Strona główna Kultura Wielkie święto u Misia Uszatka

Wielkie święto u Misia Uszatka

1942
35

Minęło 40 lat od uruchomienia w 1976 roku przedszkola nr 2 przy ulicy Chrobrego , któremu w 2004 roku nadano imię Misia Uszatka. Była to okazja do uroczystości, która odbyła się dzisiaj w hali OSiR. Rozpoczęło ją odśpiewanie Hymnu Państwowego, a zaraz po nim Hymnu Przedszkolnego.

Po przywitaniu gości przez prowadzącą Annę Obarę wystąpiły przedszkolaki wsparte przez młodzież – absolwentów przedszkola. Wspólnie zatańczyli poloneza. Następnie inny absolwent – Artur Bilewski odczytał wiersz napisany specjalnie na tę okoliczność przez nauczycielkę przedszkola Grażynę Durską.

W drugiej części goście składali gratulacje i życzenia na ręce dyrektorki przedszkola Lucyny Korzyckiej. Byli wśród nich między innymi burmistrz Krzysztof Dereziński, przewodniczący Rady Miejskiej Sławomir Peno, proboszcz Piotr Kotowski, dawni pracownicy, a wśród nich długoletnia dyrektorka Stanisława Grabowska, która życzenia złożyła wspólnie ze Stefanem Kaczmarkiem – pierwszym przewodniczącym Komitetu Rodzicielskiego.

Nie zabrakło przedstawicieli placówek oświatowych z terenu gminy, instytucji wspierających przedszkole, rodziców i absolwentów.

W dalszej części wystąpiły ponownie przedszkolaki i absolwenci, w jubileuszowym programie artystycznym. Na zakończenie dzieci zaprosiły do zatańczenia walca obecnych w hali gości. Miłym akcentem było zaśpiewanie przez personel placówki piosenki przygotowanej na dzisiejszą okoliczność do melodii z filmu „Czterdziestolatek”.

Nie był to koniec atrakcji, które czekały wszystkich obecnych na obchodach. Już na terenie przedszkola zaproszeni goście otrzymali balony, w których były umieszczone kartki z życzeniami. Na hasło prowadzącej zostały one uroczyście wypuszczone w świat. Po tym nastąpiło odsłonięcie obrazu z Misiem Uszatkiem, namalowanego przez Mateusza Kmiecikowskiego. Ostatnim akcentem było zakopanie kapsuły czasu. Do specjalnie przygotowanego pojemnika wrzucono różne pamiątki, między innymi odciski dłoni dzieci, prace pod nazwą „ Kim będę” , współczesne zabawki, a nawet ulubione przedszkolne potrawy.

Wszystko to zostało szczelnie zamknięte i zakopane. Upamiętni to okolicznościowa tablica, na której zapisano, że kapsułę można otworzyć dopiero w 2036 roku.

Na zakończenie wszyscy mogli skorzystać ze słodkiego poczęstunku przygotowanego przez rodziców.

35 KOMENTARZE

  1. Byłem na tych uroczystościach i przyznam że organizacja była bardzo fajna a dzieciaczki wystąpił super. Mam za to jedno ale. A mianowicie chodzi mi o wystąpienie obecnej Pani Dyrektor. Z tego co Pani mówiła wynikało że to za Pani kadencji w przedszkolu powstał plac zabaw, że powstał taras a to nie tak. Owszem, za kadencji Pani Korzyckiej plac zabaw został zmodernizowany i polepszony ale to tylko ( lub aż) modernizacja ponieważ plac zabaw był już w latach 80. To sam się tyczy tarasu przy przedszkolu który również był już wcześniej. Słuchając wystąpienia Pani Korzyckiej miałem wrażenie że chce Ona pokazać czego to nie zrobiła i czego to nie dokoła przez te 12 lat dyrektorowania. Zrobiła Pani dużo ale niech nie przypisuje Pani zasług poprzedników. Druga mniejsza uwaga. Pierwszy głos powinien zabrać przedstawiciel organu prowadzącego czyli burmistrz a nie proboszcz który nie raczył nawet kwiatka przynieść. Ja wiem że teraz w naszym kraju jest taka tendencja że ksiądz jest najważniejszy ale bez przesady.

    • To jakie zmiany zaszły w przedszkolu za kadencji obecnej Pani dyrektor są ogromne, akurat plac zabaw i taras są najmniej istotne… Znam to przedszkole „trochę” od środka i Pani Korzyckiej należą się największe brawa i ukłony za gospodarność i skoncentrowaniu na rozwoju placówki. BRAWOOO!!! A co do tego kto pierwszy zajął głos – nikt nie prosił proboszcza, on sam pierwszy poderwał się do przemówienia więc w czym problem ?

      • Właśnie w tym że on sam uważa się za najważniejszego a co do zasług Pani Korzyckiej to ja ich nie neguję bo są one duże ale na pewno do nich nie można zaliczyć powstania placu zabaw oraz tarasu ponieważ to już było za czasów poprzedniej dyrekcji.

    • To chyba byłyśmy na innych uroczystościach. Ja przechwałki słyszałam w wystąpieniu innej pani. Natomiast eksponowanie osoby księdza bardziej niż organu prowadzącego raziło ale takie mamy niestety czasy. Każdy chce pracować a do kogo dziś należy realna władza wiadomo. Więc sie pani dyrektor za bardzo nie dziwię.

    • Drogi Absolwencie, chyba nieuważnie słuchałeś przemówienia Pani Korzyckiej, gdyż mówiła wyraźnie o modernizacji. Pozdrawiam

  2. Pozdrawiam serdecznie panie ze zdjęcia nr 5 🙂 Pani Basiu do dzisiaj mi się marzy zjeść tak wspaniały sos do makaronu jaki był podawany 30 lat temu

  3. Kapsuła czasu genialna. Co to za targowanie kto zrobił więcej?! Wiadomo, że zawsze ktoś korzysta z dorobku poprzedników. Ważni są Ci co byli i ważni są Ci , którzy są teraz.

    • Absolutnie masz rację ale chyba nie sądzisz że przypisywanie sobie czyjegoś dorobku jest w porządku. Ja nie umniejszam zasług Pani Korzyckiej bo niewątpliwie one są tylko nie podoba mi się jak ktoś mówi że coś zrobił kiedy zrobił to poprzednik. A wystarczyło powiedzieć „zmodernizowano” a nie że utworzono.

  4. Ja chodziłam do tego przedszkola od poczadku przez 3 lata miło wspominam ten czas bylo super,a co się dotyczy księdza to ciekawe kto go zaprosił i nie wiem poco …..

  5. Tak. Pani Grabowska= Pani Korzycka i odwrotnie.
    Obie są wspaniałe i zasłużone.
    Jednak najbardziej zasłużone są Panie Przedszkolanki i ich Pomoce oraz Panie Kucharki.
    100 lat tej Placówce!

    • Nie ma czegoś takiego, jak Przedszkolanka. Są Nauczycielki Przedszkola. Obie Panie Dyrektor zasłużone. Dołączam się do życzeń 100 lat!

      • Nie uznajesz nazwy przedszkolanka. Dlaczego więc piszesz „nie ma CZEGOŚ takiego jak Przedszkolanka”- to słowo CZEGOŚ w odniesieniu do CZŁOWIEKA brzmi pogardliwie.
        Przedszkolanka to KTOŚ a nie COŚ
        Pozdrawiam wszystkie Panie Przedszkolanki z Trzemeszna.
        Jesteście kochane, lubiane i szanowane za serce oddawane naszym dzieciom.
        Wiem, że macie w tyłku czy się o Was mówi tak czy siak.
        ” Ja” zanim się wymądrzysz, to się mocno zastanów.

          • Szok! Co ten „Ja” tu wypisuje! Dobrze ,że czytelnicy portalu wiedzą swoje. A dziwacy są na świecie -tacy jak „Ja” i też chcą dać głos.

          • Przedszkolanka to potoczna nazwa nauczyciela wczesnoszkolnego. Tak samo jak siostra czyli pielęgniarka szpitalna.

  6. Burmistrz Miasta bardzo lubi imprezowac chyba nie opuści żadnych ale zajmuje się rzadzeniem bardzo rzadko proponował bym mu aby zajął się organizowaniem imprez a nie polityką i wykańczanie ludzi nerwowo może magnolia go przytuli i będziemy mogli zorganizować sesję człowieku czy ty nie masz honoru co natwoje zachowania mówi rodzina–wstyd gdy ja miałam cie w rodzinie to ?????? Hanba

  7. Impreza byla udana.Nie wazne ilu bylo gosci i kto w jakiej kolejnosci wystapil.Fakt Panie Burmistrzu jako przedstawiciel gminy kwiaty by sie przydaly.Wazne jest ze wszystko poszlo jak nalezy dzieci i Panie nauczycielki sporo sie napracowaly i to im nalezasie pochwaly i duze brawa.Gratuluje.Sto lat dla przedszkola.

    • w imieniu samorządu były kwiaty i grawerton, włądze samorządową reprezentował burmistrz i przewodniczący RM panowie podzieli się i jeden wręczał grawerton a drugi kwiaty to tyle w kwestii wyjaśnienia

  8. super impreza, organizacja, przyjęcie super…ale zawsze znajdzie się opozycja, której nawet pogoda przeszkadza…gratulacje dla dzieciaków…i synka

  9. No i tradycji stało się zadość.Cała władza na czele z Plebanem,Burmistrzem i przewodniczącym Rady Miasta ( kolejność nie przypadkowa ),potrafią tylko pokazywać się na otwarciach lub jubileuszach. Pogadać, poklaskać pośmiać się- to już wszyscy znają.A kto w końcu weźmie na ” klatę ” i zadecyduje co z przyjęciami do przedszkoli w tym roku. A może by tak zaprowadzić dzieci do Urzędu Miasta i zostawić Panom pod opieką, może wtedy podjęliby jakieś decyzje, znaliźliby jakieś rozwiązanie.

  10. Nie wiem gdzie to napisać,spróbuję tutaj.Siłownia pod chmurką…Wczoraj chciałem poćwiczyć i zabrałem rodzinę.Okazało się,że na ławeczce biwakuje grupka hałaśliwej młodzieży racząca się alkoholem.Ze względu na dzieci,wolałem zrezygnować.Myślę,że więcej ludzi tak zrobiło.Proszę państwa,co z tą siłownią?Żeby wczesnym wieczorem trzeba było uciekać z tego miejsca?!W takim razie co się dzieje nocą?Współczuję ludziom tam mieszkającym i zastanawiam się czy Trzemeszno jest miastem bezprawia?!

  11. Podjęto tu temat siłowni , ogólnie już wiele razy poruszany na ten stronie . Nie rozumiem dlaczego jest brak reakcji ze strony samorządu . Często dochodzą mnie negatywne opinie nt „siłowni ” więc nie mam odwagi wybrać się tam z dziećmi ( nastoletnimi ).Współczuję też okolicznym mieszkańcom , zdanym na nocne hałasy dochodzące z tego miejsca . Władza zawodzi na całej linii !

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj