Dla nich maraton to za mało

0 Flares Facebook 0 Google+ 0 Filament.io 0 Flares ×

Pięcioro trzemeszeńskich biegaczy zmierzyło się w ubiegły weekend z niesamowitym wyzwaniem. Wzięli udział w ultramaratonie “GwiNT Ultra Cross”. Nazwa wzięła się od pierwszych liter w nazwach trzech powiatów – grodziskiego, wolsztyńskiego i nowotomyskiego, przez które przebiega trasa ultramaratonu.

Zawodnicy mieli do wyboru trzy dystanse – 55 km (Mały GwiNT ), 110 km (GwiNT Normal ) oraz 100 mil, czyli około 160 km (Super GwiNT).

Najdłuższy, 100 milowy dystans wybrali – Mariusz Szuba, który pokonał go w czasie 25 godzin, 39 minut i 44 sekund oraz Mirosław Kachniarz z czasem 26:12:35 poprawiając swój ubiegłoroczny wynik o 22 minuty.

Ze 110 kilometrową trasą postanowiły zmierzyć się dwie panie. Justyna Stankowska przebiegła ją w czasie 14:54:58, a Aneta Bartkowska w 16:38:43. 6 godzin i 34 minuty potrzebował Jacek Brzewiński na pokonanie 55 km (Mały GwiNT).

Wrażeniami z biegu podzielił się z nami M. Szuba. Start do “Super Gwinta” miał miejsce o godzinie 18:00. Trasa wiodła głównie w terenie, w znacznej części w lesie. Odcinki asfaltowe należały do rzadkości, nie brakowało ostrych podbiegów. W nocy niezbędne były latarki czołówki. Na trasie rozstawione były punkty żywnościowe, na których można było posilić się słodyczami, owocami, uzupełnić płyny wodą i napojami izotonicznymi.

W dwóch punktach zorganizowano “przepaki”. Zawodnicy mogli w tych miejscach zmienić odzież i obuwie. Były tam też przygotowane ciepłe posiłki (np. zupa pomidorowa, spaghetti).

Ultramaratończyk uchylił nam też rąbka tajemnicy na temat przygotowań do tak śmiałego wyzwania. Jak powiedział, treningi z myślą o tym biegu rozpoczął już na początku jesieni. Główne jednostki treningowe to długie wybiegania, a także ćwiczenie siły biegowej. Jak zauważa, do tego celu idealnie nadaje się nasz park “Baba” ze swoimi górkami oraz schodami na stadion.

Nie można też zapominać o innych treningach niż samo bieganie, szczególnie wzmacniających górne partie ciała. “Jestem zadowolony z wyniku, czuję się dobrze. Zakwasy, odciski i otarcia to norma po takim biegu. Najważniejsze, że obyło się bez kontuzji” – podsumowuje swój udział w “Super Gwincie” trzemeszeński biegacz.

15 Komentarze do Dla nich maraton to za mało

ogloszenia
  1. Sympatyk napisał(a):

    Jestem pod wrażeniem.Gratuluję!

  2. Anna napisał(a):

    Gratulacje dla naszych wspaniałych biegaczy 🙂

  3. Anonim napisał(a):

    …dla wszystkich Was szczere graaaaaatuuuuuulaaaaaacje.

  4. asa19 napisał(a):

    Co za Ludzie…..

  5. Anonim napisał(a):

    podziw to za mało. słów brak. gratulacje ultra!!!!!!!!!

  6. Anonim napisał(a):

    A czy takie niesamowite wyzwanie ma cokolwiek wspólnego z dbałością o zdrowie?

    • czasembiegający napisał(a):

      A czy tu napisano, że chodzi o “Bieg Po Zdrowie”?

      • ASIOR napisał(a):

        Jak nie po zdrowie no to po co z własnej woli skazywać swój organizm na takie skrajne wyczerpanie.
        Ja również gratuluję tego wyczynu a wtrącam tu swoje trzy grosze z troski o zdrowie Pani Justyny i Pani Anety, które bardzo lubię!
        Panom też by się przydał lekki luz-maratony zwykłe wystarczą i już.

        • taaaaa.... napisał(a):

          coweekendowe trzemeszeńskie maratony z tonami smażonego mięsa, hektolitrami alkoholu oraz wagonami papierosów są przecież zdecydowanie zdrowsze 😉 Brawa dla wszystkich udowadniających, że nie ma co marnować życia na dostosowywanie się do niepasujących nam norm <3

    • Justyna napisał(a):

      Zapraszam do lektury- rozmowy z Augustem Jakubikiem, pełnomocnikiem PZLA,legendą tego sportu oraz badań dr Uwe Schuetza.
      Pozdrawiam.

  7. Ł. napisał(a):

    Ogromne gratulacje i szacunek.
    Czas zatem na Spartathlon 😉

  8. Też ultras napisał(a):

    Gratulacje ekipie z Trzemeszna, szacunek. No i z tego co mi wiadomo Mirek ukończył po raz trzeci ten dystans za drugim poszło mu znacznie lepiej

    • poufne napisał(a):

      Mi też jest wiadomo o sukcesie Mirka ale z tegoż artykułu. Nie trzeba pisać ” z tego co mi wiadomo”

  9. GEM napisał(a):

    Wielkie gratulacje dla całej ekipy.
    Pokonać samego siebie, to największa satysfakcja.

  10. Ciepły Maciek L napisał(a):

    160 kilometrów to mi się samochodem nie chce jechać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Powered by WordPress | Designed by: SEO Consultant | Thanks to los angeles seo, seo jobs and denver colorado