Strona główna Różne Plan ograniczy uciążliwą działalność?

Plan ograniczy uciążliwą działalność?

5185
44

Latem ubiegłego roku mieszkańcy Rudek i pobliskiego terenu zgłaszali uciążliwości związane z intensywnymi, nieprzyjemnymi zapachami. Ich źródło miało miejsce pomiędzy drogą krajową nr 15 i Rudkami.

Teren ten należy do firmy GDELEKO z Poznania, zajmującej się odzyskiem oraz unieszkodliwianiem odpadów niebezpiecznych. Pisaliśmy o tym |TUTAJ|.

Sposobem na ulżenie mieszkańcom miało być uchwalenie nowego planu zagospodarowania przestrzennego, który uniemożliwiłby prowadzenie takiej działalności. Sporządzony projekt nowego planu wykluczał możliwość lokalizowania tam inwestycji mogących znacząco wpływać na środowisko, a także prowadzenia wszelkiej działalności polegającej na recyklingu, składowaniu i przetwarzaniu odpadów.

Nad przyjęciem planu radni głosowali na ostatniej sesji Rady Miejskiej. Do złożonego projektu złożono 8 uwag. Dotyczyły one głównie zachowania dotychczasowych zapisów, które dopuszczały prowadzoną tam do tej pory działalność. Wszystkie te uwagi zostały jednogłośnie odrzucone przez radnych.

Przyjęcie planu nie oznacza jednak, że firma zaprzestanie dotychczasowej działalności. Właściciel terenu nie będzie mógł jednak rozszerzać jej, np. poprzez budowę nowych kwater czy też uruchomienie innych przedsięwzięć związanych z odpadami.

44 KOMENTARZE

  1. Cała gmina i miasto Trzemeszno, to „zlewnia” i „wysypisko” i trujące dymy z Paroca. Co kryje się w „zrekultywowanych” wyrobiskach po żwirowniach, co po polach, a co w jeziorach? Co zaś kryje się na Pasiece na wysypisku niebawem będzie można zobaczyć na własne oczy już niebawem , bo rajdowcy bez rozumu rozjeżdżają motorami, a rada i burmistrzowie odwracają wzrok. Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało!

    • Przecież Paroc to eko firma co ty chcesz… Jezioro … W tej sprawie należy pisać nieco wyzej niż tylko do Trzemeszna. Warszawa. Konkretnie uderzyć z tematem. Tutaj ręka rękę myje. Cichosza. Klika.

    • Przecież wiadomo co kryje się na Pasiece na wysypisku. Chodziłem tam jak jeszcze to zwozili. Bardziej mnie interesuje co za hałdą było zbierane bo tam waliło okropnie.

  2. Bo Paproć to eko Investments. *UJ ze formaldehydu tyle walą w otoczenie że normy nawet tego nie wykażą , ale co tam rąk płuc czy żołądka w wieku 40 lat norma !!! Pasieka pęka w szwach Wymysłowo tez. Zlewnia smrodu z Gniezna do popielewskiego idzie pełną parą. Ale co tam jak nie covid to chemia z paroczka lub śmieci z gdlke nas zabiją. Ale co tam tysiaki się liczą.

  3. a kogo w wyborach wybieraliscie ? kto wasze interesy reprezentowal ????

    to teraz zyjcie z rakiem i takim powietrzem ja zdazylem sie wyprowadzic z tego syfu

    • Do…sami chcieliście…napisz proszę która RADA CI SIĘ PODOBAŁA KTÓRA BYŁA PRACOWITA O KTÓREJ MÓGŁBYŚ POWIEDZIEĆ BYŁA OBIEKTYWNA CO??? przez ostatnie 30 lat…czy to aby nie TRZEMESZNO…TUTAJ NIE MA JEDNOŚCI TUTAJ NIE MA NAWET PRYWATY…tutaj jest zgnilizna i zarządzanie przez starych autochtonów nigdy nic się nie zmieni…

  4. Co oni tam woza jak pasuje wiatr na budynki to tak smierci samyminieczystosciami a w tygodniu to nawet beczkowoz wjezdzal normalnie nie do wytrzymania a te wanny popoludniami co przywoza ze tak smierdzi normalnie odor

  5. Jednym slowem zaleja Trzemeszno i okolice tymi sciekami na maksa mozna tez sie przejechac za park stoja wanny zaladowane nie wiadomo czym ze niekiedy smierdzi i odor jak sie obok nich przejezdza co oni woza same gowna smierdza

    • Jak inni. Szukałem pracy 1,5 roku, dojazdy na rozmowy, doszkalanie się, kursy, stres, rozczarowania przy odrzucaniu kandydatury po aż enty.
      Nie każdy ma stanowisko zaklepane przez babcie dziadka tatę mamę kuzyna kuzynkę wuja ciotkę męża żonę 🙂

    • Nie nie lepiej nas trujcie ważne se 1/3 ma prace trujcie nas hahaha buractwo zacofane kredyty byle się pokazać ze lepsi a wiocha i słoma z butów wychodzi dzicz normalnie

      • Hahahahah dobre! Ale teraz sobie zdałem sprawę ze to może grozić jeśli zamknąć ten zakład wiec dołączam się do prośby : nie zamykajcie go, nie chce tych całych rodzin u siebie hahahaha

    • Szanowny „Miasto moich snów”,
      właśnie takie zerojedynkowe stawianie sprawy: albo ludzi mają pracę i Paroc bezkarnie nas truje, albo zamykamy zakład i setki osób idą „na bruk”, to woda na młyn największego trzemeszeńskiego truciciela. Zarząd firmy zaciera ręce słysząc i czytając takie wpisy: przecież nikt przy zdrowych zmysłach nie podniesie ręki na zakład będący największym pracodawca w gminie.
      Przy takim fałszywie alternatywnym podejściu nigdy nie uda się wymusić na Parocu redukcji emitowanych przez niego „polepszaczy powietrza”. Na szczęście poza białym i czarnym, są jeszcze barwy- pośrednie.
      Uświadommy sobie wreszcie: emisję trucizn MOŻNA znacznie zredukować- nie jest to w żadnym razie problem techniczny, tylko finansowy. Jak mówi potoczne powiedzenie: nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko nieopłacalne.
      Problem polega tylko na tym jak ZMUSIĆ „amerykanckich” właścicieli do tego, by część z tych milionów dolarów wpływających corocznie na ich konta, przeznaczyć na inwestycje zmniejszające fatalny wpływ zakładu na środowisko. Bez przymuszenia ich do tego- nie ma co liczyć na ich dobrą wolę, poczucie odpowiedzialności, czy inne górnolotne hasła- nic się nie zmieni.
      Jak to zrobić? Pisałem już parę razy: zmniejszyć limity dopuszczalnych emisji trucizn. Od kogo to zależy: od marszałka województwa. Niestety nawet wyglądając z ostatniego piętra gmachu przy poznańskiej alei Niepodległości nie da się z niego zauważyć dymiących kominów Paroca.
      Pan Marszałek nie czuje smrodu, fenol nie gryzie go w oczy, a wiatr nie nawiewa mu resztek wełny do przydomowego ogródka- za daleko.
      By podjął działanie, trzeba go o naszych-mieszkańców gminy- problemach zawiadomić.
      Zadaję więc proste pytanie: ile listów z opisem tragicznej sytuacji nasi Włodarze skierowali do Pana Marszałka, ile wizyt mu złożyli, ile petycji podpisanych przez mieszkańców zawieźli?
      Ile…?
      Pozdrawiam
      TDi

      • Jacy włodarze? Chyba nominalni, bo kompetencyjnie, a nawet wolitywnie w tym mieście od lat takowych nie ma. Bywają natomiast sporo na L4. A nawet z wyrokiem. No, i na zdjęciach okolicznościowych! Błędnie zatem można uznać, że są.
        Hamerykańskim, czy jakimkolwiek innym, rozproszonym właścicielom wiadomo o zakładzie w Pipidówce X tyle, ile na koncie, lub – o ile przeczytają – na okresowym sprawozdaniu z funduszu inwestycyjnego zarządzającego portfelem inwestycji. Te zaś zarządzają w oparciu o wskaźniki, ale akurat nie emisji zanieczyszczeń. Więc chodzi o dyrektorów i zarząd bezpośrednio podejmujących decyzję o fabryce tutaj. A kto tam będzie się wychylać z decyzjami podnoszącymi koszty, ryzykując pytanie „KTO i dlaczego?”, oraz intratny stołek?
        Zatem bez rzeczywistej, skutecznej władzy w mieście i gminie, bez zaangażowania mieszkańców, nikt nie kiwnie palcem, chyba, że Unia desantem zrzuci jakiś eko-limit, a rząd wyegzekwuje odgórnie.
        Ale to czekanie na cud.
        Tymczasem cicho sza, jakoś to znowu będzie, byle od diety, do diety, od wyborów do wyborów.

        • Szanowny Hamerykaninie,
          nie ma między nami sporu-Paroc do ograniczenia swej trucicielskiej działalności trzeba ZMUSIĆ!
          Drogi do tego są zasadniczo dwie:
          1) poprzez zmuszenie do działania Włodarzy- Pan Burmistrz nie uzyskał- drugi raz z rzędu- absolutorium. Otwiera to możliwość rozpisania referendum nad Jego odwołaniem. Decyzja jest w rękach Radnych, których postepowania- przyznam szczerze – zupełnie nie rozumiem. Odwagę za tym by podnieść rękę i odrzucić sprawozdanie Pana Burmistrza mieli, by przegłosować referendum- już nie, pomimo, że domaga się go sam Zainteresowany…
          Oczywiście pamiętajmy, że nawet zarządzenie referendum nie oznacza zmiany- Pan Burmistrz może je po prostu wygrać, frekwencja może nie być wystarczająca itd. Długa i ciernista droga, ale trzeba ją przejść, aby -jako Radni- mieć czyste sumienie.
          2) poprzez działania obywatelskie wobec samego Paroca. Gdyby mieszkańcy mieli na tyle determinacji by np zablokować dojazd do firmy( co oznacza, że po 2-3 dnia zakład stanie, bo pop prostu nie będzie gdzie składować wyprodukowanego towaru) to po takim kilkudniowym postoju, drgną słupki wskaźników i -chcąc nie chcąc- właściciele będą musieli dowiedzieć się gdzie ta Pipidówka X leży i co się tam dziej, że kasa nie płynie…

          Przez lata nie wierzyłem, że taką manifestację i blokadę dałoby się zrobić. Aż do października -kiedy setki osób wyszły na ulice Trzemeszna, by protestować w obronie praw kobiet.
          Może jednak coś w mentalności ludzi się zmienia…
          Skoro setki wyszły by bronić praw połowy społeczności(kobiety), logiczne byłoby założenie, że w obronie życia i zdrowia WSZYSTKICH mieszkańców- wyjdzie ich jeszcze więcej …
          I have a dream…
          Pozdrawiam
          TDi

          • Wyszły/li bo im w TVN nie powiedzieli prawdy. Rzucone hasło o zakazie aborcji dokonanej przez Jarosława.
            Zapomnieli dopowiedzieć, że wyrok TK odnosi się tylko do jednej z przesłanek dokonania aborcji. Specjalnie nie zostało to powiedziane, m. in. w TVN, że pozostałe przesłanki dokonania aborcji czyli w skrócie ciąża z gwałtu oraz zagrażająca życiu matki w ogóle nie są przedmiotem tego wyroku.
            Co oznacza ni mniej ni więcej, że lewaki, komuniści inne czekające tylko na okazję do dorwania się do koryta wmówili naiwnym kobietom, że oto nagle będzie całkowity zakaz aborcji.
            Kłamstwo ma krótki nóżki.
            Po raz kolejny lemingi zostali zrobieni na szaro przez Jarka. Oni się tylko nadają do robienia zadymy. Jakie oto merytoryczne rozwiązania dla ratowania gospodarki przedstawiają?

        • Szanowny Tomaszu, w dodatku Didymosie! Zgoda, tu, na forach, zazwyczaj odpowiedź spór oznacza. Nie tym razem, bowiem zgadzam się z Tobą w zasadzie. Chciałem uzupełnić ogląd sytuacji ze swojego punktu widzenia. Że jest to w rzeczy samej „łyżka dziegciu w beczce miodu”, wybacz proszę. Bo nie podzielam nadziei na rychłą zmianę mentalności – chyba, że sto lat uznamy za chwilę wobec wieczności… Patrząc na ostatnie wydarzenia i pospolite ruszenie przekonuję się jedynie, że wylazła na wierzch prawdziwa natura tego przewrotnego, a zbuntowanego ludu. Ludu pędzącego stadnie ku przepaści. Bo taka moda, bo tak chcą „wszyscy”. Czy widzisz w – pardon – stadzie baranów nadzieję na przyszłość? Ten obrazek z tramwaju, który mógłby stanowić esencję tego ruszenia: grupa zamaskowanych pro forma, a ściśniętych jak sardynki w puszce, poruszających rytmicznie pustymi łbami w rytm „muzyki” i rycząca porywający wulgarnością refren x-bać PiS. Ujmujące, prawda? Strach się bać, kogo można mieć za sąsiada. Upatrujesz w tym cokolwiek dobrego na przyszłość? Alternatywę obecnej sytuacji politycznej w kraju, a i w gminie? Używając alegorii zwierzęcej nie chcę nikogo obrażać, a jedynie zwrócić uwagę na brak rozumu, oraz zwierzęce instynkty i zachowania (vide: niektóre komentarze do sytuacji naszych współmieszkańców z kamienicy odciętej od sieci energetycznej). Zatroskani o swoje etaty oraz kredyty pobrane na okazałe – a jakże! – landary wystawione wokół i w miasteczku nie tyko, że nie zorganizują żadnego protestu „o czyste powietrze” , ale nie wezmą też udziału w ewentualnie zorganizowanym, a nawet – tak myślę – oprotestują protest, byle tylko utrzymać swoje egoistyczne status quo. Na tym też utrzymuje się od dekad nasza lokalna „władza”, która przecież nie bierze się znikąd, jak z tego ludu. Rada i urzędnicy, to mikroskopijny obraz nas, naszego bezradnego, ogarniętego marazmem społeczeństwa, które odpowiednio zmanipulowane rzuci się na wyimaginowanego wroga (tym razem PiS), przeżyje chwile uniesienia i … zaprzęgnie z powrotem do swojego kieratu na kredyt. Długi wpis, przepraszam, po prostu tak to widzę. Gdybys jednak, Drogi Tomaszu, organizował, lub wiedział o organizowanym proteście w omawianej sprawie, daj mi proszę znać. Ja się przyłączę. Tymczasem pozdrawiam!

          • Do Tomka z 10/11/2020 godz 10.58
            Szanowny Tomku- dwie prośby: rozumiem że masz inny, krytyczny stosunek do tych manifestacji, ale to jeszcze nie daje Ci prawa do obrażania ich uczestników.
            Po drugie- nie mierz wszystkich swoją miarą…
            Pozdrawiam
            TDi

    • Tam się bez znajomosci nie dostaniesz chocbys był kompetentny i wykształcony to bez pleców nie ma szans. Zaniesiesz cv i po chwili zniszczarka wypluwa. Kiedyś pytałem znajoma jak to możliwe ze nie ma ogłoszeń na różne stanowiska to mi odpowiedziała „a bo my wewnątrz szukamy”. Myśle sobie acha no wiadomo.

      • A ja bym tam w życiu nie poszła do pracy. Nie wiem ile by nie płacili. Już się naslyszalam po sposobach rekrutacji i kto tam pracuje to dziękuje bardzo. Do wszystkiego dochodzę samemu.

  6. Trzemeszno to jedno wielkie szambo. Na maliczu chałdy odpadów komunalnych śmierdzi jak cholera i też nikt z tym nic nie robi. A takie składowanie jest zabronione. Nawet sanepid ma to w nosie.

  7. No tak. Dla wszystkich marudzących, że im coś śmierdzi. Od kiedy jest Paroc i inne zakłady przemysłowe w Trzemesznie? Od wczoraj?
    Nikt wam nie kazał budować się w tym mieście lub jego okolicach. Nie widzieliście komina? Polecam zatem do konsultacji lekarskich dopisać konsultację u dobrego okulisty.
    Wiem. Macie takie wyobrażenie, że pieniądze biorą się tylko usług, które nie wytwarzają żadnych zapachów i uciążliwości.
    Zapomnieliście jednak o tym, że produkty, które nabywacie w sklepach powstają w zakładach przemysłowych.
    Zejdźcie na ziemię, bo na razie żyjecie na wyspie fantazji o świecie bez niczego. Jeden już taki był, co mówił, że nie będzie niczego.
    Tylko Wy i nikt więcej się nie liczy. Pokolenie samolubów, egoistów, którzy myślą, że są pępkiem świata.
    A jak chcecie wrócić do epoki kamienia łupanego i tak sobie cenicie kontakt z naturą to proponuję przeprowadzić się do buszu w Ameryce Południowej. Tam będziecie mieli wokół samą naturę. Da się przeżyć. Mieszkają tam ludzie.

    • A od kiedy ekologia to powrót do epoki kamienia łupanego? Rozumiem ze nowoczesność to życie wśród kominów i wdychanie smrodów. Musisz być niezłym, wieloletnim ignorantem wiedzy, ze tak piszesz. Licze na to, ze zapadasz jak niedzwiedzie w sen zimowy i stad braki, a nie jesteś jakimś cudem absolwentem podstawówki.

      • A to ma, gdyż wszystko takim typom jak Ty przeszkadza.
        Ciekawe czy regularne spalanie odpadów w piecach przez niektórych mieszkańców Trzemeszna i okolic,
        a tym samym trucie wszystkich dookoła Tobie nie przeszkadza? Pewnie za chwilę napiszesz, że czepiam się biednych i uciemiężonych a bronię „molochów”. Ten argument jest śmieszny i idealnie opisuję stan umysłu osób, które widzą igłę u sąsiada, a nie widzą belki we własnym oku. Jak Paroc dymi to ja też mogę truć wszystkich wokoło. Taka jest zapewne Twoja logika.
        Wg Ciebie te fabryki powinny zostać zamknięte. Tak? To miej odwagę cywilną zgłosić oficjalny wniosek, gdzie się podpiszesz z imienia i nazwiska. Zobaczymy jakim jesteś kozakiem. Jeśli tego nie zrobisz uznam Ciebie za jednego z tych odważnych tylko w tłumie zamaskowanych lewaków paradujących pod osłoną nocy, którzy uznają stosowanie języka rynsztoku za objaw inteligencji. Jest to owszem objaw, ale totalnego dna intelektualnego, a nie jej wyżyn.
        Przykład, że w tym „mieście” wszystko przeszkadza? Proszę bardzo. Pierwszy z brzegu. Nie można rozwiązać problemu drogi do oczyszczalni ścieków a dalej na ogródki działkowe, co rozwiązałoby wiele problemów, a to tylko dlatego, że… będą tą drogą poruszać się pojazdy dojeżdżające do oczyszczalni. Niesamowite. Drogą mają poruszać się auta. To dla niektórych (podejrzewam, że dla Ciebie również) niepojęte jest to, jak drogą mogą poruszać się pojazdy.
        Za chwilę napiszesz jakieś bzdury o tym, że hałas, że spaliny, że drgania i tam droga nie powinna powstać. Wiem, że dla Ciebie idealną drogą jest poniemiecki bruk trzemeszeński i pewnie stąd ta obawa o drgania i hałasy. Jak jesteś taki wykształcony powinieneś wiedzieć, że przy budowie nawierzchni drogowych można zastosować różnego rodzaju materiały, które wpływają na obniżenie poziomu hałasu i drgań. Drogi nie potraficie wybudować a za inne rzeczy się zabieracie? Wiem. Wg Ciebie powinny tylko powstawać ścieżki rowerowe a Trzemeszno metropolia miałaby się stać drugim Poznaniem, gdzie „tęczowy” ma jobla na punkcie pedałowania w centrum.
        W buszu nie na ma dróg asfaltowych, zresztą tam w ogóle nie ma dróg więc tam możecie zamieszkać. Cisza, spokój. Idealne warunki dla takich jak Ty.
        A propos wykształcenia. Udało mi się ukończyć szkołę podstawową i to bez najmniejszego problemu. Pochwaliłbym się świadectwem ale nie zrobię tego, aby Ciebie nie zawstydzić. Ukończyłem również, dla Twojej wiadomości, kilkanaście lat temu jeszcze bez problemu inne szkoły, w tym wyższe.
        Ukończenie prywatnej uczelni, gdzie wykształcenie jest dobrem do nabycia tak samo jak bułki w Piekusiu nie czyni z Ciebie Bóg wie jakiego inteligenta.

        • Wszystkim osobom, którzy maja choć minimalna wiedzę nt.ekologi to przeszkadza. Typ jeden a nawet dwóch plus dwóch mięsna w stanie na tyle zanieczyścić atmosfery, co Paroc. Mam nadzieje, ze Unia weźmie się za was i narzuci jakieś normy. A tylko ignorant wiedzy i człowiek o mało lotnym umyśle może pisać takie bzdury, bez logiki, wiedzy. Nawet nie czytam całości, wystarczyły mi dwa pierwsze zdania, by przypomnieć sobie, ze z głupim się nie dyskutuje. Głupi nie ma wiedzy, głupi nie myśli, głupi nie wie co to logika, głupi używa tylko móżdżku do „myślenia”, głupi wie wszystko nawet jak nie wie.

  8. Zobaczcie jakie układy są w Trzemesznie. Wypadek na Miatach spowodował jeden synek który jeździ jak wariat po mieście i o nim już redaktor nie napisał. Ja się pytam dlaczego? Czyżby poproszono o to pana pseudo redaktorka?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here