Strona główna Kultura „Świerszcze” tańczą już ćwierć wieku

„Świerszcze” tańczą już ćwierć wieku

4
55

Gdy 25 lat temu Danuta Szreder – nauczycielka Szkoły Podstawowej w Wymysłowie – zakładała malutki zespół wokalno – taneczny, jakich wiele w różnych szkołach, nikt nie przypuszczał, że stanie się on z czasem rozpoznawalną marką nawet poza granicami kraju.

Z czasem do zespołu zaczęły przyłączać dzieci z innych szkół gminy. W sumie przez ćwierć wieku działalności w „Świerszczach” tańczyło ponad 700 młodych artystów.

W piątek hala widowiskowa OSiR w Trzemesznie była miejscem uroczystego, jubileuszowego koncertu. Pierwsza część to musical pt. „W Świecie Harmonii” w reżyserii D. Szreder przy współpracy Mariusza Jasuwienasa i Jana Bobka z Krakowa oraz absolwentki zespołu Marceliny Nowackiej. W tej części wystąpiły też wokalistki – Milena Wiśniewska, Marcelina Ryndak i Karolina Wesołowska.

Druga część należała do absolwentek , które przypomniały dawne przeboje zespołu. W tej części wystąpiły też solo – Sara Kaźmierska i Marta Sakiewa. Koncert poprowadziły Ilona i Milena Krawczyńskie, znane obecnie jako siostry ADiHD, które w „Świerszczach” przetańczyły 12 lat.

Wśród wielu gości znaleźli się między innymi senator Robert Gaweł, poseł Krzysztof Ostrowski, wicestarosta Jerzy Berlik, przewodniczący Rady Miejskiej Sławomir Peno i wiceburmistrz Dariusz Jankowski.

Jubileusz był też okazją do uhonorowania twórczyni zespołu. Obecni na koncercie parlamentarzyści, w imieniu Ministra Kultury, wręczyli D. Szreder odznakę honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej”.

fot. Rafał Hapoński

55 KOMENTARZE

  1. Gratulacje! Co więcej można powiedzieć ? Świerszcze z Panią Świerszczową Szrederową są absolutnie rewelacyjni i piękni. Wiwat!!

  2. Gratuluję serdecznie. Piękny jubileusz. Oby były kolejne. Korzystając z okazji chciałem poruszyć kwestię parkowania samochodów podczas tej imprezy. Dlaczego nie można zaadaptować boiska asfaltowego jako parkingu, oczywiście tylko na czas widowiska tak jak było na galę KSW. Goście przyjeżdżający na galę samochody zostawiają gdzie popadnie, uniemożliwiając niejednokrotnie wyjazd z miejsc parkingowych mieszkańcom. Tak było i tym razem koło bloku nr 14, pomiędzy blokami 12-10 na ul. Piastowskiej. Proszę na przyszłość się zastanowić nad tym rozwiązaniem w celu uniknięcia nieprzyjemności.

    • Bardzo trafny komentarz – praktycznie każda impreza na hali wiąże się z rozjeżdżaniem trawników, parkowaniem gdzie i jak popadnie – ze skrzyżowaniem włącznie (w myśl zasady: ja zaparkowałem, reszta niech się martwi). Przejeżdżająca przez osiedle Policja udaje, że tego nie widzi.
      A miejsca za halą jest sporo.
      Świerszczom gratuluję jubileuszu!

    • I wystarczyłoby przebudować schody które prowadzą od ulicy do boiska, albo zrobić gdzieś nowy wjazd, lub od strony śmietników …

      Postawić słupki metalowe na kłódkę, obalane wedle potrzeb i anektowania byłego boiska na potrzeby parkingu właśnie … Lub część boiska przeznaczyć na stałę na parking …

      • A nie łatwiej i prościej byłoby wywalić autobusy z parkingu przed halą? Z jakiej racji autobusy firmy z Mogilna parkują w Trzemesznie? Pomijam już fakt kultury kirowców tych autobusów.

        • Panie Janie,

          Wie Pan dlaczego przedsiębiorcy musieli uciekać do Mogilna z prowadzeniem działalności ?

          Ratowali swój portfel, ponieważ „kompetentne” trio w postaci Burmistrza – Wiceburmistrza i asystenta nie potrafiło podjąć uchwały o obniżeniu stawek podatkowych przez kilka lat, do stawek równych miastu Mogilno, lub niższych co by być przyjaznym miejscem dla lokalnych przedsiębiorców !!

          • Czy transportowcy to święte krowy i trzeba im obiżać podatki? A co mają powiedzieć inni przedsiębiorcy którzy muszą płacić np koszty wynajmu pomieszczeń, opłacają leasingi czy spłacają kredyty inwestycyjne? A pozatym, co koszty prowadzenia firmy mają do parkowania autobusów na terenie osiedla? Dlaczego mieszkańcy i widzowie z hali OSiR mają mieć przez to ograniczone miejsca parkingowe?

    • Nikt nikogo na siłkę nie trzyma. Jak się nie podoba to dowodzenia.
      A p. Dance serdecznie gratuluję!!!!! I życzę dużo siły 💪 w dalszym prowadzeniu zespołu.

      • Wydaje się, że chyba bardzo na miejscu. O ile się nie mylę, nie jest to zespół, który utrzymuje się z własnych środków, tylko wszyscy się na to zrzucamy. Proszę mnie poprawić, jeśli tak nie jest.

        Paradoksem natomiast jest fakt, że mimo subwencji ze środków publicznych rodzice dzieciaków PODOBNO płacą dosłownie za wszystko z własnej kieszeni.

        Jeśli jest ktoś, kto mógłby nam to uszczegółowić (dotowanie z budżetu/koszty własne rodziców) to pewnie wszyscy bylibyśmy zadowoleni.

        Dzięki!

        Ps. Występ świetny, cała oprawa i zaangażowanie wspaniałe!

        • Drogi Obserwatorze… jesteś w wielkim błędzie. Po pierwsze Dom Kultury co roku przeznacza wyznaczoną kwotę dla wszystkich zespołów, nie tylko tanecznych jak Świerszcze czy Strzecha. I uważam, że nie ma w tym nic złego, ponieważ należny wspierać utalentowaną młodzież. Po drugie nie są to kwoty, które pozwolą na funkcjonowanie zespołu przez cały rok. Powiedziałabym, że jest to kropla w morzu potrzeb. Ktoś kto się nie zna nie ma pojęcia ile jest wydatków w zespole tanecznym posiadającym kilkadziesiąt dzieci.

          • Przepraszam, ale w jakim jestem błędzie?

            Przecież napisałem, poprosiłem by ktoś nam wyłuszczył ile to kosztuje, ile dajemy z podatków na zespół.

            Ktoś postronny może nie zdawać sobie sprawy ile kosztuje funkcjonowanie takiego zespołu jak Świerszcze, stąd moje pytanie, ale coś czuję, że ciężko będzie się dowiedzieć. Natomiast stwierdzenie, że to co daje DK to kropla w morzu potrzeb jest zbyt lakoniczne i w zasadzie o każdym dotowanym podmiocie można tak sobie mówić.

            Chciałbym podkreślić, że zgadzam się absolutnie z tym, że wsparcie ze strony budżetu jest jak najbardziej wskazane! To obowiązek by młode osoby mogły uczestniczyć w różnych formach aktywności, zwłaszcza bezpłatnie. Sens moich pytań był jednak inny.

          • W takim błędzie, że zespół nie utrzymuje się ze środków podatników, to jest tylko dodatkowe wsparcie.

          • Nie tylko, że mamy prawo wiedzieć ile to nas kosztuje, to jeszcze jak są wydawane środki i jak rozliczane.

          • Kiedyś w Kosynierze był artykuł z dokładnymi kwotami, ile każdy zespół otrzymuje na rok, typu Świerszcze, Kapodaster, Złoty Liść, Strzecha. I z tego co wszem wobec wiadomo, rodzice dzieci tańczących w innych trzemeszeńskich zespołach nie płacą nic, a wyjazdy zagraniczne są bardzo tanie, więc każdy może sobie odpowiedzieć na pytanie, który zespół Gminę kosztuje najwięcej…

          • Każdy zespół dostaje tyle samo. Pozostałe środki są pozyskiwane zarówno od rodziców, jak i sponsorów zespołu, których wymienia się i dziekuje sie im na każdym koncercie Świerszczy. Poza tym, większość komentarzy nie dotyczy artykułu.
            Gratulacje dla Świerszczy! Możemy być z Was dumni!
            P.s. szkoda, że zawsze znajdzie się ktoś, komu się coś nie podoba. Zamiast cieszyć się i bym dumnym z tego, że Świerszcze reprezentują naszą gminę, szukają problemu tam, gdzie go nie ma.

  3. Panie Janie,

    Pytał Pan w kontekście przeniesienia działalności gospodarczej na teren Mogilna, więc Panu odpowiadałem w tym kontekście. Uchwały podejmują Radni – ale organ wykonawczy również może je zgłaszać, a z tego co wiem miała taka uchwała być stworzona, zrównania stawek podatkowych – niestety pozostały obietnice … A Pan jako kupił by jakiś produkt w sklepie na ulicy Piastowskiej za 100 zł czy ten sam za 60 zł na innej ulicy w Trzemesznie za 60 zł, wiedząc o wyborze ?

    Co do świętych krów, prowadzenie działalności gospodarczej w tym kraju to ciężki kawałek chleba, patrzenie przez pryzmat – ” bo uni majom lepi, a jo nimom” zawsze budziło we mnie zażenowanie, może skupimy się na tym, że skoro oni mają jakieś przywileje podatkowe – to może uda mi się tak owe również nabyć, jeśli prowadzę lokalnie działalność, może zdrowiej w takich kategoriach myśleć ?

    Mówimy o lokalnych przedsiębiorcach, jeśli pyta Pan mnie czy obniżać im podatki – odpowiem tak obniżać, w miarę możliwości budżetowych, w perspektywie czasowej jak najszerzej pomagać odciążając fiskalizmem, a może uda się z firm lokalnych zrobić regionalne, a z regionalnych ogólnopolskie ? Jeśli gmine było stać na oddawanie milionów wielkim podmiotom działającym u nas, to wystarczy te środki przeorientować na wewnętrzne oszczędności budżetów lokalnych przedsiębiorców.

    Co do parkingu, nie przeszkadzają mi autobusy, a z chamskim zachowaniem kierowców się nie spotkałem więc trudno mi się odnieść …

    • Może Panu autobusy nie przeszkadzają ale niech Pan mi wierzy że są mieszkańcy i to całkiem sporo którym przeszkadza to że prywatny przedsiębiorca który ma siedzibę firmy w innym województwie czyli również w innym powiecie i innej gminie robi sobie na naszym osiedlu darmowy parking zabierając tym miejsca parkingowe potrzebne min. w trakcie imprez organizowanych na w hali OSiR. Ale rozumiem źe tak jak Pan pisze, Panu to nie przeszkadza. Ma Pan do tego prawo. A co do podejścia o którym również Pan pisał że „uni majom lepi a jo nikim” to ja akurat nie mam takiego podejścia i zależ mi na tym aby wszyscy byli traktowani (liczeni) równo.

      • No to Panie Janie,

        rozwiązaniem byłoby zaanektowanie części boiska na potrzeby parkingu właśnie, a przedsiębiorcy winni płacić podatki do naszego lokalnego budżetu ( chyba w ostatnim czasie była uchwała radnego, która obniżyła podatki do minimum, a jeśli tak to rejestracja działalności wróci do Trzemeszna ) – tym samym usprawiedliwionym byłoby parkowanie autobusów przed halą ?

        Dopuszcza Pan taką możliwość ?

        • Nie, nie dopuszczam ponieważ moim zdaniem autobusy przy hali nie powinny parkować wcale. Jeśli ktoś ma fimę to niech parkuje swoje pojazdy na terenie (bazie) swojej firmy a nie na terenie osiedla tym bardziej jeśli to jest firma zewnętrzna. Później mamy to co mamy czyli ludzie przyjeżdżający na imprezy organizowane w hali nie mają gdzie parkować. A co do tego „boiska” uważam że to również nie jest miejsce do samochodów.

        • A może po prostu, skoro trzeba płacić za miejsce na stoisko handlowe, to podobnie ustalic prywatnym jak by nie było firmom transportowym opłaty za parkowanie autobusów. Jest kilka miejsc w mieście, gdzie stoją zaparkowane.

          • A może powinniśmy się zastanowić nad zmiejszeniem lub całkowitą likwidacją opłat targowych dla handlujących z terenu Miasta i Gminy Trzemeszno ?

            Co do miejsc parkingowych dla autobusów, ponieważ przyjeżdżają do nas również goście na różne wydarzenia sportowe ich likwidacja nie miała by sensu …

          • Nie jestem za likwidacją, ale za nałożeniem opłat. Wsiadając do autobusu musimy zapłacić za bilet, nam zaś nikt nie płaci, że swoje autobusy parkuje w naszym mieście.

  4. Ja mam pytanie ile kosztowała konsumpcja w Magnolii i kto pokrył koszty bo było hucznie i z.toastami a czy ktoś wpadł komus impreska prysneła Koło nosa a miało być ?

  5. Panie Macieju W. Chce Pan zlikwidować opłaty targowe dla handlujących z terenu naszej gminy?! Ok ale traktujmy wszystkich równo i zlikwidujmy czynsze za najem sklepów od trzemeszeńskich sklepikarzy. Skoro gmina ma zmiejszyć miejscowym handlarzom targowym opłaty to niech też dopłaca sklepikarzom do czynszów. W czym sklepikarze są gorsi od handlujących na targu? Tak chorego pomysłu po Panu bym się nie spodziewał.

    • Szanowny Panie Janie,

      chcę to trochę za mocne słowo, ale jak najbardziej dopuszczam taką możliwość.

      Przypuśćmy, że minimalizujemy opłatę targową oraz koszty najmu lokalnym przedsiębiorcom lub obniżamy daniny przy założeniu zrównoważonego budżetu gminnego … Przypuśćmy, że stało się to realne ?

      Moim zdaniem, nie jest to abstrakcją, no bo skoro stać naszą gminę, lub stać było na wielomilionowe ulgi na dużych firm – międzynarodowych, jak i dublowanie usług ściągania podatku Vat, a również mówimy tutaj o kilku milionach w kilku budżetach … To tym bardziej powinno być stać budżet gminny na ulgi podatkowe – tak to nazwijmy – względem lokalnych przedsiębiorców – pisząc najogólniej – czyli firmy transportowe, handlujących na targu oraz najemcy – moim zdaniem taka operacja nie przekroczyłaby w skali budżetu – 80 000 tysięcy złotych – chociaż przyznaję, że strzeliłem orientacyjnie z kwotą.

      • A jak chcielibyście, towarzysze, obniżyć koszty najmu sklepikarzom prowadzącym swój biznes w lokalach wynajmowanych od prywatnych właścicieli kamienic?

        • Co mają wspólnego relacje między właścicielami prywatnymi, a najemcami do hipotez jakie podałem ? Wierzę, że rozumie Pan kwestie hierarchizacji prawa ? Można oczywiście przyjrzeć, się opłatą za prowadzenie działalności i tam forsować zmniejszenie fiskalizmu – kwestią nadrzędną dyskusji jest opresja finansowa państwa – fiskalizm właśnie i to wobec prowadzących swoją działalność jak i tych na etacie, portfele Polaków są systemowo rabowane, tej ekonomicznej okupacji trzeba się próbować przeciwstawiać na każdym możliwym etapie – właśnie przed towarzyszami … No bo skoro ulgami nominujemy wielkich, to czemu nie małych ? Chyba, że znów założymy, że:

          ” bo uni majom lepi, a jo nimom” …

          • Ci, którzy posługują się takim językiem, który wyśmiewasz, często wyrażają zdroworozsądkowe opinie w oparciu o doświadczenie, z drugiej zaś strony ci, którzy posługują się bełkotem nowomowy, uważając, że juz samo używanie wyszukanych słów nada wypowiedzi doniosłości i mądrości, sami siebie ośmieszają, nie są też w stanie zauważyć, ze z wypowiedzi tych zionie pustka…

  6. Nie jestem za likwidacją, ale za nałożeniem opłat. Wsiadając do autobusu musimy zapłacić za bilet, nam zaś nikt nie płaci, że swoje autobusy parkuje w naszym mieście.

    To może wprowadźmy opłaty za parkowanie aut osobowych wszędzie, przecież osoby, które przyjeżdżają do nas również nam nie płacą – a my utrzymujemy tą infrastrukturę parkingową ?

    Hipotetycznie, wolałby Pan nałożyć opłatę parkingową na autobusy i oddać to wyższą ceną biletu ?

    • Nie, po prostu przedsiębiorczy właściciele autobusów nakazali by swoim pracownikom zjazd na bazę po pracy, lub nakazali swoim pracownikom by ci płacili za parkowanie pod domem, czy blisko domu, ewentualnie po przekalkulowaniu kosztów zjazdu na bazę, same przedsiębiorstwa by płaciły i nie jest to jednoznaczne z,wliczeniem tego w koszty biletu. Kwestia ile! Ale opłaty powinny być. Gdyby była w mieście straż miejska, byłabym i za parkomatami.

      • Pani Hieno,

        Nie wyśmiewam ludzi, którzy używają nazwijmy to języka potocznego, chociażby dlatego, że sam go często używam, a jedynie postawę kiedy to ludzie skupiają się na tym, czemu inni mają lepiej, więcej, a ja nie mam – gdyby tylko tą energię i kreatywność spożytkować na zmianę tego stanu … Zresztą dalsza część Pani wpisu jest słuszna, można dodać jedynie, że „prości” ludzie potrafią nie zwykle trafnie i dobitnie zrecenzować rzeczywistość.

        Co do drugiej części, poukładajmy pewne rzeczy … Osobiście nie widzę nic złego w fakcie, że autobusy parkują przed halą – fakt, że lokalny przedsiębiorca zmuszony był przenieść działalność do Mogilna wynika z dbania o własny portfel. Teraz mam nadzieje, że wróci po obniżeniu stawek podatkowych do minimum … Imponuje mi Pani podejście, żeby zarabiać na parkingach, tylko kłóci mi się to z notorycznym, wszędobylskim sięganiem Polakom do kieszeni. Zresztą raczej mówimy o lokalnym przedsiębiorcy, który dowozi dzieci do szkół oraz obsługuje wiele wyjazdów lokalnych. To kombinowanie z jeżdżeniem do bazy, uważam za nie potrzebne utrudnianie, szczególnie jeśli kierowcy mieszkają na blokach – wychodzę z założenia, że trzeba sobie ułatwiać życie, jeśli można …

        Co do straży miejskiej, Pani raczy żartować to wybitnie archaiczny pomysł, szczególnie w dobie monitoringów i faktu, że można wszystko rejestrować.

        • Dlaczego Pan się upiera aby prywatna firma ( obojętnie jaka) robiła sobie bazę postojową dla swoich pojazdów na terenie osiedlowego parkingu lub parkingu przy hali OSiR? Tym bardziej że w tej dyskusji mowa jest o firmie z poza terenu Trzemeszna. Mam znajomego który jest kierowcą autobusu innej firmy przewozowej i mieszka „na blokach” ale nie parkuje autobusu „pod blokiem”.

          • Panie Janie,

            ja się nie upieram, stwierdzam jedynie po raz wtóry, że kompletnie mi nie przeszkadza fakt, że przy hali mamy parking dla autobusów – powiem Panu uczciwie, że nie wiem czy firma parkująca tam część floty płaci za miejsca parkingowe, czy mają to gratis – tutaj jest wątek dla Pani Hieny, która kalkuluje w tym obszarze …

            Poruszył Pan fakt, że autobusy zajmują miejsca dla aut osobowych, uważam, że nie zaszkodziłoby z boiska betonowego – jego części uczynić parking – dodatkowe np 15 miejsc. Oczywiście problem z miejscami parkingowymi, również mieszkam na blokach, więc piszę to z własnych obserwacji, jest w Święta oraz incydentalnie kiedy są większe wydarzenia na hali – co ostatnio miało miejsce.
            Oczywiście co do Świąt można by zobowiązać właściciela aubobusów by swoją flotę miał w tym czasie w bazie, a nad stan samochodów mógłby znaleźć swoje miejsce przed halą właśnie. Czyli wszystko można przewidzieć i na wszystko można zareagować.

            Bo nie wiem do końca Panie Janie, co Pana obecnie trapi – fakt, że stoją autobusy przed halą, fakt, że stoją autobusy przedsiębiorcy, który by pozyskać oszczędność musiał przerejestrować działalność – ponieważ organ wykonawczy miał problem zrealizować złożoną mu obietnicę, czy fakt, że kilku kierowców ( pracowników, mieszkańców ) może mieć bliżej do miejsca swojej pracy, w przeciwieństwie do Pana znajomego ?

        • Czy poprzedni przewoźnik też mógł tak parkować? Czy sobie poradził bez parkingu koło hali? Przydało by się, aby obecny przewoznik miał tyle samo kontroli co jego konkurent.

          • Tu nie chodzi o jednego wyłącznie przedsiębiorcę. Odkąd pamietam w mieście parkowały autobusy różnych pksów. Wszystkie te firmy są przedsiębiorstwami nastawionymi na zysk. I dobrze. Nie rozumiem tylko dlaczego naszym kosztem i czemu gmina nie miała by zarobić choćby po zlotowce za dobę od pojazdu. Parkowanie zaś autobusów w mieście jest – generalnie rzecz biorąc – ułatwieniem dla ich kierowców i zazwyczaj utrudnieniem dla innych użytkowników dróg. Jest jeszcze kwestia obowiązującego prawa, w świetle którego autobusów, tirów, dużych pojazdów nie mozna parkować byle gdzie.

  7. Panie Macieju W.

    Od zawsze byłem przeciwnikiem parkowania autobusów przy hali i na parkingu osiedlowym. I nie ważne czy to były autobusy przydatnego przewoźnik czy autobusy PKS-u. A co do boiska „aswaltowego” to uważam że to nie jest miejsce na parking. Jest to fajne miejsce do zabawy z mniejszymi dziećmi np. nauka jazdy na rowerkach, chulajnogach czy deskorolkach bo chyba nie powie Pan żebdo tego jest chodnik czy ścieszka rowerowa. Z uporem maniaka pisze też Pan o ucieczce p. Przybylkiego z firmą poza teren Trzemeszna. Inne przedsiębiorstwa czy firmy w trzemesznie tego nie zrobiły. Nie wiem czy w przypadku tej firmy była to oszczędność czy zwykła chciwość większego zysku ( zatrudnienie prawie samych rencistów lub emerytów). Tego nie wiem. Więc poraz ostatni się powtórzę i napiszę swoją opinię w tym temacie a mianowicie mówię stanowcze nie dla bazy autobusów na osiedlu. Proszę porozmawiać z mieszkańcami bloków przy hali i niech opowiedzą jakie mają wspomnienia z autobusami ( odpalanie o godz 3 w nocy). I niech Pan daruje sobie złośliwości typu „uni majom a ja ni mim” lub to że żal mi że ktoś ma daleko do pracy. Widać że ma Pan sporą wiedzę i żywo się Pan interesuje życiem społecznym w naszym Trzemesznie ale nie musi być Pan przy tym złośliwy.

    • Panie Janie,

      zacznę od końca Pana wpisu, jeśli poczuł Pan element złośliwości w moich wpisów, to proszę mi wierzyć na słowo pisane, że nigdy nie było to ich intencją ….

      Rozumiem argument o zakłócaniu snu w nocy, aczkolwiek jeśli chodzi o mnie, jakby mi Pan odpalił autobus w kuchni, to w sypialni co najwyżej przewróciłbym się na drugi bok, w nocy budzi mnie od kilku lat sporadyczny płacz moich dzieci i na szczęście nic więcej …

      Pomijając kilka wątków, które udało nam się w tej internetowej dyskusji wymienić z Panem, to wydaje mi się, że poruszyliśmy jeden, który jest dla nas mieszkańców osiedla ciekawym – byłe boisko i jego możliwości – teren piękny dla osiedla – kluczowy z położenia, strzeliłem, że części mogłoby być parkingiem – Pan to odrzucił, słusznie wskazując, że mogłoby być to miejsce bardziej uspołecznione … Latem widziałbym tam z jednej strony 30 leżaków, plus wysypane z 10 ton żwiru, z drugiej strony przy upalnych dniach wąż z zraszaczami, ku frajdzie dzieciaków …

      Oczywiście wszystko pozostawione na noc pod okiem kamer, co by chroniły mienie przed dewastacją …

      Może tak warto zagospodarować boisko Panie Janie ?

      • Pomysł ze zraszaczami jest jak najbardziej na tak i przyznam że fajnie to Pan wymyślił. Co do leżaków to mam już mieszane uczucia bo kojarzy mi się to bardziej z plażowaniem a obawiam się że trzemeszeńska zaściankowość raczej nie pozwoli kobietom na „pełne” opalanie w stroju plażowym 😉 Ale posiedzieć na słoneczku, przy zraszaczach jak najbardziej.

  8. Za komuny zimą na osiedlu było lodowisko zrobione przez paru starszych i młodych zapaleńców. Ile ludzi tam jeździło!
    pomysł Macieja z leżakami na lato jest super.
    ja dorzucam lodowisko na mróz.
    A może teraz ludziom wystarczy komórka i bajery?
    PS Zazdroszczę Maciejowi melodii do spania i jak zwykle pozdrawiam tego dzielnego i mądrego Trzemesznianina(ale nie patriotę Trzemesz.)
    Żebym miała siłę. to bym na mrozie sama sięgnęła po sikawkę. Ma się rozumieć strażacką!

    • Pani Babciu,

      Ja też pamiętam lodowisko na boisku, i to nie było za komuny ! I mielibyśmy fajną ligawkę na blokach, tylko wtedy nie było stada biurokratycznych durnych przepisów, tylko zdrowy rozsądek i chęć działania …

      I tak jak Szanowna Babcia piszę, róbmy wszystko, żeby nasze dzieci wyciągnąć sprzed multimediów ! One mają wiele atutów, ale nie mogą zastąpić rzeczywistości.

      Teraz żeby takie lodowisko zrobić trzeba by pewnie spełnić multum przepisów, atestów, i użerać się z rodzicami, którzy mogliby mieć z zasady pretensje, że coś nie tak działa po ich myśli. Jednak ślizgawka to za mojego dzieciństwa norma !! Zawsze szukało się tej najdłuższej i najlepiej wyślizganej …

      Jednak, wydaje mi się, że warto by jakoś kreatywniej wykorzystać ten obszar …

      • Ja również pamiętam lodowisko które w latach 80- tych organizował min. pan Walter. Pamiętam również bardzo widowiskową jazdę na łyżwach nie żyjącego już Pana Galusa. Takie lodowisko było również robione na placu gdzie obecnie stoii sklep p. Semrau. Obawiam się że obecnie takie lodowisko na boisku raczej by nie wypaliło ze względu na nierówności asfaltu i tak jak pisze Pan Maciej, trzebaby było spełnić 1500 waruków związanych z obecnymi wymogami ale warto temat tego boiska przemyśleć.

  9. Do Jana
    Fakt, że autobusy zajmują miejsca do aut osobowych mnie nie przekonuje. Ja widzę to tak: potraktowanie przewoźnika jak i właściciela auta osobowego po równo.
    Skoro jeden i drugi nie posiada własnego miejsca parkingowego (garażu), zmobilizować go do usunięcia swojego pojazdu, pojazdów. Każdy z nich powinien kierować się zasadą – skoro nie posiadam miejsca na zaparkowanie, to nie parkuję auta na stałe – niszcząc tym samym wizerunek miasta, ponieważ wszędzie i na każdym kroku widać tylko zaparkowane samochody. O ile by zyskał wówczas wygląd miasta zarówno pod względem estetycznym, funkcjonalnym jak i bezpieczeństwem dla nas wszystkich. Powinno to działać na wzór „japoński” – nie posiadasz garażu, nie możesz kupić i zarejestrować pojazdu. U nas natomiast wszystkie ulice są zajęte samochodami, a podwórka puste (zwykła wygoda i brak kultury). Jak stać mnie na samochód, to powinno mnie też być stać na garaż i wszystko w temacie.
    Pozdrawiam

  10. Ja się zastanawiam czy ktokolwiek pamięta jaki jest tytuł tego forum dyskusyjnego?Przypominam- ,,Świerszcze ” -tańczą ćwierć wieku.Życzę Świerszczom kolejnego ćwierćwiecza jako najlepszego ambasadora naszego miasta a wszystkim malkontentom dużo zdrowia i też psychicznego spokoju. PS sprowadzanie wszystkiego do pieniędzy jest strasznie,, maluczkie”.

    • Nie jest maluczkie, tylko całkiem normalne. Maluczkie jest unikanie odpowiedzi na zadane publicznie pytanie ile nas Świerszcze kosztują i czy w papierach wszystko gra?! Jako obywatele mamy prawo wiedzieć, a prowadzący maja obowiązek udzielić odpowiedzi. Tym bardziej po skandalicznej aferze z upadła juz instytucją prowadzoną „na zeszyt”!

  11. Do Macieja W
    To najtrafniejszy wpis jaki do tej pory przeczytałem. Brawo.
    cyt:
    Ci, którzy posługują się takim językiem, który wyśmiewasz, często wyrażają zdroworozsądkowe opinie w oparciu o doświadczenie, z drugiej zaś strony ci, którzy posługują się bełkotem nowomowy, uważając, że juz samo używanie wyszukanych słów nada wypowiedzi doniosłości i mądrości, sami siebie ośmieszają, nie są też w stanie zauważyć, ze z wypowiedzi tych zionie pustka…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here