Strona główna Różne Zamknięte targowisko

Zamknięte targowisko

3642
21

Od jutra, aż do odwołania – zgodnie z decyzją sanepidu – nie będzie czynne targowisko miejskie. Ma to oczywiście związek z zagrożeniem rozprzestrzeniania się epidemii koronawirusa.

Zakaz dotyczy nie tylko placu przy ulicy Mogileńskiej, ale także wszelkiego handlu na wolnej przestrzeni. Nie będzie więc wolno prowadzić sprzedaży na pl. św. Wojciecha oraz w każdym innym miejscu na terenie miasta i gminy. Informacja o tym fakcie pojawiła się między innymi na tablicy ogłoszeń targowiska.

Dzisiaj – w dniu targowym – handel odbywał się w bardzo znikomym zakresie. Niewielu było zarówno kupujących jak i sprzedających.

Z apelem o niezamykanie targowisk zwrócił się minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.W trosce o umożliwienie konsumentom dostępu do dobrej, polskiej żywności, zachowanie bytu rolników i sprzedawców apeluję do samorządów o niezamykanie targowisk i bazarów” – napisał minister.

Czy apel będzie skuteczny okaże się w najbliższym czasie. Tymczasem zakaz jest obowiązujący.

21 KOMENTARZE

  1. To targowisko to i tak kolosalny niewypał! Projektant nie dogadał się z handlującymi i musiało tak się skończyć. Następny przykład robienia czegoś z za biurka. Po pandemii i tak będzie pusto!

  2. Co maja zrobic ci sprzedawcy co dzisiaj sie zaopatrzyli w hurtowni towarem a od jutra zakaz sprzedazy to jest dopiero problem i strata czy ktos o tym pomyslal Burmistrzu trzeba bylo to ogloszenie o zamknieciu powiadomic chociaz 3 dni naprzod wy macie pensje z budrzetu a ci co stoja na targu z tego zyja i utrzymuja rodziny powiedz Burmistrzu nie sugeruj ze odgurnie dzisiaj dostales telefon od jutra zamykasz cos nie tak

  3. We Witkowie bylo ogloszenie tydzien naprzod ze kazdy sie do tego przygotowal a u nas jak te rzady ida dzisiaj do wiadomosci jutro zamkniete paranoja ale to tylko w Trzemesznie

  4. Może to jest okazja żeby pomyśleć co zrobić z tym terenem. Bo targiem to nazwać nie można. Jakby nie panie z wędlinami i mięsem to nie ma po co się zatrzymać. Lepiej sobie skoczyć do Witkowa. Tu tylko warzywa warzywa i jeszcze raz warzywa i odzież 50+

  5. czy nie burmistrz powinien jako gospodarz podjąć działania aby wesprzeć w sanepidzie zezwolenie że z uwagi na tak rozległy teren targowiska i znikomą liczbę handlujących tylko warzywami i miesem aby ci mogli to sprzedawać , co Państwo którzy wyprodukowali te produkty mają zrobić? a z drugiej strony na takiej przestrzeni to zagrożenie jest chyba mniejsze niż w placówkach zamkniętych, więc do działania i pomocy tym przedsiębiorcom, takiej pomocy oczekują

  6. Dzień dobry,
    epidemiologiem nie jestem, ale tak na zdrowy, chłopski rozum: to bezpieczniej jest kupować w sklepie, gdzie muszę otworzyć i zamknąć drzwi(klamka), gdzie nie ma często sprawnej wentylacji( bo szkoda ciepła), gdzie-czasami- nie ma miejsca, by przestrzegać odpowiednich odległości między klientami, gdzie ewentualny nosiciel może zostawić wirusy na ladzie, taśmociągu, ścianach, szybach (nawet ochronnych)?
    Wszystkich w/w zagrożeń, przy zakupie „na powietrzu”, nie ma.
    Do tego-praktycznie z dnia na dzień( tryb wprowadzenia zakazu bez min 7 dniowego wyprzedzenia-skandaliczny!-) pozbawiamy tych, ciężko pracujących ludzi, źródła utrzymania.
    Pozdrawiam
    TDi

  7. Prosiłbym o zrobienie czegos ze sklepem biedronka, tam notorycznie w godzinach rannych przebywa wiecej niz 50 osób, nikt tego nie kontroluje, nie ma tak jak w twoj market ze ludzie grzecznie czekaja przed sklepem za wózkiem, nie ma przy wejsciu rekawic ani płynu do dezynfekcji czym tak pieknie chwali sie siec biedronka, prosze ograniczcie ilosc wózków i pilnujcie tego a redakcje prosiłbym o opisywanie sytuacji w sklepach wielkopowierzchniowych i łamaniu zasad

  8. W Gnieźnie jest większe targowisko i sanepid odwołał zamknięcie….A w Trzemesznie zamknął dosłownie 3 stoiska….o co tutaj biega nie kumam….

  9. Przydałoby się rozliczyć działalność targowiska. Ile kosztowało,jeszcze pamiętamy. Jakie przynosi dochody? Czy rację miał Pan Jankowski, że poziom europejski i będzie walka o miejsca… Bazar codzienny(zdaje się taki był warunek dofinansowania)? Czy rację mieli handlujący twierdząc, że to niewypał? Panie Lipiński, chyba tylko pan znajdzie czas i odwagę popytać. Redaktora proszę o powrót do tematu sporu pomiędzy viceburmistrzem a pracującymi tam ludźmi.

Pozostaw odpowiedź T Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here