Strona główna Różne Kto zabierze dzika?

Kto zabierze dzika?

3466
27
sloneczneogrody

W miniony piątek (8 listopada) w godzinach wieczornych w Kruchowie miała miejsce kolizja drogowa z udziałem zwierzęcia. Samochód osobowy uderzył w dzika, który nagle pojawił się na drodze.

Pojazd został znacznie uszkodzony, a zwierzę straciło życie. Dzisiaj przed południem jeden z Czytelników powiadomił nas, że martwy dzik nadal leży na poboczu drogi.

Jak ustaliliśmy w Urzędzie Miejskim, za usuwanie padłych zwierząt odpowiada gmina, która w tym celu podpisała umowę z uprawnioną do tego firmą. Do urzędu należy więc zgłaszać tego typu zdarzenia.

W przypadku dzika sytuacja staje się jednak bardziej skomplikowana. Z uwagi na panujący afrykański pomór świń wprowadzono obowiązek każdorazowego badania padniętego zwierzęcia. W tym celu pobierane są próbki przez przedstawicieli Powiatowego Lekarza Weterynarii.

Problem w tym, że ani służby weterynaryjne, ani też Urząd Gminy nie pełnią żadnych dyżurów w dni wolne od pracy. W opisanym przypadku będący na miejscu kolizji policjanci powiadomili o tym fakcie przedstawiciela miejscowego koła łowieckiego, który z kolei drogą mailową powiadomił inspektorat weterynarii.

W ten sposób dopiero dzisiaj pobrano próbki do badań, a urzędnicy gminni zlecili odbiór padliny. W rozmowie z nami Powiatowy Lekarz Weterynarii Paweł Gronczewski przyznał, iż procedury dotyczące tego typu zdarzeń w czasie dni wolnych nie są do końca dopracowane. Aby usprawnić działanie w podobnych przypadkach zamierza doprowadzić do spotkania z przedstawicielami gmin i wypracowania bardziej skutecznych procedur.

27 KOMENTARZE

    • nastepny popis inteligencji….pomoz, podzialaj razem z obroncami praw zwierzat moze wtedy zrozumiesz ich ciezka nieoplacana prace!!!!!!!!!!!!!!!!!

  1. W czasach rozpowszechniania się ASF w kilka wolnych dni nie ma kto pobrać próbek,a rolników się ściga czy to o maty czy o siatki na oknach .

  2. Wstyd,żeby od piątku dzik leżał na poboczu i był dostępny dla każdego! Przez coś takiego późnej roznoszą się choroby … ale żyjemy w tak „cudownym” kraju,że pseudo debile ekolodzy mogą każdemu przeszkadzać a jak przychodzi co do czego,aby np. pomogli to ich nie ma….banda kretynów 😠😠😠

    • Jak sam Człowieku z lasu to ująłeś, oni sa od przeszkadzania a nie od pomocy… A natura sobie z tym martwym dzikiem poradzi, jak robi to od milionów lat 😀

  3. Myśliwi się tym nie zajmą,bo utylizacja kosztuje. Prędzej zakopią padlinę w lesie albo przepchną dalej do rowu. Ot republika banasiowa ,hahaha..

    • Przeczytaj sobie artykuł do końca i nie pisz bzdur ,a jak nie zrozumiałeś ,to poszukaj sobie w necie jakie są procedury w takim przypadku , wtedy będziesz wiedział dlaczego się tym myśliwi nie zajmują.

      • Ty prawnik się nie wymądrzaj. Procedury w republice banasiowej? Na jakim ty świecie żyjesz? Myśliwi potrafią zakopać dzika z włośniem w lesie zamiast przekazać go do utylizacji…. Ot co..

        • Włośnice może stwierdzić lekarz weterynarii i to też nie każdy , metodą na wystawianie, a nie myśliwy co dzika pozyskał . W momencie oddania dzika do punktu skupu , nie wiadomo czy jest z włośnicą , czy motylicą ,bądź jeszcze jaką inną chorobą typu ASF . Takowa choroba zostanie stwierdzona dopiero w późniejszym etapie jaki ten dzik będzie przechodził .Koszty utylizacji ponosi wtedy firma która go kupiła z tym że występuje tylko o zwrot kosztów kupna. Żeby nie było jakich niejasności , koło łowickie(nie myśliwy) nie ma z tego dzika zysku ,ani straty . Nie ma więc potrzeby dziur kopać i zakopywać .

  4. Nie podniecajcie się kolega miał stłuczkę w pewnym kraju -trafiła sarna centralnie w pojazd ,Przyjechały służby zwierzę odrzucili dalej około 20 metrów i pojechali dalej powiedzieli że inni będą miały papu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here