Trzemeszno kusi transportowców

0 Flares Facebook 0 Google+ 0 Filament.io 0 Flares ×

Na ostatniej sesji Rady Miejskiej radni przyjęli pakiet uchwał dotyczących stawek podatkowych na przyszły rok. Jedną z nich jest uchwała w sprawie określenia stawek podatku od środków transportowych.

Wcześniej sprawa ta była omawiana na posiedzeniu komisji rady. Wtedy to radny Kacper Lipiński zgłosił propozycję znacznego obniżenia tych stawek. Jak argumentował, branża transportowa jest jedną z największych w gospodarce narodowej, a z drugiej strony najbardziej obciążana różnego rodzaju opłatami.

Stąd pomysł radnego, aby obniżyć znacznie ten podatek i zachęcić firmy transportowe do rejestrowania się w naszej gminie. Takie rozwiązanie może spowodować, że zachęcone niskimi stawkami firmy zarejestrują się w Trzemesznie i w efekcie, dochód z tego podatku może być większy niż dotychczas – argumentował K. Lipiński.

Dodał jednocześnie, iż dochód z podatku od środków transportowych nie stanowi znaczącej części dochodów budżetowych i wynosi około 0,8% – 1,5% budżetu.

Do powyższych propozycji odniósł się skarbnik Adrian Nowak. Jak zauważył, żeby być atrakcyjnym dla dużych firm leasingowych, należałoby stawki obniżyć jeszcze bardziej. Jego propozycje poparł burmistrz.

W efekcie od nowego roku gmina Trzemeszno będzie miała jedne z najniższych podatków od środków transportowych. I tak np. za samochody ciężarowe o dopuszczalnej masie całkowitej 3,5 t do 5,5 t – 84 zł (obecnie 445 zł), za samochody o dmc 5,5 t – 9 t – 100 zł (obecnie 775zł), dla samochodów o dmc 9 t- 12 t – 114 zł (obecnie 1125 zł).

Dla autobusów o liczbie miejsc równej lub wyższej niż 22 – 405 zł (obecnie 2302 zł)

Zarówno radni jak i burmistrz zgodnie podkreślali, że jest to pewien eksperyment, nie gwarantujący 100% sukcesu, ale z pewnością warto spróbować wcielić go w życie.

68 Komentarze do Trzemeszno kusi transportowców

ogloszenia
  1. Anonim pisze:

    Kaplica! Niesprawiedliwość!

  2. Mieszkaniec pisze:

    Przypuszczam że budżet gminy z tego eksperymentu nie zyska tylko straci lepiej radni niech bacznie sprawdzą co za tym

  3. Lewy pisze:

    Co za myśliciel, drogi przez tiry w ruinę, a ten …..brak słów. Kto ci płaci. .?

  4. MaciejW. pisze:

    Krzywa Laffera w Trzemesznie !

    Zajęcia praktyczne :-)

    Przy odpowiedniej promocji tego przedsięwzięcia w mikro regionie jest szansa na amortyzację tego w budżecie, może nawet przychód ?

    Czas zweryfikuje temat, ale dobry tip – top w temacie Panie Radny … 😉

    • babcia pisze:

      Niech Pan Maciej W. nie robi pudru i ma odwagę napisać ,że jego druh Kacper się nie zna na ekonomii i nic dobrego z tego nie wyjdzie, bo nie może wyjść. Taka jest logika a nie mrzonki i chęć zaistnienia na Radzie! Brr, brr
      A eksperymenty to utopia.

      • MaciejW. pisze:

        Dobra Pani Babciu,

        gdybym uważał tak jak Pani napisała, bez najmniejszych oporów bym to wyartykułował, jednak koncepcja teoretyczna tego działania zakłada, że obniżka podatków w pewnej perspektywie może przynieść wzrost przychodów do budżetu – przypuśćmy, że mamy 10 firm transportowych, które zapewniają wpływ do budżetu rzędu 10 000 tysięcy po 1 000 zł każda z tytułu podatku, obniżając im podatek do 100 zł ( 90 % ) – potrzebujemy już 100 firm – by zrównoważyć wpływ, ale obniżyliśmy podatek o 90 % – więc możemy przy sprzyjającej branży optymistycznie zakładać, że będziemy mieć 200 takich firm za chwilę skuszonych 90 % upustem – co da nam 20 000 tysięcy więc zysk dla gminy jest większy …

        Oczywiście to teoria ekonomiczna zwana Krzywą Laffera – wielki argument wolnorynkowców, do którego podchodzę bardzo sceptycznie – jednak trzeba oddać, że w sprzyjających warunkach makroekonomicznych jak i mikroekonomicznych kilka razy się udał …

        Do tej pory z teorii ekonomicznych mieliśmy w Trzemesznie na przykład krzywą wiceburmistrza Jankowskiego, który karał za pracę na małym targu podatkiem w postaci 50 zł – byle by tylko presją ekonomiczną przenieść handlujących na duży targ- a za rok jak ruszą w Trzemesznie inwestycje – bo to rok kampanii wyborczej – to będzie wielki remont placu Wojciecha i stworzenia Małego Targu – nie ważne, że ludzie tam handlujący nie mają tam stworzonych godnych warunków do pracy przez 3 – 4 lata – a to miejsce jest wiele zyskowniejsze dla nich, dlatego tam są mimo Pan krzywej gnojenia ludzi podatkami !

        I właśnie targ i handlujący w Trzemesznie powinni być następną, jeśli nie pierwszą linią eksperymentu obniżki podatków i poborów za handel, ponieważ w skali budżetu gminy to są pieniądze, które warto poświęcić jeśli chodzi o eksperyment ekonomiczny – skoro tak bardzo nasi włodarze trzęsą na myśl, że mogą podarować miliony w podatkach wielkim zagranicznym podmiotom działającym częściowo pod naszą lokalną administracją ??

        Dobra Pani Babciu, to mały tip top podkreślam, ale ekonomicznie w bardzo dobry kierunku …

        • Mietek pisze:

          Od targowania jest targ a nie teren całego miasta i bardzo dobrze że władze miasta “przegoniły” handlujących z placu św.Wojciecha. Za handlowanie poza terenem targu powinna być opłata 500 zł za dzień ale za to powinny być inne opłaty targowe. Inne czyli mniejsze i takie żeby przyciągać handlujących. A włodarze naszego miasta popełnili błąd ustalając tak duże opłaty targowe i teraz targ świeci pustkami.

          • kwik pisze:

            Komuna w przybrudzonym kapitalistycznie wydaniu. Właśnie, ze handlujący powinni mieć wolną rękę gdzie handlować, o ile nie utrudnia to ruchu, nie stwarza niebezpieczeństwa, a na zgłoszone i opłacone z gory miejsce jest zgoda z urzędu, który powinien wreszcie służyć ludziom, nie zaś na odwrót! Jeśli ktoś chce sprzedawać pyry tuż pod blokami, bardzo proszę, warzywa tuz pod marketem, czemu nie – to jest prawdziwy wolny rynek!

          • Tomasz Didymos pisze:

            Do Mietka
            Święte słowa, święte słowa !
            pozdrawiam

          • kwik pisze:

            Mietek, nie przesadzajmy, az tylu handlujących tu nie ma, by mieli każdą ulicę obstawić. Pewnie kilku miałoby swoje miejsca i swoja klientelę. Nie widzę w tym nic złego. Popatrz na wielkie metropolie, na większości głównych ulic ktoś cos sprzedaje – a to jakieś hot dogi, obwarzanki, a to kawę, a to jeszcze co innego. Inny asortyment, niż marchewka, ale idea ta sama przecież. I nikt ich nie spędza na wydzielone place. Zresztą jak widać na przykładzie naszego miasteczka, to nie działa. Więc uwolnijmy rynek, a nie zdawajmy się na takich “ekonomistów” jak burmistrz, wiceburmistrz, nasi bezradni, czy urzędnicy.

        • kwik pisze:

          Proponuję obniżyć opłaty za zwożone szambo. Idźmy na całość po Krzywej Laffera! Efekt skali, cud ekonomiczny…

          • Mietek pisze:

            Podobałoby Ci się takie miasto gdzie co kawałek miałbyś stragan a na każdej ulicy i na każdym rogu handlujący? Nie sądzę aby to był dobry pomysł. Od tego jest targ a nie miejsce widzi mi się handlującego. Tym bardziej że teraz targ jakoś wygląda, są miejsca parkingowe więc zarówno wygoda dla handlarzy jak i kupujących. A nie tak jak na św. Wojciecha że przejść nie idzie nie mówiąc już o parkowaniu. I te walające się kartony za kioskiem.

  5. szmina pisze:

    O ile więcej szambiarek i firm zwożących do Trzemeszna szambo na miejscu sie zarejestruje! Frontem do klienta! A klient do nas inną częścią.

  6. Anonim pisze:

    A o z targowiskiem zwanym “Twój rynek” czy jakoś tak..? Panie Jankowski,świetna taktyka! Wykończył i wykużył pan handlujących! Taka inwestycja i kasa wyżucona w błoto. Kiedyś mieliśmy targ,teraz mamy pustostan…Co na to radni i Pani Dziel?Trzeba mieć sporo złej woli,żeby upierać się, że to udana inwestycja!

  7. Anonim pisze:

    Klienci sami się z targu wykurzyli. W dobie pełnych sklepów targi wszędzie padają.

    • Kopernik pisze:

      Gdzie targi padają?Wszędzie miejsca nie ma. W Trzemesznie urzędnicy zniszczyli ten rodzaj handlu. Kiedyś chciało się iść na targ.Teraz stragany rozżucone po dużym terenie.Handlujący mówią o sporych kosztach. Miasto zwiększyło opłaty o prowizję dla Remondisu.

    • Anonim pisze:

      Nie prawda bo np. do Witkowa na targ (na zakupy)
      jeżdzi dużo Trzemeszniaków,a co do tych nie licznych,którzy handlują w Trzemesznie jakie mają ceny wygórowane.

      • mieszkaniec pisze:

        Drogi Anonimie.Jestem jednym z tych co do Witkowa jeżdżą na targ i wiedzę odnośnie cen posiadam. W Witkowie jest drożej ale wybór nieporównywalnie większy.Przyjeżdża więcej handlujących bo i rynek dużo “bogatszy”.Ponad 80 rodzin wojskowych z niezłymi dochodami,cała “arystokracja”bogatych cyganów.W porównaniu z głodowymi (myślę o większości)emerytami w Trzemesznie,wypadamy bardzo blado.Do tego trzeba zauważyć wręcz gigantyczne opłaty które zbiera Remondis,wiosek???Nasz targ już padł(: Najgorsze,że faktycznie nikt tego nie chce zauważyć.Dzisaj wszędzie targi pękają w szwach.Dlaczego w Trzemesznie pustki i na boga kto mi wyjaśni po co wybudowano te wiaty ziejące totalną upadłością?Do tej pory jedyną osobą z którą można rozmawiać jest p.Peno.Może tym,też się zainteresuje..?

  8. Mieszkaniec pisze:

    Zmniejszyć opłaty na targu tak jak dla firm transportowych np.pięcioktotnie.Panie Lipiński,spróbuj pan naprawić to co popsuł Jankowski.

    • Trzemesznianka z krwi i kości pisze:

      Jestem “ZA” pod warunkiem ,że dzięki tym wpływom zrobią nam nowe ulice w mieście i zniwelują tę chol…ą kostkę w centrum!!!Odwiedzający śmieją się i pytają kiedy przestały tutaj jeździć dorożki…A więc Państwo Radni czas na zrobienie ulic w mieście.

      • kwik pisze:

        Ta kostka, to zabytek. Fakt, ze nieumiejętnie reperowany. Miasto, ulica, to nie S-ka szybkiego ruchu. Świetnie, ze wciąż mamy te kostkę!

        • Kibol pisze:

          Wydaję mi się że te praktyki młodego radnego na dobre gminie nie wyjdę z pewnością-zobaczmy po roku !!!! Tylko burmistrz udowodni że jeden z przedsiębiorców wruci zpowrotem z Mogilna do Trzemeszna ale czy o to chodzi ?:

      • Anonim pisze:

        Wara od kostek w mieście!

    • Panie Mieszkańcu,

      Na mój wniosek i dzięki poparciu większości radnych udało się zmniejszyć stawki z 50 do 12 zł na małym targowisku. Obiecuję podjęcie dalszych kroków w tej sprawie.W wolnej chwili proszę odwiedzić adres http://www.bip.trzemeszno.pl/list.php?sid=2e9f00bf1cfe5903a8f4ad8955a801fc i bacznie obserwować czy dotrzymałem słowa.

      • Mieszkaniec pisze:

        No i świetnie!Nasuwa się pytanie, gdzie byli radni jak takie stawki forsował Jankowski? Jeżeli naprawdę zależy Panu,p.Lipiński,na ratowaniu totalnie nieudanego targu,to proszę być tak hojnym jak dla firm transportowych. Proszę zwrócić uwagę na to,że jak wyjedzie na inne targowiska,ta garstka handlujących to mogą już nie mieć motywacji do powrotu. Przykład Nekli,gdzie ludzie nie wrócili nawet po tym jak zrezygnowano z opłat, powinien być przykładem. Niemniej jednak,dziękujemy za zainteresowanie.Dołączył Pan, do bardzo krótkiej listy radnych,którzy reagują na problemy.Pan PENO, LIPIŃSKI… I nikt więcej?!

      • Tomasz Didymos pisze:

        Szanowny Panie Radny,

        mam wrażenie, że myli Pan przyczyny ze skutkiem.
        Przyczyną braku chętnych do sprzedaży na nowym , zapewniającym komfort zarówno sprzedającym, jak i kupującym, targowisku są obowiązujące TAM właśnie wysokie opłaty.
        A Pańska inicjatywa i przeforsowanie zmniejszenia stawek na DZIKIM, pozbawionym elementarnych wymogów higienicznych placu Wojciecha powoduje tylko pogłębienie problemu i daje argumenty tam sprzedającym w ich uporze, by reprezentacyjny plac Trzemeszna zmienić w targowisko,rodem z PRL.

        Proponuję, by w swoich SŁUSZNYCH I RACJONALNYCH propozycjach ekonomicznych dotyczących stawek podatku od środków transportu, poszedł Pan krok dalej i rozszerzył je na obszar opłat na nowym targowisku. Tu ryzyko jest praktycznie żadne: ponieważ chętnych (ze względu na wygórowane opłaty właśnie) nie ma-co oznacza,że bez względu na to jak wysokie są stawki- wpływy wynoszą ZERO, proponuję na okres 6 miesięcy OBNIŻYĆ stawki do zera właśnie-przy jednoczesnym utrzymaniu opłat za handel na Placu Wojciecha.
        Po pół roku zobaczymy: albo handel wróci na nowe targowisko, handlowcy i klienci się przyzwyczają i można będzie wprowadzić opłaty (racjonalne !), albo nic się nie zmieni, handel tam się nie odrodzi i wtedy rzeczywiście będziemy mogli zaliczyć tę inwestycję w poczet pomników głupoty. Obok lotniska w Radomiu, peronu we Włoszczowej i paru innych cudnych pomysłów lokalnych włodarzy.

        Kto nie ryzykuje-nie pije szampana !

        Pozdrawiam i życzę powodzenia we wdrożeniu
        Tomasz Didymos

        PS.prawa autorskie odstępuje gratis
        TDi

        • MaciejW. pisze:

          Panie Tomaszu, Mietku nie wiem co daje Wam czelność w niszczeniu ekonomicznego miejsca pracy handlującym na tzw Małym Targu – którzy walczyli z władzą o te miejsca, a władza tępym tłumaczeniem zaserwowała im 5 krotnie wyższą stawkę podatkową ?

          Niczym czyściciele kamienic …

          Jeśli jest dla Pana miejscem abskurnym i nie spełnia w Pana oczach stadardów to na litość Boską, niech Pan tam nie kupuje – a nie wyrzuca ludzi ciężko pracujących na dworze bez odpowiedniej infrastruktury ze swojej pracy w miejsce – NIE OPŁACALNE !! Albo niech Pan wspomoże tych ludzi w walce o godne miejsce pracy, a nie prawi morały o stadardach …

          Co do obniżki dla targujacych i wprowadzenia stawek zerowych dla targujących z gminy jestem ZA !

          Za rok będzie rewitalizacja tego miejsca i znajdą się tam miejsca dla handlujących, które będą zadawalały standardem pewnie nawet Pana Tomasza ! Tylko dlaczego tak późno ?

          • Mietek pisze:

            Tak, niszczymy ale niszczymy samowolkę handlujących którzy według niektórych tutaj głosów mogą handlować gdzie chcą i jak chcą. Osobiście miałem taką sytuację że zaparkowałem na św.Wojciecha w miejscu do tego przeznaczonym i wyznaczonym a pan handlujący mówi do mnie żebym tutaj nie parkował bo on tutaj ma stragan!!! To ja się pytam, czy tam jest targ czy parking? Od parkowania są parkingi i miejsca do tego wyznaczone i tak samo ma się z handlem. Od tego są sklepy i targ ale wyznaczony targ a nie że każdy może sobie handlować gdzie chce tylko. Problem nowego targowiska nie polega na jego infrastrukturze tylko na opłatach targowych a dokładniej na ich wielkość. Niby chcecie porządku ale handlować można gdzie się chce? Jeśli chcemy ładu i porządku handlujmy tam gdzie jest na to miejsce a nie na każdej ulicy czy chodniku. Skoro można rozstawić swój stragan na św. Wojciecha to równie dobrze można go rozstawić np. na ul.św. Jana czy ul. Dąbrowskiego. Tu i tu nie jest na to miejsce. Miejsce do targowania jest na targu.

          • Tomasz Didymos pisze:

            Szanowny Panie Macieju,

            ależ wzniosłymi hasłami Pan tu szermuje: walka z władzą( jakby to była władza narzucona , zniewalająca ludzi,a nie przez nich wybrana ), ciężko pracujący ludzie , godne miejsca pracy itd.

            Trochę to demagogiczna , a porównanie do czyścicieli kamienic -poniżej Pańskiego poziomu.

            Zejdźmy na ziemię-rządzenie to nie jest czarno biały świat i praktycznie nigdy nie polega na wyborze między dobrym ,a złym rozwiązaniem. Prawie zawsze zaś polega to na wyborze opcji, która dla jednych jest korzystna, dla innych nie, czasami na wyborze pomiędzy rozwiązaniem kiepskim i złym. I nigdy nie może uszczęśliwić wszystkich, ani przedkładać interesu wąskiej grupy nad interes większości.
            Hasło vox dei-vox populi ma często bardzo krótki nóżki np : wiemy, że w centrum brakuje miejsc parkingowych i mieszkający przy Placu Kilińskiego nie mają gdzie stawiać samochodów. Wyobraźmy sobie zatem,że zbierają podpisy i wnoszą o zlikwidowanie zieleni , wycięcie drzew , wybrukowanie całego placu i urządzenie na nim parkingu. Czyż nie jest to słuszny postulat obywateli, który władze winny zrealizować?
            Otóż w mojej ocenie NIE, gdyż zaspokojenie potrzeb wąskiej grupy (niemających gdzie parkować), odbyłoby się kosztem wszystkich mieszkańców, korzystających z uroków tej oazy zieleni w centrum ( o walorach estetycznych nie wspomnę)

            Rozumiem,że ma Pan świadomość,że wspierając handlujących na Placu Wojciecha, wspiera Pan niezbyt uczciwą konkurencję dla sklepów stacjonarnych, zmuszonych wynająć pomieszczenia, zapłacić czynsz, dostosować sklep do wymogów Sanepidu (ponosząc znaczne koszty) itd. Jakoś o nich -równie ciężko pracujących -Pan się nie martwi…
            Jeśli handlujący z Placu Wojciecha uważają,że tylko tam można zarobić-to nic nie stoi n przeszkodzie, by wynajęli w pobliżu lokal i swoją działalność ucywilizowali.
            Dziwi mnie upór handlujących-jest dla mnie oczywiste, że stawki na nowym targowisku są odstraszające, ale wobec tego należy walczyć o ich obniżenie, albo zlikwidowanie opłąt , a nie wybrać sobie dowolne miejsce w mieście i tam rozłożyć swój stragan.

            Sytuacja byłaby zrozumiała, gdyby w Trzemesznie nie było wytypowanego,odpowiednio przygotowanego placu targowego.
            Ale JEST !
            Władze popełniły tu kilka błędów jednocześnie:
            a)zbyt mało zaangażowały w przygotowanie projektu samych handlujących
            b) po uruchomieniu nowego targowiska nie wprowadziły zachęt do korzystania z niego(zwolnienie z opłat minimum przez 6 miesięcy)-tak by sprzedający i kupujący przyzwyczaili się do tego miejsca
            c) tolerowały (i to był błąd największy) handel w innych miejscach niż targowisko.Należało ostro karać za sprzedaż poza placem targowym.
            Suma błędów doprowadziła do obecnej, kuriozalnej sytuacji: mamy nowoczesne targowisko , stojące puste i partyzancki handel w centrum z trawnika.

            I proszę nie używać skrajnie demagogicznych argumentów pod tytułem: skoro mi to przeszkadza, nie muszę tam kupować.
            Libertarianizm (przynajmniej w tej postaci) dobry jest w teorii, ale zupełnie nie sprawdza się w praktyce.
            Po to cywilizacja dała nam prawo,żeby regulowało ono stosunki między obywatelami i obywatelami, a władzą.
            Jakoś nikogo nie dziwią ograniczenia w postaci zakazów parkowania samochodów, ograniczenia prędkości, wywozu śmieci do lasu,palenia plastikowymi butelkami w piecu,stawiania domów bez zezwolenia, prowadzenia handlu bez zarejestrowania działalności gospodarczej itd.
            Jakoś się przeciw temu nie buntujemy. A przeciw temu,że władza wskazuje miejsce, gdzie można prowadzić handel-nagle tak.
            Wydaje mi się,że jednak większość mieszkańców opowiada się za jasnymi regułami życia społecznego: kościół jest dla modlitwy, knajpa do picia wódki,sąd do rozstrzygania sporów, targowisko do handlowania, a trawnik do ucieszenia oczu i możliwości odpoczynku.
            Pomieszanie tych funkcji nic dobrego nie przynosi.

            Pozdrawiam
            TDi

          • kwik pisze:

            Mietek, bo do mnie pijesz, nie gdzie i jak chcą bez żadnej organizacji, ale w miejscach, gdzie nie zagraża to bezpieczeństwu i nie utrudnia zbytnio ruchu. Co do miejsc parkingowych – a czemu by nie, jeśli wniosą za to opłatę? Ilu mieszkańców traktuje miejsce parkingowe jak garaż kilku swoich samochodów? Ilu ma problem z dojściem do przystanku autobusowego i codziennie zostawia tam samochody na cały dzień, blokując miejsca parkingowe bez żadnej opłaty choc mieszka kilkaset metrów dalej?

        • Mieszkaniec pisze:

          Panie Tomasz Didymos, nie jest Pan autorem pomysłu z rezygnacji z opłat targowych na nowym targu.Ten pomysł jest powtarzalny od ok 3 lat przez handlujących z rozszerzeniem do minimum 2 lat.Istnieje też obawa, że ścągną nielegalnie handlowcy, którzy zostali wyeliminowani przez kontrole skarbowe na naszym rynku.Trzeba to robić mądrze…

          • Tomasz Didymos pisze:

            Szanowny Panie Mieszkańcu, (do wpisu z 8/12 godz: 10.42)

            jeśli pomysł zniesienia opłat na nowym targowisku już padał (jak Pan twierdzi-od 3 lat), to przepraszam, widocznie, z braku czasu, nie nadążam za dyskusją.
            Zwracam zatem honor i prawa autorskie nieznanemu mi pomysłodawcy.
            (choć pamiętajmy,że zwyczaj ofiarowywania komuś nie swoich rzeczy ma w Polsce długą i bogatą tradycję – wystarczy wspomnieć imć Jan Onufrego Zagłobę-który szczodrze ofiarowywał królowi szwedzkiemu Niderlandy:-)

            Dziwi mnie tylko,że przez te 3 lata nie udało się tego wprowadzić w życie,a teraz( mniej niż rok przed wyborami ) takie wzmożenie i wysyp pomysłów i inicjatyw Radnych…

            Co do tego ,żeby robić mądrze-jestem pewien,że ma Pan tu 100 % poparcie Trzemesznian-jak mówi powiedzenie: rozum jest najsprawiedliwiej rozdzielonym dobrem na ziemi-każdy uważa,że ma go pod dostatkiem…

            pozdrawiam

          • Mietek pisze:

            Do Kwik. Bądźmy konsekwentni. Skoro mogę handlować poza miejscem do tego wyznaczonym czyli poza targowiskiem, np. na św. Wojciecha to równie dobrze mogę po uiszczeniu opłaty targowej handlować np. na ul. Piastowskiej lub innej np. św. Jana. Ale chodzi o to żeby nie tak to wyglądało. Parkujemy na parkingach, handlujemy na targowisku. Wtedy jest ład i porządek a nie że każdy sobie handluje gdzie chce.

        • kwik pisze:

          Tomek, właśnie ten sztucznie forsowany “świński plac” jest pomysłem rodem z PRLu. Nie bez kozery na plac Kilińskiego starzy mieszkańcy miasta miasta mówią jeszcze “rynek”. Widziałeś pewnie zdjęcia sprzed wojny, jaki te powojenne. Wszystkie główne place miejskie w dużych i małych miastach europejskich to rynki właśnie. Tez nie bez powodu. Nie próbujmy centralnie sterować rynkiem i gospodarka, bo to się kończy upadkiem, i tak jak u nas, zamkniętym placem targowym. Dajmy wolny wybór handlującym gdzie chcą handlować. Jeśli nie stanowi to zagrożenia, czy znacznego utrudnienia ruchu, oplata jest wniesiona, a handlujący zobowiązani do zachowania czystości, niech handlują po całym mieście dla dobra swojego i ich klientów, a koniec końców nas wszystkich i gminnej kasy. Pozdrawiam i ja.

  9. Tomasz Didymos pisze:

    Dzień dobry,

    pomysł Pana Radnego ryzykowny, ale jak najbardziej racjonalny , a co najważniejsze usiłujący coś w tym gospodarczym marazmie Trzemeszna zmienić.
    Ryzyko jest-jeśli obniżka nie przyciągnie odpowiednio dużej liczby firm ( a raczej odpowiednio dużej liczby pojazdów), to istnieje obawa,że wpływy będą niższe niż przed obniżką.
    No cóż-kto nie ryzykuje, nie pije szampana !
    POPIERAM !

    Obawiających się o stan naszych dróg i ulic uspokajam: zarejestrowanie się w Trzemesznie firm transportowych nie oznacza, że należące do nich samochody nagle zjadą i rozjadą miasto. To tylko zmiana formalna-będą jeździć tam , gdzie mają kontrakty i stacjonować w dotychczasowych bazach.
    Google też nie przeniósł się z Kalifornii do Irlandii, po tym jak uznał,że tam zapłaci najniższe podatki .

    A propos kostki bazaltowej w centrum-RĘCE PRECZ OD NIEJ !
    To,że jacyś PARTACZE mieniący się brukarzami nie potrafią zrobić prawidłowego podkładu i ułożyć jej tak ,żeby nie wyglądała jak fale Dunaju nie oznacza,że mamy się jej pozbywać.
    Zapewniam,że KAŻDE niemieckie, austryjackie,czy holenderskie miasteczko byłoby DUMNE mając taką główną ulicę i pielęgnowało ją ,jak największy skarb.
    A ,że ślisko, szczególnie jak popada ?
    Dzięki temu najskuteczniej powstrzymać można zapędy Kubiców z Bożej łaski urządzających sobie wyścigi trupami BMW i ścigaczami z odzysku, wyjącymi w każde, ciepłe,sobotnie przedpołudnie.
    Wierzcie mi -naprawdę wielu (czasem naprawdę lekkomyślnych , albo zamyślonych) pieszych zawdzięcza swoje zdrowie, a może i życie
    tej wymuszającej powolną jazdę , PIĘKNEJ nawierzchni.

    Pozdrawiam

  10. W pisze:

    W sprawie kostki to podpowiadam.Niech kompetentne osoby w urzędzie zasięgną informacj jaka firma kladla kostkę we Włocławku.Jeździ sie po niej fantastycznie!

  11. Mieszkaniec pisze:

    Znajac mentalność wychodzących pomysłów w gminie chciałbym się zapytać kto z grona ma firmę transportowa a może obniżyć wszystkim będzie bum ekonomiczny i gminę będzie stać na nowe drogi podlaczenie ścieków z okolicy gminy będzie drugi Dubaj

  12. Anonim pisze:

    A podatki od nieruchomości to pan radny przeanalizował?

  13. cosiekktosiek pisze:

    Co to się dzieje w naszej gminie? Przecież podobno obniżka podatków do zło… kapitaliści to złodzieje… TYLKO WIECZNY SOCJALIZM!!!

    Czyżby wreszcie niektórzy zrozumieli, że nie trzeba dużo dawać, a raczej mniej kraść?

  14. Anonim pisze:

    Czytam i oczom nie wierzę.

    Klasyczny przypadek rozdwojenia jaźni. Jak można krytykować globalizm z wszystkimi jego bolączkami i z drugiej strony proponować lokalny raj podatkowy???

    Czy jest na forum lekarz psychiatra z zamiłowania ekonomista, nie należący do TP, który będzie mógł to zachowanie logicznie wytłumaczyć??

    Swoją drogą ciekawe, że chce się przyciągnąć przedsiębiorców nie proponując nic tym, którzy już działają na lokalnym rynku i zatrudniają lokalnych mieszkańców??

    Propozycja niczym nie poparta, bez żadnych merytorycznych analiz czy prognoz.

    Czy mogę rozumieć, że jeśli eksperyment się uda to pozostali przedsiębiorcy mogą liczyć na podobne gesty?!

    Gratuluję dobrej zabawy!

  15. Mieszkaniec pisze:

    Do Mietka. I o z tego że targowisko nowe i parkingi,skoro puste? Nie rozumiesz, że targowisko po rewitalizacji nie przyjęło się i handlujący nie przyjeżdżają ze względu na bardzo drogie opłaty za te kilka, dokładnie trzy godziny handlu?Możecie pisać różne bzdury i wymyślać przyczyny. Brak konsultacji z ludźmi tam pracującymi mści się.I tutaj widzimy wielki błąd, żeby nie napisać złą wolę wiceburmistrza Jankowskiego.

    • Mietek pisze:

      Napisałem wyraźnie że władze popełniły błąd ustalając takie a nie inne stawki. Te stawki są zaporowe i nie przyciągają sprzedających a wręcz przeciwnie. Ale nie można też mówić że mamy złe targowisko bo targowisko jako obiekt mamy fajne ale stawki do bani.

      • Mieszkaniec pisze:

        Mietek! Czy Ty nie rozumiesz,że konsekwencją błędnego projektu jest pustostan? Porozmawiaj z ludźmi, mają naprawdę trafne uwagi. Nikt z nimi nie chciał rozmawiać w fazie projektu. Po prostu urzędach zadecydował, że tak będzie fajnie. Przekonuje Cię Jankowski? I kto miał rację? Handlujący przed oddaniem placu twierdzili że to niewypał! I pytanie najważniejsze :KTO I ILE ZGARNĄŁ KASY ZA UDZIAŁ W PROJEKTOWANIU???CZY JEST JAKAŚ DOBRA WOLA SPRAWDZENIA TEGO??? KTO BYŁ, BO PODOBNO BYŁ KONSULTANTEM.??? Myślicie, że łatwo dotrzeć do takich informacji? Spróbujcie!

        • Mietek pisze:

          A Ty nie uważasz że obecne targowisko jest duuuużo lepsze od poprzedniego? Ja nie bronię Jankowskiego ale powiedz mi z jakiej racji urząd miał konsultować z handlującymi? W Parocku, Krochmalni czy innym zakładzie pracy ktoś konsultuje z pracownikiem jak ma wyglądać jego miejsce pracy? Targowisko to dla handlujących miejsce pracy. Handlującym się trochę w d… poprzewracało. Chcieliby handlować za śmieszne stawki i byle gdzie i najlepiej nie ponosząc żadnych kosztów. A czy ktoś konsultuje ze sklepikarzami czy innymi przedsiębiorcami np. wysokość podatków od nieruchomości, opłat za wodę czy innych kosztów? Nie, więc nie przesadzajmy. Czy handlujący na targowisku to jakaś grupa uprzywilejowana? Jeszcze raz napiszę, porównaj sobie poprzednie targowisko do obecnego. Urząd robiąc takie targowisko powinien zrobić wszystko żeby zachęcić na nie handlujących ale bez przesady. Może niech handlujący na targu handlują za darmo albo niech handlują gdzie tylko chcą na terenie całej gminy a przyjezdni handlarze niech idą do urzędu po zwrot kosztów za dojazd do Trzemeszna.

        • kwik pisze:

          Koszty były ogromne. Już samo wyburzenie budynku byłego skupu żywca kosztowało gigantyczne, jak na taka robotę, pieniądze. Potem plan, tez kosztował nas bardzo drogo, no i wykonanie. Poda ktoś cala sumę? W ogóle zna ja ktoś, obliczył? A tymczasem burmistrz i wiceburmistrz, odpowiedzialni urzędnicy oraz ich bezradna świta z Rady zachowali stanowiska, ba przeszli (niektórzy) kolejne wybory!

  16. Mieszkaniec pisze:

    Proszę zerknąć 4min 50 sek.Co za ludzki pan…i pobożne życzenie!
    https://www.youtube.com/watch?v=28qq4G7Hp7g

  17. anonim pisze:

    Do Mietek.Czy widzisz na targowisku uprzywilejowaną grupę?Ja widzę grupę na wymarciu.Nie dziwi Cię fakt,że na nowym,świeżutkim,pachnącym,cudownym placu targowym nie ma handlu?Miasto dało ciała i chowa głowę w piasek.Można było nie wywalać tyle kasy na rewitalizację,ale jak już to zrobiono to niech to działa!!!A p,Jankowski,jeżeli był odpowiedzialnym za ten projekt,powinien odpowiedzieć za niepowodzenie.I tu się chyba zgodzimy.

    • aga pisze:

      Mietek ma rację i nie zmieni tego nikt. Wyłożył sprawę logicznie i ekonomicznie. Ja nie chce kupować gdzie popadnie. Targowisko jest na miarę naszych czasów.

      • kwik pisze:

        Chyba na miarę naszego miasteczka, burmistrza, wiceburmistrza, bezradnych i ich wyborców – nieczynne.
        Tobie nikt nie każe kupować “gdzie popadnie”. Chodzi o to, by tez nikt handlowcom nie kazał handlować gdzie się urzędnikom widzi. To handlarze wiedzą lepiej, gdzie się im lepiej handluje. To jest istota wolnego rynku, a nie te postkomunistyczne zapędy wychowanków PRLu!

  18. xxxx pisze:

    ZABAWY ROBIC NA TARGOWISKU A DYSKA NA SWIEZYM POWIETRZU JUZ DAWNO POWINNY SIE ODBYWAC A NIE JEZDZA DO ORCHOWA NIC NIE MYSLICIE TYM BARDZIEJ ZE JEST TO TEREN OGRODZONY CZY NAPEWNO U NAS NIE MA LUDZI A GDZIE DOM KULTURY TYLKO WYCIECZKI U NAS TEZ MOZNA COS ZORGANIZOWAC TYLKO NIKOMU NIC SIE NIE CHCE ABY DO OSTATNIEGO A SZKODA.ZATRUDNIC ODPOWIEDNICH LUDZI CO COS ROZKRECA.

  19. Dzień dobry.

    Najwięcej wątpliwości w temacie omawianej uchwały budziła kwestia wzrostu ilości pojazdów na terenie gminy Trzemeszno. Podatek od środków transportowych zależy od miejsca rejestracji (zamieszkania przedsiębiorcy) lub siedziby firmy. Jeśli, więc firmy transportowe chcą płacić jeden z najniższych podatków w kraju muszą:

    – przenieść firmę do gminy Trzemeszno
    lub
    – skorzystać z leasingu

    Obie opcje nie sprawią, że np. firma z Warszawy będzie musiała/chciała startować w przetargach organizowanych przez UM Trzemeszno. Rok temu przetarg na usługi dowozu uczniów na terenie naszej gminy wygrała firma zarejestrowana w Budzisławiu Kościelnym. Reasumując, więcej firm z zewnątrz NIE BĘDZIE OZNACZAĆ WIĘKSZEJ LICZBY SAMOCHODÓW CIĘŻAROWYCH na naszych drogach, a jedynie większe wpływy do budżetu. Dodatkowym, pozytywnym aspektem jest fakt, iż kwoty, które będą proponować przy przetargach firmy transportowe zarejestrowane w naszej gminie będą odczuwalnie niższe np. przy dowozie uczniów do szkół.
    Uchwała jaką przedłożyłem radzie była połączona z prezentacją multimedialną, której większa część zawierała kroki promocyjne jakie gmina musi wykonać, aby spełnić założenia planu.

    Między innymi były to:
    Utworzenie 2-3 osobowego zespołu promocyjnego składającego się z pracowników urzędu( w ramach codziennych obowiązków, rzecz jasna), który zajmie się:

    1.Informacją w mediach elektronicznych oraz tradycyjnych.
    2. Bezpośrednim kontaktem telefonicznym z firmami transportowymi (początkowo) działającymi w promieniu 100 km, również z poza województwa czy powiatu.
    3. Sprowadzeniem firmy/firm leasingowych poprzez, które przedsiębiorcy zarejestrują swoje pojazdy na terenie naszej gminy.
    4. Zaprojektowaniem oraz postawieniem na wjeździe do Trzemeszna od strony Gniezna oraz Mogilna billboardu informacyjnego.
    5. Utworzeniem specjalnej zakładki na stronie http://www.trzemeszno.pl, w której znajdą się infografiki ukazujące w przystępnej formie kroki potrzebne do obniżenia kosztów funkcjonowania firmy.

    Co jeśli się nie uda wyjść na plus? Co zrobimy jeśli budżet na tym straci? Jeśli budżet gminy straci (nie stanie się tak) będzie to strata lokalna, jednakże w ujęciu globalnym Państwo Polskie zyska, ponieważ przedsiębiorcy korzystający z ulgi będą mogli te pieniądze reinwestować. Każda taka ulga dla polskiego przedsiębiorcy jest jak dopływ świeżego powietrza, którego jest tak niewiele w naszych realiach gospodarczych. Każdy z sektorów gospodarki w tym kraju jest niemiłosiernie obciążany. Nie inaczej jest z transportem drogowym, który zatrudnia bezpośrednio 450 tys., a pośrednio 1,5 mln osób wypracowując blisko 12% PKB. Z pozoru podobnie wygląda to w krajach UE. Z pozoru, ponieważ część pobranych środków wraca do przedsiębiorstw w postaci np. :zwrotu części akcyzy, dopłat do szkoleń kierowców czy ulg podatkowych przy zakupie nowych środków transportu. W Polsce niestety nie. Jeśli mam możliwość choćby w minimalnym stopniu ulżyć polskiemu przedsiębiorcy i dołożyć cegiełkę to wzrostu PKB, zrobię to. Kropla drąży skałę…

    Dziękuję Państwu za zainteresowanie tematem oraz merytoryczne komentarze.

  20. Agata do K. Lip... pisze:

    Ale elaborat! Tekst obnaża bezradność w poruszaniu się w obszarze ekonomii. Na nic pozorny język znawcy tematu, na nic przytaczanie danych dostępnych w środkach masowego przekazu – po co nam powtarzanie liczb i procentów? Powoływanie się na UE i osobista deklaracja do działania na rzecz wzrostu PKB to w wydaniu tego akurat Pana Radnego rozbawiło mnie.
    Podsumowując napisał Pan dużo, a jednocześnie właściwie nic.
    Mowa trawa.

    • kwik pisze:

      To właśnie Ty nic sensownego nie napisałaś. Pomyśl następnym razem dwa razy zanim zaczniesz wstukiwać komentarz. Wpis Radnego jest merytoryczny i wyjaśnia wiele rodzących sie pytań. Można mieć wątpliwości, można sie nie zgadzać, ale akurat docenić należy zaangażowanie i nie unikanie polemiki.

      • Agata do K. Lip.../ do kwika pisze:

        Napisałam sensownie ,że radny Lipiński napisał bezsensownie.
        Piszesz, że wpis radnego jest merytoryczny i dalej(o ironio!)piszesz w moim tonie i popierasz moje zdanie. Zanalizuj swoje ostatnie podsumowujące zdanie – gdzie celnie wykazałeś brak fachowości i merytoryki w omawianym przez nas wpisie.

        • kwik pisze:

          Agato, z całą serdecznością, pomyśl proszę, zastanów się kilka razy, gdy czytasz i gdy piszesz…
          Pozdrawiam!

          • Agata do K. Lip.../ do kwika pisze:

            Wzajemnie nie powiem, bo Ty jesteś z innej bajki i jeśli nawet wiesz co czytasz i co piszesz, to i tak nic z tego nie wynika dla czytelników.
            Również serdecznie się do Ciebie zwracam i podziwiam, że tak nam “ładnie” tu myślisz, kilka razy “zastanawiasz się”, gdy czytasz i gdy piszesz i… TYLKO Ty rozumiesz swój przekaz.
            Pozdrawiam i dalej z Tobą nie polemizuję.

  21. Anonim pisze:

    Panie Tomaszu ( wpis z godziny 14:50 )

    pozwolę sobie uprościć temat, nie rozwlekając go …

    Reprezentuje Pan podejście szacunku dla praworządności, dla porządku prawa na linii władza – obywatele, bo tak odczytuje sporą część Pana wpisu … I jest to dla mnie zrozumiałe, szanuje to, chociaż często podważam jakość prawa w Polsce, na różnych stopniach jego hierarchizacji…

    Jednak przyglądając się tej sprawie w jej całej ciągłości – obywatele – wywalczyli sobie prawo, ku mojej osobistej uciesze do handlowania w tym właśnie miejscu – więc za rok plac św. Wojciecha będzie rewitalizowany do tego będą stworzone miejsca dla handlujących z całą infrastrukturą – mam nadzieje, że będzie brana pod uwagę ich opinia, a Trzemeszno będzie miało również Mały Targ – czy taki stan prawny, oraz infrastrukturalny będzie dla Pana złym, lub będzie uprzywilejowanym wobec sklepikarzy ? Pytam, ponieważ według zapowiedzi władz, taki będzie miał miejsce ?

    Więc obywatele, czyli handlowcy, którzy mieli zostać “ekonomiczną pałką” wygonieni z miejsca dla nich opłacalnego na targ na którym w życiu nie zarobiliby swoich dniówek zbuntowali się i wywalczyli sobie te miejsca – odmawia ich im Pan ? Bo ja im ich szczerze gratuluje, a wkurza mnie fakt, że ta inwestycja będzie zrealizowana tak późno … I niech Pan nie próbuje mi imputować, że faworyzuje jedną grupę handlujących ponad drugą – bo tak się dzieje tylko w Pana interpretacji – a Polakom w swojej masie, zawsze życzyłem dobrobytu i stabilnej rozwojowej sytuacji ekonomicznej, jesteśmy zbyt biednym narodem by dzielić przez pieniądze …

    Mamy do czynienia z gruntem miejskim, usytuowanym w bardzo dobrej lokalizacji, który ma być zaanektowany na potrzeby handlujących w mini – targ ? Czy taki faktyczny stan rzeczy Pana bulwersuje w tej sprawie ?

    Jeśli kiedykolwiek uda nam się porozmawiać w cztery oczy Panie Tomaszu, to podam Panu dyskretnie jeszcze jeden argument – bo mam drzwi od domu zamknięte, sieć zabezpieczoną, a laptopa blisko – więc wstydzę się napisać … :-)

    Ps.

    Co do wyborów, z tego co wiem wiceburmistrza Jankowskiego nikt nigdy nie wybierał, przynajmniej jeśli o lud chodzi …

    • kwik pisze:

      Słuszne uwagi. Od siebie dodam, ze w prawdziwie wolnym rynku istnieje konkurencja, ryzyko i przede wszystkim wybór. Jeśli jeden handlujący wynajmuje lokal dla swojego przedsiębiorstwa, to jest to jego decyzja, jego ryzyko i nie może rościć sobie prawa do zablokowania innego handlarza, który decyduje się na stragan, płaci mniej, ale ponosi tego konsekwencje, niedogodności handlu na powietrzu. To sa warunki rzeczywistej konkurencji, a decyduje klient, któremu jeśli nie odpowiadają stragany, idzie do sklepu. Przestańcie wreszcie, dzieci PRLu, trwać przy swoich nieekonomicznych mentalnych przyzwyczajaniach, bo kończy się to plajta. A w tym przypadku gigantycznymi pieniędzmi z publicznej kasy wydanymi na cos, co może nowe, może ładnie wygląda i świeci pustką! Gdybyście, decydenci z Dyziem na czele i Jankowskim zaraz po burmistrzu, odpowiadali własnym majątkiem za podejmowane urzędowo decyzje.. Nigdy byście nie podjęli się nawet starań o stanowiska, które na gminne nieszczęście zajmujecie.

  22. Ted pisze:

    Pomysł radnego Lipińskiego nie jest ani głupi ani bez sensu. Ma swoją logikę. Jest niestety spóźniony. Takie pomysły wprowadziło co najmniej kilka gmin w kraju już kilka lat temu. Firmy leasingowe jeśli chciały z tego skorzystać to już to zrobiły. Nie skreślajmy jednak pomysłu, za rok zobaczymy. Po owocach poznamy…

  23. Anonim pisze:

    No i byłem na targu. Dzisiaj sobota, najlepszy dzień targowy i obsada powinna być rekordowa wszak sobota przedświąteczna.Faktycznie 38 wolnych stanowisk zadaszonych, nie zadaszonych już nie liczyłem.Co się dzieje..?

    • o świętych krowach do radnych też pisze:

      Szkoła zawodowa pusta, sklepy niektóre puste a właściwie polikwidowane, restauracje puste, jeśli nie ma imprez, kina już dawno nie ma, puste PGR-y, puste niektóre zakłady pracy!!!!
      Co w takim razie jest dziwnego, że targ pustoszeje?
      Czy handlujący na targu to święte krowy, których prawa rynku nie dotyczą?
      Niech sprzedają taniej niż w sklepach, bo sprzedają w prymitywnych warunkach, ciuchy mierzy się w WC itp.
      Nie opłacają rachunków, to niech do diabła płacą placowe.
      Ze mną w zakładzie nikt się nie cacka i głupot tu nie wypisuję.

      • Anonim pisze:

        To po co było wydawać 1,5 miliona,na coś co ma nie działać?

        • kwik pisze:

          Bo można. I nikt za to nie odpowiada. Oczywiście potem kupić można sobie medal i startować w kolejnych wyborach snując wizje, że teraz, to już na pewno… A tani lud daje się podebrać na tanie chwyty.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powered by WordPress | Designed by: SEO Consultant | Thanks to los angeles seo, seo jobs and denver colorado