Naukowa stacja zabaw prawie gotowa

0 Flares Facebook 0 Google+ 0 Filament.io 0 Flares ×

Dobiega końca budowa naukowej stacji zabaw na terenie Szkoły Podstawowej nr 1. Przypomnijmy, że obiekty takie powstaną tylko w pięciu gminach w Polsce – finansuje je Fundacja PGNiG im. Ignacego Łukasiewicza.

Konkurs na stacje polegał na internetowym głosowaniu. Nie sprowadzało się ono jednak do zwykłego klikania. Każdy uczestnik oglądał najpierw film instruktażowy na temat zanieczyszczeń powietrza, a następnie odpowiadał na zadane tam pytania.

Dzięki ogromnemu zaangażowaniu środowiska naszej gminy – nie tylko SP nr 1 – znaleźliśmy się wśród tak nielicznych beneficjentów.

Stacja – podobnie jak sam konkurs – ma charakter ekologiczny i edukacyjny. Najmłodsi bawiąc się mają jednocześnie zdobywać wiedzę na temat zagrożeń dla środowiska oraz dowiedzieć się jak można je chronić.

Urządzenia stacji montowane są na bezpiecznym, syntetycznym podłożu amortyzującym upadki.

Znalazły się tam między innymi obrotowe cylindry do animacji obrazów, panele sensoryczne, huśtawki i tablice informacyjne. Wokół placu urządzona zostanie zieleń.

We wrześniu planowane jest oficjalne otwarcie stacji.

12 Komentarze do Naukowa stacja zabaw prawie gotowa

ogloszenia
  1. Mieszkaniec napisał(a):

    Super sprawa. Fajnie że udało nam się przegłosować ten projekt i dzięki naszym głosom powstała ta stacja zabaw. Super.

  2. B I napisał(a):

    Bardzo fajna inicjatywa takiego projektu 🙂
    w obecnym czasie jest dużo takich konkursów i można wspólnymi siłami dużo do naszego miasta zrobić co jest bardzo fajne …

  3. ekolog napisał(a):

    Każda tego typu inicjatywa zapewne przyczyni się do lepszego zrozumienia problemów degradacji środowiska naturalnego przez dzieci .
    Szkoda , że nie idzie to w parze z działaniami dorosłych Mogłoby się wydawać , że my jako dorośli zwracamy uwagę na konieczność prowadzenia edukacji i wychowania . Tymczasem okazuje się , że świadomość i działania tutejszych władz w zakresie ochrony środowiska to wielka improwizacja .
    Wszyscy jakoś zapomnieli o fakcie funkcjonowania zakładu produkującego wyroby azbestowo-cementowe .
    Dla przypomnienia nadmienię , że wszystkie drogi gruntowe były utwardzane odpadami zawierającymi azbest . Mało tego był on składowany niemal wszędzie na dziko . Jak komuś wydaje się , że problem umarł wraz ze zmianą linii technologicznych zakładu to gratuluję wyobraźni .
    W miejscach szczególnie zagrożonych , nasączonych azbestem powstają osiedla domów jednorodzinnych . Prawdopodobnie wiedza osób budujących tam domy jest zerowa . Dotyczy ona skutków oddziaływania ,okresu rozkładu azbestu jak i bomby ekologicznej na której siedzą . Przez szereg długich lat odpady azbestowo cementowe były rozsiewane w trakcie transportu do miejsc docelowych legalnych i dzikich przypadkowych . Jest to rzeczywistość od której władze Trzemeszna umywają ręce i milczą . Zabawnym jest fakt silenia się i stwarzania aureoli wspaniałomyślności i dbania o środowisko naturalne . Problem azbestu to nie koniec przygody z ekologią tutejszej władzy .

    • Anonim napisał(a):

      Azgest to grupa minerałów, nie ulega żadnemu rozkładowi, nie jest toksyczny, promieniotwórczy ani uciążliwy dla środowiska. Azbest został wycofany z użytku ze względu na to, iż tworzy on włókna, które podczas np. obróbki mechanicznej mogłyby dostać się do płuc i uszkodzić pęcherzyki płucne. Azbest zakopany w glebie nikomu nie zagraża. Co nie zmienia faktu, że z dachów powinien już dawno zniknąć!

  4. IWA napisał(a):

    Z azbestem trzeba zrobić w gminie porządek. Burmistrz sam tego nie zrobi, ale niech zarządzi kontrolę i zobaczy jak jesteśmy truci.

    • ekolog do ,,IWA,, napisał(a):

      Obecnie kręgiem zainteresowania Burmistrza jest ,,SZMAL,, . Problem , który dręczy go od lat . Jeżeli chodzi o płyty azbestowo-cementowe stosowane na pokrycia dachowe , problem można zgłosić do Urzędu za pośrednictwem którego dokona się ich rozbiórki . Zaznaczam , że to nie koniec problemu . Jeżeli ktoś nie wie to mogę dodać , że sieć wodociągowa osiedla nad jeziorem popielewskim jest wykonana z rur azbestowo-cementowych .
      Tutejsza władza usilnie stara się o poprawę wizerunku miasta i okolic . Osobiście nikomu nie polecałbym spędzanie tu odwiedzin , zwiedzania i wypoczynku . Przy wjeździe do Gminy Trzemeszno powinna znajdować się tabliczka z napisem OBSZAR SKAŻONY AZBESTEM . PRZEBYWANIE NA TRENIE MIASTA I GMINY TYLKO NA WŁASNE RYZYKO !!!

  5. ogrodnik napisał(a):

    Mam pytanie kto sie zajmuje placem Kilinskiego od strony taksowek jeszcze troche nie bedzie mozna przejsc nikt tych krzakow nie przycina a takze na placu Powstancow cala wierzba az do ziemi zadusza reszte krzewinkow robi sie syf a tak bylo ladnie.

  6. ekolog napisał(a):

    Gmina w ostatnim czasie popadła w samozadowolenie z powodu zainstalowania czujników wskazujących zjawisko smogu . Strasznie ubolewała na wzmożone występowanie tego zjawiska w centrum miasta . Problem ten zdaje się być dalece naciągany i bardzo modny na szczeblu nie tylko lokalnym .
    Kiedy dochodzi do pojawienia się smogu ?
    Nie każdy zdaje sobie sprawę , że istotnym czynnikiem jest brak ruchu mas powietrza . W przypadku jego uaktywnienia się zjawisko smogu zanika bądź znacznie ulega redukcji . Jest to naturalna rzecz trwająca od zawsze . Jeden z komentatorów Niewolna wpadł w euforię jak cudownie miejscowość ta wolna jest od smogu . Nie wziął pod uwagę wolnych przestrzeni i ruchów mas powietrza w porównaniu z centrum miasta . Nie ma jednak róży bez ognia . Nie wziął również pod uwagę , że ruchy mas powietrza wzniecają przemieszczania się drobin kurzu , krzemu i igiełek azbestu . Może nie wie lub zapomniał , że przez Niewolno prowadziła trasa na wysypisko w Pasiece . Nie ma zielonego pojęcia o naturalnych barierach i chyba należy do nawiedzonych amatorów wycinki drzew . W tym miejscu należy pogodzić te dwie sprawy i mocno zastanowić się nad sensem bzdurnej ich wycinki . Drzewa z jednej strony uaktywniają proces fotosyntezy i stanowią naturalne bariery przeciwwietrzne .

    • Tomasz Didymos napisał(a):

      (do ekologa)
      Święte słowa, święte słowa !
      Najgorsze ,że ten trucicielski proceder trwa.
      Dbająca o najwyższe, skandynawskie standardy ekologiczne firma P. emituje ze swoich niepozornych “kominków” następujące “polepszacze” powietrza:
      -amoniak
      -fenol
      -formaldehyd
      -triametyloaminy
      -siarkowodór
      -chlorowodór
      -fluorowodór
      -dwutlenek siarki
      -tlenki azotów
      -tlenek węgla
      -węglowodory alifatyczne
      -nikiel
      -ołów
      -miedź
      -selen
      -wanad
      -cynę
      -antymon
      -chrom
      -kobalt
      -arsen
      -mangan
      o banalnych pyłach nie wspominając!
      Jak długo jeszcze odpowiedzialne za bezpieczeństwo i zdrowie mieszkańców władze miasta będą udawały, że nie widzą problemu ?
      Pozdrawiam
      TDi

  7. mamy z dziecmi napisał(a):

    Zrobic porzadek z amorami srajacymi na placu i za sklepikami i pelno robali karac w koncu z dziecmi przychodzimy na plac zeby sie pobawily a nie zeby ogladac sie zeby nie wpadly w g… dotyczy to pl. Wojciecha prosimy zajac sie tym.

  8. Janina napisał(a):

    Wolę wdepnąć w gówno na spacerze z dzieckiem niż wdychać truciznę z wiadomych kominów. To koszmar. W latach 70. też tak było, potem coś zrobiono i nie było czuć fenolu(?). Teraz cofnęliśmy się do tych okropnych trujących lat.
    PS. A z tymi psami to racja.

  9. Anonim napisał(a):

    Naprawdę fajna sprawa. Ale…….Szkoda, że tuż za tym ogrodzeniem będą pędziły szambiarki z wydalinami całego powiatu……………….Pan wiceburmistrz chce tam zbudować drogę do oczyszczalni ścieków!!!!!!!!!!!!!!!
    Kochane dzieciaki i rodzice SP1 – macie super plac i zaproście w pierwszej kolejności pana wiceburmistrza na egzamin z wiedzy tam przedstawionej – może taka forma edukacji przez zabawę przemówi?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Powered by WordPress | Designed by: SEO Consultant | Thanks to los angeles seo, seo jobs and denver colorado