Strona główna Różne Zdrada jako przesłanka orzeczenia rozwodu z winy małżonka

Zdrada jako przesłanka orzeczenia rozwodu z winy małżonka

1380
0

Obok niezgodności charakterów, zdrada małżeńska stanowi jedną z najczęstszych przyczyn składania pozwów o rozwód. Wbrew powszechnej opinii społecznej, zdrada może dotyczyć nie tylko sfery fizycznej, ale nawet sfery emocjonalnej. Dla wielu osób często i dwuznaczny internetowy kontakt współmałżonka z inną osobą poznaną w sieci jest porównywalny nawet do spędzenia z kimś nocy.

Zdarzają się również sytuacje, że niektórzy uważają za zdradę oglądanie filmów pornograficznych. Jak widać, zdrada nie musi oznaczać wyłącznie kontaktu seksualnego.

Samo dopuszczenie się przez jednego z małżonków zdrady nie stanowi od razu podstawy do orzeczenia przez sąd rozwodu. Gdy złożymy pozew o rozwód, uzasadniając go zdradą małżeńską, nie można mieć pewności, że Sąd na pewno rozwiąże małżeństwo. Konieczne jest bowiem to, aby nastąpił trwały (definitywny) i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego we wszystkich sferach: uczuciowym, fizycznym i gospodarczym. Nawet jednorazowe zachowanie małżonka stanowiące zdradę może stać się przyczyną trwałego i zupełnego rozkładu pożycia.

Nie ulega wątpliwości, że zdrada narusza normy moralne oraz jest przejawem rażącej nielojalności wobec współmałżonka. Małżonek dopuszczający się zdrady z reguły bywa uznawany winnym rozkładu pożycia (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 1997 r., sygn. akt: I CKN 86/97).

W kontekście rozwodu z powodu zdrady istotne jest nie tylko wykazanie, że do zdrady doszło, ale także kiedy miało to miejsce i czy wpłynęło to faktycznie na rozpad małżeństwa. Współżycie z inną niż małżonek osobą nie stanowi przyczyny rozkładu pożycia, gdy do współżycia doszło po rozpadzie więzi małżeńskich. Innymi słowy, dopuszczenie się zdrady po tym, jak małżeństwo wcześniej nie funkcjonowało, nie powinno być brane pod uwagę. W takim przypadku małżonek, który zdradził, nie powinien być wyłącznie winny rozkładowi pożycia małżeńskiego.

W sprawach rozwodowych małżonkowie, którzy dopuścili się zdrady małżeńskiej, często próbują się tłumaczyć, że ich zdrada była spowodowana wcześniejszym negatywnym zachowaniem drugiego małżonka. Podlega to jednak ocenie Sądu, czy rzeczywiście tak było. Może się tak zdarzyć, że nieprawidłowe zachowanie zdradzonego małżonka stanowić będzie zawinioną współprzyczynę rozpadu małżeństwa, a w konsekwencji skutkować orzeczeniem przez sąd rozwodu z winy obojga małżonków.

Aby przypisać wyłączną winę jednemu małżonkowi, musi istnieć związek przyczynowo skutkowy, pomiędzy zachowaniem się małżonka, które uderza w instytucję małżeństwa, a które następnie powoduje zerwanie więzi duchowej, fizycznej pomiędzy małżonkami ( wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 12 marca 2010 r., sygn. akt: I ACa 35/10 ). Nadto, Sąd Najwyższy stwierdził, że przypisanie małżonkowi winy w powstaniu rozkładu pożycia wymaga ustalenia, że małżonek naruszył obowiązki wynikające z przepisów prawa rodzinnego wskutek umyślnego czy choćby nieumyślnego postępowania. O winie świadczy nie tylko naruszenie któregokolwiek z obowiązków małżeńskich wymienionych w przepisach, ale również zachowanie będące wyrazem rażącego braku lojalności wobec drugiego małżonka.

Adw. Radosław Szczepaniak

Kontakt: Adwokat Gniezno