Strona główna Na sygnale Zderzenie dafa z seatem w Rudkach

Zderzenie dafa z seatem w Rudkach

4864
25

Dzisiaj, około godziny 11, na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 15 z ulicą Wyszyńskiego w Rudkach doszło do zderzenia dwóch pojazdów.

Kierujący samochodem ciężarowym marki daf, jadący od Gniezna w kierunku Mogilna, uderzył w kobietę, wyjeżdżającą seatem arosa z ulicy Wyszyńskiego na DK nr 15.

Na miejsce zadysponowano strażaków z Trzemeszna i Gniezna, ratowników medycznych oraz policję.

Jak poinformował nas Jarosław Łagutoczkin z Państwowej Straży Pożarnej w Gnieźnie, jedna osoba – kierująca seatem – trafiła do szpitala na badania. Nie odniosła poważniejszych obrażeń.

Przyczyny zdarzenia ustala policja.

25 KOMENTARZE

  1. Światła na tym skrzyżowaniu są tragicznie ustawione. Powinna być większy odstęp czasu pomiędzy zapaleniem się czerwonego na krajowej a zielonego od wyjazdu z Trzemeszna. Dużo kierowców widząc „późne żółte” ciśnie na gaz żeby przejechać przez krzyżówkę. Sam nie raz miałem sytuację wyjeżdżając z Trzemeszna, że majac zielone na skrzyżowanie wjeżdża samochód jadący od Gniezna. Chwila czasu więcej a może mieć duże znaczenie.

    • Bednarz takie głupie gadanie z twojej strony. Mandat dac mu z 1000zl i się nauczy że zbliża się do świateł i trzeba zwolnić. Na 100 % mial czerwone. Za przejazd na czerwonym powinno być zabieranie prawko na 3 miesiące i 1000zl mandatu. A za przejazd na czerwonym i spowodowanie wypadku to powinni zabrać prawko na stałe i zakaz prowadzenia aut wszelkiego rodzaju przez 5 lat. Wtedy by się nauczyli że zbliżają sie do świateł. To co się dzieje na drogach to istna samowolka, A potem się dziwią że ludzie giną. Jak wyjeżdżam z domu to zdaje sobie sprawę że mogę nie wrócić bo tyle tego bydła niezgodne z przepisami jeździ. Wczoraj kobieta mnie przepuscila abym wyjechał z podporządkowanej, lecz oczywiście debil jakiś się śpieszyl i wyprzedził kobietę jadąc wprost na mnie ledwo zdążył wyhamować.

      • ja też!!!
        już ze trzy razy życie uratowało mi moje chwilowe zagapienie się i uniknęłam „zmiecenia” mnie z powierzchni ziemi przez rozpędzone auto na moim niby zielonym świetle.

    • Powinienem być jeszcze jeden sygnalizator na wysepce, tak żeby kierowca jadący na wprost miał go po swojej stronie. A tak to patrzą na prawo (dwa sygnalizatory obok siebie) i walą prosto, podczas zielonego do skrętu w prawo.

      • Sygnalizatory są dwa: jeden po prawej stronie jezdni (podwójny) i drugi nad jezdnią (oddzielne dla obu pasów). To w zupełności wystarcza, by zauważyć sygnał

        • Jak widać nie wystarcza. Sam widziałem jak kierowca zerknął na te prawe sygnalizatory i pojechał na czerwonym, bo po co w górę patrzeć. Tam niestety trzeba patrzeć jak inni jadą, a nie tylko na swoje zielone i gaz do dechy.

  2. Oj Tiry jada z Gniezna i cala rura czy zielone czy czerwone mysla ze sa tylko oni na drodze jechalem od strony Trzemeszna i mialem zielone a tir prul ile wlezie pomimo mial czerwone nic sobie nie robia z osobowek postawic policje to zobaczycie co drugi kierowca duzych aut pozbywa sie prawka nie mowiac o luksusowych autkach nic nie lepsi karac i jeszcze raz karac.

  3. Ludzie o czym wy tu gadacie. Są znaki które informują o skrzyżowaniu, ba są znaki o ograniczeniu prędkości, co już powinno dac do myślenia kierwowcy, aha zaraz bedzie skrzyrzowanie, więc trzeba zwolnić i tyle w temacie. Mandaty i kary są nieadekwatne do popełnionego czynu w końcu taki kierowca musi sobie zdawać sprawę że może kogoś zabić. Jeżeli nie będzie większych kar za przejazd na czerwonym w postaci utraty prawa jazdy na minimum 1 rok i oczywiście taki delikwent będzie musiał je zdać ponownie to nigdy nie będzie bezpiecznie.

  4. Oj tam oj tam
    24 wypadek i głupie gadanie o złe ustawionych światłach a 25 widziałem i szkoda że nie nagrałem jak trzy auta pod rząd wjechały na czerwonym , a ostatni zablokował skrzyżowanie.
    Za…..ja ludziska na czerwonym i tyle

  5. Wogole tirowcy nie szanuja tam świateł. Maja gdzieś ludzkie życie. Widziałem setki razy jak lecial juz na czerwonym. Ta krzyżówka nauczyła mnie ze nawet jak mam zielone to sie człowieku rozejrzyj. Mieliśmy przygodę z kolega który prowadził.. Dostaliśmy zielone i ruszamy. Samochód sie zadlawil i zgasł po dwóch sekundach przeleciał tir na pełnej prędkości. Jestem pewny ze tamtego dnia z tylu siedział sw. Krzysztof i zgasil nam silnik.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here