób z siebie pajaca jak masz problem to idz na komenfde to ci to takze wytlumacza jak nie zoruzmiesz artykulu
W związku z problemem interpretacji sposobu kontroli kierujących (a konkretniej: obsługujących – oba określenia są poprawne) wózkami jezdniowymi podnośnikowymi należy wpierw prawidłowo określić zakres stosowania wobec nich poszczególnych aktów prawnych. Zgodnie z definicją zawartą w Ustawie – prawo o ruchu drogowym pojazdem nazywamy środek transportu przeznaczony do poruszania się po drodze oraz maszynę lub urządzenie do tego przystosowane. Jak więc widać wózek jezdniowy w pełni odpowiada drugiej części przytoczonej definicji, a więc zgodnie z przepisami na drodze publicznej traktowany jest na równi z innymi pojazdami. Wózek jezdniowy odpowiada także w pełni definicji pojazdu wolnobieżnego, ponieważ jest to pojazd silnikowy, którego konstrukcja ogranicza jego prędkość do 25 km/h. Jednak nie wszystkie pojazdy muszą spełniać w związku z ruchem drogowym te same warunki techniczne. Art. 66 ust. 1 prawa o r.d. określa podstawowe warunki wszelkich pojazdów uczestniczących w ruchu drogowym. Pojazd nie może między innymi powodować zagrożenia bezpieczeństwa osób nim jadących oraz dla innych uczestników ruchu, musi spełniać odpowiednie normy akustyczne oraz ekologiczne, nie może powodować niszczenia drogi itp. Pojazd powinien mieć także nadane numery identyfikacyjne nadwozia i silnika. Zgodnie z art. 71 prd* wózek jezdniowy nie podlega rejestracji, a jego dopuszczenie do ruchu następuje poprzez spełnienie warunków wymienionych wyżej (tj. z art. 66). Pojazd ten także nie podlega badaniu technicznemu na stacji diagnostycznej (art. 81 ust. 1 prd). Czy więc wózki jezdniowe nie podlegają żadnym badaniom okresowym? Oczywiście, że podlegają, lecz nie wynika to z przepisów drogowych, lecz z Ustawy o dozorze technicznym (Dz.U. 122 poz. 1321 z 2000r. z późniejszymi zmianami).
Art. 5 tej ustawy stanowi, iż dozorowi technicznemu podlegają urządzenia techniczne (…) w toku ich eksploatacji, a wózki jezdniowe zostały włączone pod obowiązek dokonywania badań dozorowych poprzez Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 3 lutego 2003r. w sprawie urządzeń podlegających dozorowi technicznemu (Dz.U. 28, poz. 240). Tak więc badanie okresowe takiego pojazdu jest obowiązkowe lecz nie na stacji obsługi, a w oddziale urzędu dozoru technicznego. A co z uprawnieniami? Niestety prawo jazdy na jakąkolwiek kategorię pojazdów nie wystarczy. Zgodnie z art. 22 Ustawy o dozorze technicznym osoby obsługujące urządzenia techniczne obowiązane są posiadać zaświadczenie kwalifikacyjne, potwierdzające umiejętność prawidłowej obsługi wózka oraz znajomość przepisów związanych z jego eksploatacją (także tych dotyczących bezpieczeństwa). Kwalifikacje sprawdzane są poprzez państwową komisję kwalifikacyjną (pracowników Urzędu dozoru technicznego). Tak więc w czasie kontroli drogowej, prowadzonej na podstawie art. 129 prd* kierujący wózkiem jezdniowym ma obowiązek przedstawić ważne badania dozorowe wózka oraz zaświadczenie kwalifikacyjne do obsługi tego wózka.
czyli może się przemieszczać po drodze publicznej w celu przejazdu na plac, do magazynu.