Strona główna Różne Stała na stacji lokomotywa

Stała na stacji lokomotywa

2273
5

Pociąg w stylu retro wjechał dziś o godzinie 13:18 na trzemeszeńską stację. Parowóz Ol49 przyciągnął równie stare wagony osobowe. Wszytko to działo się w związku z odbywającymi się w Gnieźnie „Dniami Pary”.

Po zatrzymaniu przy peronie drugim lokomotywa została odczepiona, po czym zmieniła tor, aby ponownie podczepić wagony i ruszyć w drogę powrotną do Gniezna. Na niewątpliwą atrakcję czekała spora grupa mieszkańców, w tym wiele dzieci.

Niestety, nikomu z oczekujących nie udało się skorzystać z przejażdżki. Wszystkie miejsca były już zajęte. Mimo to pociąg, a szczególnie lokomotywa, wzbudzały niemałe zainteresowanie, głównie wśród najmłodszych.

Po kilkunastominutowym postoju lokomotywa, a za nią pięć wagonów gwiżdżąc i sapiąc wyruszyła do pierwszej stolicy Polski.

5 KOMENTARZE

  1. A co z wąskotorówką?
    Już nie modna? nie atrakcyjna? Nie opłacałna? Jakieś nierozkradzione fragmenty torów jeszcze istnieją. Nie warte reaktywacji?

  2. Lokomotywa na biopaliwa

    Stoi na stacji lokomotywa,
    która ma jeździć na biopaliwa.
    Chciałaby jechać, ale nie może,
    bo to po pierwsze wypada drożej,
    po drugie, skutkiem jakichś przekrętów,
    w kraju brak kilku biokomponentów,
    a jak się kupi je z zagranicy,
    to będą stratni polscy rolnicy.
    Po trzecie spalin skład tak się zmienia,
    ze wzrosną wokół zanieczyszczenia,
    po czwarte jazda ma wpływ szkodliwy
    na biedny silnik lokomotywy …
    Takich zagrożeń jest ze czterdzieści,
    sam nie wiem, co się w nich jeszcze mieści.
    Lecz choćby przyszło ekspertów tysiąc,
    a każdy gotów nie tylko przysiąc,
    lecz także dowieść w uczonych pracach,
    ze ta ustawa się nie opłaca,
    to ją ochoczo przegłosowali
    znaczną większości Wysokiej Sali
    zlobbingowani nasi posłowie,
    co kłopot maja z olejem.
    W głowie.
    Nagle gwizd nagle świst,
    spaliny buch koła w ruch,
    najpierw powoli jak żółw ociężale,
    na biopaliwie silnik odpalił,
    turkoce, łomoce coś stuka i puka,
    to tłoki tak walą,
    korbowód się grzeje,
    i strzela coś w rurę,
    coś dziwnego się dzieje,
    obroty nierówne,
    zawory już dzwonią
    a z rury zajeżdża,
    ziemniaczanych placków wonią.
    Ruszyła maszyna po szynach ospale
    bo biopaliwo jest na gorzale
    i biegu przyspiesza,
    i gna coraz prędzej,
    lecz silnik wręcz wyje
    i grzeje się częściej,
    i zgrzytów w silniku,
    znieść już nie sposób
    i wszystko czerwone się nagle zrobiło,
    i lokomotywę roz…….

    ZOMO-MOTYWA
    ———–
    Stoi na placu oddział milicji
    Silny, gotowy, pelen ambicji. Bój się milicji!
    Stoi i sapie, dyszy i chrzęści
    Wśród łbów zakutych pały i pięści
    W łeb anarchistę, w łeb ekstremistę, w łeb syjonistę
    Już ledwo myślą, już ledwo czują
    Lecz oni nigdy nie zastrajkują.

    Za nimi działacze się przyczaili
    Tłuści, przewrotni, obłudni, mili
    Chcą na Syberii urządzić biwak
    Pierwszy z nich Wojciech, drugi zaś Siwak
    Trzeci Olszowski doczekał chwili
    Że Solidarność w pień będą bili

    Czwarty w tej pracy M. Rakowski
    Piąty brew zmarszczył – to Obodowski
    Szósty zaś dupę ma zamiast głowy
    Doczep mu uszy – Urban gotowy
    Siódmy to pisarz wielki – Żukrowski
    Ósmy Kwaśniewski, kretyn beztroski
    Dziewiąty Czyrek – uczeń Edwarda
    Klas robotniczych to awangarda.

    I wszyscy oni są zdania jednego:
    ” Związek Radziecki jest nam kolegą ”
    I choćby przyszło miliard Chińczyków
    I każdy zjadłby milion klopsików
    Sraliby potem przez milion lat
    To nie zasraliby Kraju Rad.

    Nagle gwizd! Nagle świst!
    Gazy buch! Pały w ruch!
    Najpierw powoli i jeszcze z umiarem
    Ruszyła gromada zbójców ospale
    Zabili siedmiu, chyba za mało
    Więc wali i wali pała za pałą
    Po głowach, po nogach i gna coraz prędzej
    Górników, hutników łomocei pędzi

    I skądże to, jakże to, czemu tak gna
    Że wali, że bije, że strzela pif paf
    To aktyw partyjny, on wprawił to w ruch
    To on zagrożony ratuje swój brzuch
    To aktyw, co z biura teleksem do sztabów
    A sztaby rozdają już pały wśród drabów
    Co biją i walą i znów kogoś gonią
    Bo aktyw do sztabów wciąż dzwoni i dzwoni

    A dokąd, a dokąd, a dokąd to tak
    Z pałami, tarczami przez miasta i wieś
    Czołgami, scottami zastraszyć lub zgnieść
    Przepustki, bagnety, rewizje i broń
    Złowieszcze krakanie rozlega się w krąg
    Przestraszyć, ogłuszyć, zagonić do bud
    A potem bagtnetem do kopalń i hut
    Do pracy, do pracy, do pracy, do pracy
    I z pracy, i z pracy, i z pracy, i z pracy
    Do pracy i z pracy, i z pracy do pracy
    O, ku..wa ! Jak długo tak można, rodacy !

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here