Strona główna Różne Głośny problem mieszkańców Zielenia

Głośny problem mieszkańców Zielenia

2808
60

Na naszą skrzynkę e-mail jedna z czytelniczek portalu zgłosiła uciążliwy problem, który dotyczyć ma mieszkańców Zielenia. Jak pisze, już drugi rok zmagają się oni z bardzo głośnym hukiem petard lub pistoletu, jaki dochodzi z okolicznego sadu czereśniowego. Zdaniem czytelniczki huk jest nie do wytrzymania nie tylko dla ludzi, ale także dla zwierząt.

Pani Honorata dodaje: „Jak w zeszłym roku tak i w tym, gdy zaczął się sezon czereśniowy opiekunowie sadu próbują odstraszyć szpaki. Od godziny 6 rano do 21 systematycznie co minutę lub nawet krócej słychać strzały. Huk jest nie do wytrzymania, zwierzęta wariują jest to dla nich szok. (…) Po dwóch interwencjach policji, sytuacja nie zmieniła się nadal słychać przerażający huk. Mieszkańcy mają już dosyć tej sytuacji i jeśli policja nie zrobi z tym porządku, oddadzą sprawę do sądu„.

Oficer Prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gnieźnie Anna Osińska potwierdza, że w ubiegłym tygodniu w Zieleniu miały miejsce interwencje trzemeszeńskich policjantów. Jak się okazało, właściciel sadu czereśniowego zakupił armatkę hukową na gaz ziemny, odstraszającą ptaki. Mimo, iż na tego typu urządzenie nie potrzeba zezwolenia, to jednak powinno się ograniczyć jego stosowanie, gdy przeszkadza ono mieszkańcom. Policjanci skontaktowali się więc z mieszkającym w Poznaniu właścicielem sadu i ustalili, że armatka załączana będzie dopiero w godzinach popołudniowych, około godziny 13.

Mieszkanka Zielenia nagrała krótki film, obrazujący huk przedmiotowych wystrzałów. Obejrzeć można go poniżej:

60 KOMENTARZE

  1. Wyciąć drzewa i po kłopocie a czereśnie sprowadzić z Chin no i znowu problem bo chińskie no ale nam polakom to wszystko przeszkadza taka natura nasza ludzie opanujcie się trochę i więcej wyrozumienia mniej zawiści między sąsiedzkiej chłop posadził drzewa chce zebrać plon który my kupimy

      • Pare dni ? Stary jak by ci tak waliło za płotem to po 1 dniu byś szukał ciszy. Siatke rozłoźyc to jest rozwiązanie. Ale chłopom nie chce się robić i łatwiej armate zostawić.

    • Masz racje to typowe zachowanie snobistyczne,swoje zdrowe zniszczyć a nafaszerowane nie wiadomo czym sprowadzić. pani mieszkanko Zielenia trochę powagi, a może niedługo zaczną pani przeszkadzać majtki na tyłku.

    • Słuchaj pan. Przeprowadz się pod taki sad gdzie przez 2 miesiące co minutę od 4.30 do 21 wypierdziela armata to pogadamy. Jak przyjeżdżają do mnie znajomi to pytają czy tu jest jakiś poligon? Są inne metody chronienia sadu. Np.wynajęcie Pana z sokołów, lub osiatkowanie sadu. Ta druga metoda jest droższa ale zwraca się po kilku latach ponieważ inwestycja chroni także plon przed gradem i deszczem. Jeśli więc stać Pana sadownika po sezonie na nowego Mercedesa za 400 tys to na siatki chyba również. Osiatkowanie i ha ok 100 tys. Pozdrawiam

  2. Zapraszam, niech ktoś taki mądry pomieszka tam, to sie przekona. Po za tym są inne metody odstraszania ptaków, jeśli stać kogoś na tyle hektarów sadu to i stać na nowoczesne metody. Mieszkają tam starsi i chorzy ludzie,.

  3. Mieszkam i jestem w stanie wytrzymać parę tyg gdyż sezon ten nie trwa dłużej. Może pani Honorata sama zainwestuje pieniądze i zobaczy jak to jest. No ale cóż, trzeba się przyzwyczaić do takich upierdliwych ludzi w małych wioskach.
    Pani Honorata chyba ma za mało problemów i stwarza je innym!

  4. Właściciel stawu, który znajduje się naprzeciwko sadu też miał problem z ptakami, które wyjadały mu ryby ze stawu a nie używa żadnych armat hukowych. Wystarczyły zwykłe płyty CD. Dawniej sadownicy nie mieli takich urządzeń i sobie radzili. Po za tym tu mieszkają ludzie, którzy też pracują i muszą wyspać się do pracy.

    • Kiedy nie było armatek hukowych- były pistolety na korki, niestety tylko huk odstraszy te wstrętne ptaszyska. A co ja mam zrobić, skoro jakieś ptaszki skubią mi moje wyhodowane buraczki??? Mam tylko dwie grządki, ale też poświęciłam im czas i pieniądze, jednakże gdybym miała je „na zarobek” pewnie też bym coś hukowego zastosowała…….. żyć trzeba 🙂

  5. bez przesady, że to taki huk i problem – może zazdrość po prostu??? skoro boli kogos, że sadownik ma „tyle hektarów” i pewnie stac go na inne metody, to prosze podac jakie to sa metody – a zaraz pewnie beda nie ekologiczne, śmierdzacy i co tylko tam wymyslicie. Podejrzewam, ze przeszkadza tym ktorzy w zyciu nie mieli do czynienia z uprawami, rolnictwem itd. zal.pl

  6. Filmik a nim ani hałasu ani nic. Huk słychac nie od rana tylko dopołudnia i to jest huk co 15, 20min a nie co sekunde. Zazdrosc ludzka nie ma granic. I powazniejsze sprawy niech sie tu znajduja.

    • Skoro taka jesteś do przodu z tymi metodami to zapraszam do ich podania!!!!!!

      A huk wystrzałów był aż tak przeraźliwy że aż ptaki [w 28 sekundzie filmu] śpiewały a takie to przeraźliwe głośniej słychać kosiarkę do trawy 😀

    • sadownictwo to również dział rolnictwa, ale nie będę tu tłumaczyć, bo szkoda czasu i atłasu-jak ktoś chce zrobić z igły widły to je po prostu zrobi, ot i mamy na to przykład.

  7. ja tam pracowalam w ubieglym roku przy zbiorach ,huk jest kilka razy w ciągu dnia zapewne nie ogłusza bez przedady pani
    Honoratoooo to sie nazywa zwyka
    zawiść…

  8. W 0:29 słychać strzały – myślę, że tylko niezależna komisja z niezależnymi ekspertami jest w stanie zająć się tą sprawą…

  9. Je perdole to tak na serio XD. Kolo mnie jest kilka takich i w sezonie jest jak w coduo ale to tylko sezon wiec po co się wpierdalać. Oj ludzie 😀

  10. A co mają powiedzieć mieszkańcy pewnej wioski,kiedy jest okres podlewania pól i świerdzi na całej wiosce.Nic z tym nie mogą zrobić.A Wy robicie afere o jakieś huki.To jest chore i śmieszne

    • „JA” jak sobie pomieszkasz przy w tym hałasie to inaczej będziesz pisał. A napisać cos aby tylko zaistnieć na forum to każdy potrafi. A czy ktoś z waszej wioski zgłosił ten fakt do odpowiednich służb? tylko widzę, że piszecie, że śmierdzi i nic więcej. Ja zadzwoniłem na policję i powiadomiłem o nieustającym hałasie w Zieleniu i to nie z zazdrości tylko z myślą o zwierzętach i dzieciach.

  11. zwykła lidzka zazdrość i upierdliwość no i jakby drugiemu d…..ć , jakby ta pani lepiej garów pilnowała to tych huków nie by słyszała bo inne zajęcie by miała i tyle na ten temat

    • Przecież mieszkacie na wsi,to są smrody i hałasy,czyli skutki uboczne różnego rodzaju produkcji spożywki.Niektórzy z was przenieśli się z miasta i jak się nie podoba to wynocha.

  12. Ten właściciel niech przeniesie się z tym sadem i swoimi metodami do Poznania zobaczymy jak długo jemu pozwolą na takie zachowanie. Ten Pan myśli, że na końcu województwa to jemu wszystko wolno, jak bywa z innymi problemami. Sprawami uciążliwych hałasów do pobliskich mieszkańców zajmuje się Sanepit w tym wypadku w Gnieźnie.

  13. A co mają powiedzieć mieszkańcy Ostrowitego nie dawno pan W.wylał gnojowice na pole ,które znajduje się przy jeziorze i przy samych blokach.Można sobie wyobrazić jak tam cuchnie do dnia dzisiejszego.Mam nadzieje ,że ta sprawa nie pozostanie zamieciona pod dywan.Pan W.walczy z firmą Sano a sam tym czasem nie złe numery wyczynia.

  14. Niech z tym hałasem idzie w swoje strony.ten Pan nie ma wstydu.Egoista!Jak ludziom hałas przeszkadza, to człowiek honoru ,by zaprzestał uprzykszania życia.

  15. co motywowało do napisania do redakcji odnośnie tej sprawy? może to że mieszkają tu chorzy ludzie. jedna z pań walczy z rakiem, druga jest nieuleczalnie chora , mieszkają tu też starsi ludzie, którzy mieszkają tu całe życie i chcą mieć trochę spokoju, mieszkają tu też rodziny z dziećmi. Ciekawe, kto z komentujących jest nieuleczalnie chory ? jedna osoba ? może żadna? ile osób mieszka w samym centrum tego ? jeśli ktoś nie wie jak to wygląda lepiej żeby się nie wypowiadał. Ktoś tu skomentował że jak to w Polsce bywa nikomu nic nie pasuje, no właśnie nawet inicjatywa jednej osoby w obronie sąsiadów nie pasuje Polakom. Zastanówcie się nad tym bo chyba wiele osób nie przemyślało tego co pisze a obelgi pozostawcie dla siebie . To już moje ostateczne zdanie nie zamierzam się więcej w to wtrącać.

  16. 3/4 kompletnie bezsensownych wypowiedzi!!!
    Jeśli nie macie pojęcia w czym problem,to po co te komentarze.Na dołączonym filmiku nic nie słychać???Osobie,która to skomentowała proponuję wizytę u laryngologa i obowiązkowo badanie słuchu!!!

    BRAWO ZA ODWAGĘ,PANI HONORATO!!!

  17. czytając te komentarze aż płakać się chce. Pani Honorata ma rację. Gdybyście Państwo mieszkali w okolicach sadu to zmienilibyście zdanie. Niekiedy strzelanie odbywało się o d wczesnych godzin porannych do późnych godzin. Moje dzieci tak bały się tych huków, że przestały wychodzić na dwór. A czy pomyśleliście Państwo o zwierzętach jaką one przeżywają traumę, to jest dla nich potężny stres. Dlaczego nie było takich problemów jak sad należał dwa lata wcześniej do innych właścicieli – oni jakoś umieli sobie poradzić z szpakami i każdy był zadowolony. A nie nowy właściciel poszedł po najmniejszej linii oporu i nie pytając co sądzą okoliczni mieszkańcy kupił sobie armatkę i strzela _ a co niech inni mieszkańcy cierpią mam ich gdzieś. Też rozmawiałem już z policją bo z tym hałasem nie da się wytrzymać i powiedzieli, że jak zbierzemy co najmniej 3 podpisy to sprawa trafi do sądu – tylko co z tego zanim to będzie rozpatrzone -przez sąd będzie już po czereśniach. dla mnie winny i nie przyjazny dla mieszkańców jest właściciel sadu. bo jeszcze raz powtarzam, wcześniejszy właściciel umiał sobie poradzić z szpakami tak aby nie było to uciążliwe dla mieszkańców.

    • Wystarczy zgłosić zakłócenia miru domowego i policja ma obowiązek sprawę rozwiązać. Każdy ma prawo do tego. Ucìążliwe zakłócania spokoju domowego jest regulowane prawem. Pomijam sprawę pozwolenia na płoszenie zwierzyny. Pzdr

  18. Zieleń ma rację i nie ma co debatować ,tylko dać sprawę do sądu.Będzie spokój na drugi rok.Pani Honorata zasługuje na podziw za odwagę,że nagłośniła problem.

  19. Jak dobrze,że znalazła się osoba,która zapewne licząc się z nieprzychylnymi opiniami miała odwagę poruszyć ten temat.
    Jestem pełen uznania i podziwu.

    Brawo,Pani Honorato!

  20. Powodzenia! Niech się ludzie bronią. Niektórzy myślą ,że im wszystko wolno.SYLWESTER JEST TYLKO RAZ W ROKU A NIE ŻEBY LUDZIOM PRZEZ CAŁE LATO STRZELAĆ!!!

  21. PANI TAK NIE NARZEKA TYLKO POMOZE PANI NAM SZPAKI ODGANIAC – GDYBY PANI BYLA MĄDRA TO BY PANI WIEDZIALA ZE SZPAKI SA PRAWNIE POD OCHRONĄ I NIE WOLNO ICH STRASZYC I BY PANI DO SĄDU POSZLA A NIE NA POLICJE. WEZMIE PANI SZMATY NA KIJU I POMOZE NAM PRZEGANIAC A NIE PISAC DO PRASY. JAKOS NADŻARYCH OWOCOW NIKT KUPIC NIE CHCE TYLKO ZDROWE I CALE.

  22. TU TO JEST CICHO ZAPRASZAM DO NAS…WŁASCICIEL SADU TAK PODKRĘCIŁ ARMATKE ŻE MOŻNA BYŁO ZAWAŁU DOSTAC.WSZYSCY SIE WYPOWIADACIE ŻE MOŻNA WYTRZYMAC TE PARE TYGODNI .UNAS JUŻ MIESIĄC CZEREŚNIE SIE SKONCZYŁY SA JESZCZE WIŚNIE TAK ŻE SPOKOJNIE NIE BEDZIE.SZCZELA OD 4:30 RANO I TAK DO PUŻNEGO WIECZORA.JESTEM MŁODA KOBIETĄ ZDAJE SOBIE SPRAWE ŻE TO JEST JEGO ZAROBEK ALE TE HUKI SA NIE DO ZNIESIENIA.JAK BYŁY BY SPORADYCZNE TO JESZCZE JEST O.K.ALE JA NIE PO TO ZAMIESZKAŁAM NA WSI ŻEBY BUDZIŁY MNIE HUKI WŁASCICIEL SADU MIESZKA 10KM OD NAS I MA W DUUPIE BO TEGO NIE SŁYSZY…WYPOWIADACIE SIE A NIEWIECIE CO TO ZNACZY MOŻECIE SIE SMIAC ALE MI NAWET KURY PRZESTAŁY SIE NIES.POZRAWIAM

  23. wszystko dlatego ze u nas w Polsce wlasnie jest ogolny balagan, maly sad, domy ludzie warsztaty, itp itd wszystko razem w kupie. powinny byc strefy tam gdzie jest residential tam mieszkaja ludzie, tam gdzie przemyslowa to tam sa warsztaty , gdzie indziej pola i sady. wiatraki tez ludziom kolo domow stawiaja. u nas wszystko postawione na glowie. nie moze byc tak ze przy kazdym domu jakis warsztat jest. u nas dlugo nie bedzie dobrze bo prawa nie ma albo jest do d……. tylko nauka od podstaw w kazdej kwesti,i tylko kto bedzie uczyl… bo nie wiem ..

    u mnie armatka hukowa tez od kilku dni bije co 40 sekund i tez mi to przeszkadza. od 6.30 rano

  24. Są siatki na sady!!!!!! Dlaczego ludzie zakładając interes muszą zainwestować, a sadownicy chcieliby tylko zbierać.
    Gdy jest kilku sadowników mających czereśnie to tylko wziąć sznur i się powiesić bo spokoju przez cały okres letni nie ma. W niedzielę i święta u nas huki zaczynają się od 5.30. Nie wolno nikomu zakłócać spokoju. Jesteśmy takimi samymi podatnikami jak sadownicy. Ludzie mający dyskoteki muszą wyciszać lokale a sadownik nie może założyć siatek? bo co bo jemu wolno zakłócać innym spokój? Co to ma znaczyć?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here